Strona główna | ZPRP | Daleka droga do złota

Daleka droga do złota

 

Nasi piłkarze ręczni zaczynają w Norwegii bój nie tylko o mistrzostwo Europy, ale jednocześnie o olimpijską nominację. Cele te są powiązane, bowiem tylko złoty medalista zapewni sobie już teraz występ w Pekinie – pisze „Polska Dziennik Bałtycki”.

Tytułu mistrzowskiego sprzed dwóch lat bronią Francuzi, którzy i w tym roku powinni liczyć się w walce o złoty medal. Polacy także są w gronie faworytów, ale trudno, aby było inaczej, skoro biało-czerwoni to aktualni wicemistrzowie świata. A dodajmy, że w kadrze na turniej w Norwegii jest aż piętnastu zawodników ze srebrnej drużyny.

– O medale walczyć będzie z dziesięć reprezentacji. My też mamy takie ambicje. Niektórzy uciekają od roli faworyta, bo tak się gra łatwiej. My tego nie robimy, ale też nie mają sensu buńczuczne zapowiedzi. To będzie trudny turniej – tonuje nieco nastroje trener reprezentacji Polski Bogdan Wenta.

Kadrowicze zapewniają, że nie zlekceważą żadnego rywala w tym turnieju. Łącznie z Czechami, którzy przez ekspertów typowani są do ostatniego miejsca w grupie A.

– Czesi wcale nie będą dostarczycielami punktów. Wystarczy spojrzeć na ich skład. Tam jest aż piętnastu zawodników, którzy na co dzień grają w Bundeslidze – zauważa trener reprezentacji Polski.

Dla Polaków to z pewnością będzie trudniejszy turniej niż mistrzostwa świata, które odbyły się w Niemczech. Tym bardziej, że to Europa dominuje w męskim szczypiorniaku. Poza tym teraz biało-czerwonych nikt już nie zlekceważy.

– Deklaracje łatwo się składa, ale muszą być one podparte dobrą formą zawodników. W przeciwnym razie łatwo o blamaż. Chcę medalu w mistrzostwach Europy, chcę awansować po raz pierwszy od 28 lat do igrzysk olimpijskich, ale droga do tego jest bardzo daleka – przestrzega Bogdan Wenta.

Reprezentanci zapewniają, że nie myślą na razie o całym turnieju, a skupiają się na Chorwatach. To jest najbliższy rywal, z którym biało-czerwoni zagrają już dzisiaj. Początek meczu o godz. 20.15, a bezpośrednia transmisja w Polsacie Sport.

Chorwacja to bardzo wymagający przeciwnik i utytułowany zespół. Dość powiedzieć, że to aktualni mistrzowie olimpijscy, wicemistrzowie świata z 2005 r., mistrzowie świata z 2003 r. i mistrzowie Europy z roku 2000.

– Chorwaci mają tylu znakomitych zawodników, że brak dwóch, trzech graczy są w stanie załatać bez problemów. Musimy znaleźć sposób na powstrzymanie ich ataku. To będzie bardzo trudny mecz – nie ukrywa Wenta.

W podobnie ostrożnym tonie wypowiadają się nasi zawodnicy.

– Na razie myślimy tylko o meczu z Chorwacją. To może być dla nas najważniejsze spotkanie. Niestety, mamy mało materiałów na temat ich gry. Jedna płyta z meczem to zdecydowanie za mało, żeby dokładniej przeanalizować każdego zawodnika z zespołu rywali – powiedział Sławomir Szmal, bramkarz reprezentacji Polski.

W drużynie Chorwatów w mistrzostwach Europy w Norwegii miało zabraknąć znakomitego Ivana Balicia. Rozgrywający znalazł się jednak w 18-osobowej kadrze reprezentacji swojego kraju. Ponoć wyleczył już kontuzję i przeciwko Polsce będzie mógł zagrać, ale tej informacji nikt z rywali nie chce ujawnić.

– Mamy bardzo dużo problemów z kontuzjami. To na pewno nie wpływa dobrze na atmosferę w zespole. Jesteśmy jednak zmotywowani na poszczególne mecze – zapowiada Lino Cervar, szkoleniowiec Chorwatów.