Strona główna | ZPRP | 70. urodziny prof. Czerwińskiego

70. urodziny prof. Czerwińskiego

 

"To tytan pracy" mówią o nim jedni, drudzy dodają, że "dla zawodników i współpracowników był przyjacielem, ale też autorytetem". Prof. dr hab. Janusz Czerwiński, współtwórca największego w historii sukcesu polskiej piłki ręcznej – brązowego medalu olimpijskiego w 1976 roku w Montrealu – skończył we wtorek 70 lat.

Z okazji urodzin w Centrum Olimpijskim w Warszawie zorganizowano jubilatowi uroczyste spotkanie. Wśród gości pojawili się m.in. koledzy z zaprzyjaźnionych związków sportowych oraz przyjaciele, których spotkał na swojej drodze sportowej, zawodowej i naukowej. Nie brakowało porównań do najlepszych polskich trenerów Kazimierza Górskiego, HUberta Wagnera i Witolada Zagórskiego. Prezentacja multimedialna, przygotowana przez Marka Żabczyńskiego, przypomniała poszczególne etapy kariery Honorowego Prezesa Związku Piłki Ręcznej w Polsce. Warto pamiętać, że to nie szczypiorniak, ale koszykówka była pierwszą dyscypliną, której poświęcał najwięcej czasu.
"Polski sport, a w szczególności piłka ręczna cieszy się międzynarodowym uznaniem. Duża w tym zasługa prof. Czerwińskiego, któremu zależało na czymś więcej niż tylko wygrać czy przegrać. Dla niego nie liczyły się tylko strzelone bramki, ale też wartości moralne i etyczne. Pod takim przywództwem rodzą się doskonałe relacje w drużynie. Jego reprezentacja to byli zawodnicy pod każdym względem doskonali – sportowym, organizacyjnym oraz relacji międzyludzkich" – powiedział Staffan Holmqvist wiceprezydent Międzynarodowej Federacji Piłki Ręcznej.

30 lat temu Czerwiński wraz ze Stanisławem Majorkiem doprowadzili reprezentację seniorów do miejsca na podium turnieju olimpijskiego.

"Gdy w 1969 roku Janusz poprosił mnie abym zasiadł obok niego na ławce trenerskiej byłem ciężko przerażony. Do dziś zastanawiam się dlaczego wybrał akurat mnie? – wspomina Majorek. – Bardzo szanował zawodników. Każda sprawa była omawiana. Odprawy były krótkie, ale dużo było spotkań indywidualnych i w małych grupach.

W tamtym pamiętnym meczu o brązowy medal igrzysk w Montrealu Polacy pokonali po dogrywce 21:18 RFN. Po 60 minutach było 17:17. Dwa gole w dodatkowym czasie gry zdobył ówczesny kapitan drużyny, później szkoleniowiec m.in. kadry narodowej mężczyzn jak i kobiet, Zygfryd Kuchta.

"Wtedy nie było mowy o jakiś stypendiach, czy dofinansowaniach – przypomina Kuchta. – Jednak trener bez krzyków potrafił zarazić nas wytrwałością i mobilizował do pracy. Wśród zawodników, już teraz mogę to powiedzieć, naszych trenerów nazywaliśmy +Jaśko i Staszko+".

Janusz Czerwiński urodził się 24 października 1936 roku w Ostrowi Mazowieckiej. Piłkę ręczną uprawiał w Spójni Gdańsk. Jako zawodnik startował w MŚ drużyn 11-osobowych, w 1963 roku w Szwajcarii, gdzie zajął czwarte miejsce. Oprócz reprezentacji Polski prowadził także ekipy narodowe Islandii (2 lata) i Grecji (4 lata). W 1970 roku ukończył AWF w Poznaniu, a cztery lata później obronił doktorat.

Trenerem "biało-czerwonych" był w latach 1967-1976. Pełnił szereg funkcji we władzach Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej (m.in. w latach 1993-2003 był redaktorem naczelnym kwartalnika metodycznego Handball). Trzykrotnie wybierano go rektorem AWFiS w Gdańsku (1981- 1984, 1996-1999, 1999-2002). W latach 1988 – 1996 był prezesem ZPRP. Był także przewodniczącym Rady Polskiej Konfederacji Sportu (2002-2005).

Ukoronowaniem pracy naukowej jubilata był tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Wychowania Fizycznego i Sportu w Kijowie w 2002 roku. Rok później takim samym tytułem uhonorowano go na gdańskiej AWFiS. Honoris causa odebrał wraz z legendarnym trenerem piłkarzy Kazimierzem Górskim.

"Nie starczyłoby czasu abym mógł wymienić nazwiska wszystkich przyjaciół, którym mam coś do zawdzięczenia. I chyba to jest moim największym życiowym sukcesem…" – powiedział wzruszony profesor Czerwiński.