Strona główna | Seniorki | Kim Rasmussen: Chcemy brązowego medalu

Kim Rasmussen: Chcemy brązowego medalu

 

Trener Kim Rasmussen przyznał, że pierwszy cel prowadzonego przez niego zespołu, udział w turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Rio 2016, został osiągnięty. – Teraz chcemy brązowego medalu! – zadeklarował szkoleniowiec reprezentacji Polski po półfinałowej porażce z Holandią. W zupełnie innym nastroju wypowiadał się Henk Groener, trener naszych rywalek.

IMG_5064

Henk Groener (trener Holandii): Holandia w tym momencie jest bardzo szczęśliwa, dumna z drużyny. Zagraliśmy po raz drugi z tym samym rywalem, ale wiedziałem, że nie będzie to łatwe spotkanie. Zaliczyliśmy doskonały początek. Dzięki twardej obronie mogliśmy wyprowadzać kontry. Oczywiście mieliśmy świadomość, że rywal się nie poddał. Po przerwie na moment straciliśmy koncentrację i kontrolę nad meczem. Gra się wyrównała, ale to my możemy celebrować zwycięstwo.

Kim Rasmussen (trener Polski):  Bardzo ważne było pierwsze 25 minut spotkania. Nie radziliśmy sobie wtedy z szybkimi kontrami Holandii. Nie trafiliśmy też kilku rzutów. Wtedy mecz mógłby potoczyć się zupełnie inaczej. Charakter zespołu pomógł nam jednak wrócić do gry. Do końca wierzyliśmy, że możemy wygrać. Zabrakło nam niewiele, ale trzeba przyznać, że rywal dziś był lepszy od nas. Jestem bardzo niezadowolony z wyniku, ale mogę być dumny z postawy moich zawodniczek. Brakuje mi angielskich słów, aby wyrazić moje rozczarowanie. Uważam, że Międzynarodowa Federacja Piłki Ręcznej powinna bardziej szanować kobiecy handball i ciężką pracę dziewczyn. Tak jak to robi w najważniejszych spotkaniach męskich zespołów. Tymczasem Iwona Niedźwiedź otrzymała karę za to, że jedna z rywalek poślizgnęła się i na nią wpadła. Nie chcę jednak, żeby to wyglądało, że przegraliśmy przez decyzje arbitrów. Mistrzostwa świata to nie czas eksperymentów. Kwalifikację do turnieju olimpijskiego już mamy. Czas zrealizować drugi punkt naszych planów. Na pewno dobrze przygotujemy się na mecz o brązowy medal. Zrobię wszystko, aby zespół był jak najlepiej przygotowany do walki w niedzielę,

Iwona Niedźwiedź: Dwa lata temu byliśmy w podobnej sytuacji. Presja zdobycia medalu będzie bardzo silna i będziemy musiały z nią sobie poradzić. Zagramy przeciwko bardzo silnej drużynie, bo to będzie albo Norwegia albo Rumunia. Trzeba się jak najszybciej pozbierać. Dla mnie to będzie jeden z najbardziej wyjątkowych meczów. Ten z Holandią też taki był. Mam świadomość swojego wieku. Czas jest dla mnie zabójczy. Przez chęć rewanżu i wywalczenia medalu bardziej przebija się rozczarowanie, że finał nie należy do nas. Dwie osoby nas zatrzymały – Cornelia Groot i Tess Wester. To jest takie strasznie wkurzające, że nie mogliśmy sobie z tym poradzić. Nie grałyśmy swoje piłki ręcznej.

Cornelia Groot (MVP meczu): Jestem bardzo szczęśliwa. Tyle trudu, tyle godzin spędzonych na treningach przyniosło efekt.