Strona główna | Europejskie Puchary | Liga Mistrzów: Remis Vive we Flensburgu!

Liga Mistrzów: Remis Vive we Flensburgu!

 

Vive Tauron Kielce wywalczyło cenny remis na parkiecie SG Flensburg-Handewitt w pierwszym spotkaniu 1/4 finału Ligi Mistrzów. Mistrzowie Polski po świetnym meczu zremisowali 28:28. Rewanż w środę (27 kwietnia) w Kielcach.

Podopieczni Tałanta Dujszebajewa rozegrali w sobotę bardzo dobre spotkanie i zasłużenie zremisowali na niezwykle trudnym terenie w Niemczech. Obie ekipy niemal przez całe zawody grały bramka za bramkę. Flensburg tylko raz odskoczył kielczanom na dystans trzech bramek, w 42. minucie wychodząc na prowadzenie 22:19. Vive sprawnie odrobiło jednak straty i w końcówce mogło nawet odnieść zwycięstwo.

Starcie rozpoczęło się od prowadzenia gospodarzy 2:0, lecz mistrzowie Polski szybko doprowadzili do remisu 3:3. Od początku rywalizacji popis doskonałej gry dawali bramkarze – tak Mattias Andersson, jak i Sławomir Szmal co rusz notowali kapitalne parady. Pierwszy z nich błysnął zwłaszcza w 10. minucie, gdy obronił rzut Mateusza Jachlewskiegoi natychmiastową dobitkę Tobiasa Reichmanna.

Chwilę później Vive po raz pierwszy wyszło na prowadzenie, po tym jak rzut karny na bramkę zamienił Karol Bielecki. Mistrzowie Polski w całym spotkaniu wykorzystali wszystkie sześć rzutów karnych – po dwa razy trafiali Reichmann, Bielecki i Cupić.

Jednobramkową przewagę kielecka drużyna utrzymała do końca pierwszej połowy (14:13), a tuż po zmianie stron na chwilę powiększyła nawet prowadzenie do dwóch goli. Flensburg z czasem przejął jednak inicjatywę i we wspomnianej 42. minucie wygrywał 22:19. Na parkiecie szalał Holger Glandorf (11 bramek w całym meczu), którego świetnie wspierali też Rasmus Lauge Schmidt (siedem goli) i Lasse Svan Hansen (sześć trafień).

Vive w ciągu pięciu minut odrobiło jednak straty i do końca pojedynku prowadziło już z Flensburgiem rywalizację bramka za bramkę. Główną siłą kielczan była zespołowość – aż sześciu graczy Vive zdobyło bowiem co najmniej trzy gole. Na 20 sekund przed końcową syreną podopieczni trenera Dujszebajewa mieli szansę na ponowne objęcie prowadzenia, ale nie wykorzystali jej.

Mecz zakończył się wynikiem 28:28, co przed środowym rewanżem w Hali Legionów stawia Vive w nieco korzystniejszej sytuacji. Walki na parkiecie w Kielcach z pewnością jednak nie zabraknie.

1/4 finału Ligi Mistrzów:

SG Flensburg-Handewitt – Vive Tauron Kielce 28:28 (13:14)

Fot. PRESS FOCUS