Strona główna | Seniorki | Brehmer-Skowronek zaczną od prestiżowego meczu

Brehmer-Skowronek zaczną od prestiżowego meczu

 

Joanna Brehmer i Agnieszka Skowronek znalazły się w elitarnym gronie dwunastu par nominowanych przez EHF i poprowadzą mecze Mistrzostw Europy Szwecja 2016. To wielkie wyróżnienie dla naszych sędzin, która cztery lata temu miała już zaszczyt uczestniczyć w ME w Serbii.

Już w pierwszej kolejce spotkań przed Polkami niezwykle prestiżowe zadanie – poprowadzą mecz Norwegia – Rumunia, a więc starcie mistrzyń świata, a zarazem brązowych medalistek IO w Rio de Janeiro z brązowymi medalistkami MŚ Dania 2015.

Handball, CL, CSM-AUDI ETO 24-27 Date: 10/28/2016, Time: 17:29,

Kolejne wyzwanie

To kolejne wielkie wyzwania w naszym życiu i w sportowej profesji. Jedziemy do Szwecji na Euro z dużo większym bagażem doświadczeń, ale i oczekiwań od siebie, niż cztery lata temu. Wówczas w Serbii wiedziałyśmy, że spotkało nas wielkie wyróżnienie. To było coś wielkiego, pięknego, wydawało się wówczas niepowtarzalnego. Teraz zawiesiłyśmy sobie poprzeczkę zdecydowanie wyżej. Nie możemy tych mistrzostw zakończyć na fazie grupowej – mówi z mocą Joanna Brehmer, druga połowa naszego żeńskiego duetu, która kontynuuje wspaniałe tradycje męskiego tandemu Marek Góralczyk – Mirosław Baum, w swoim czasie absolutnej czołówki światowej w sędziowaniu.

Wiedeńskie seminarium

Przymiarki były już w zeszłym sezonie, jednak dopiero w okresie wakacji dowiedziałyśmy się, że jesteśmy w szerokiej kadrze par sędziowskich typowanych do prowadzenia finałów mistrzostw Europy – opowiada „Aśka”. – Z początkiem października wzięłyśmy udział w Wiedniu w seminarium, w trakcie którego nominowano nas do prowadzenia zawodów Final Four Ligi Mistrzyń. To było ogromne wyróżnienie, powiedziałabym – taka wisienka na torcie, choć nie ukrywam też, że poprzedni sezon i obecnie się toczący są najlepszymi w całej naszej sędziowskiej karierze trwającej już od 17 lat – podkreśla z radością Joanna Brehmer, choć wielką satysfakcję sprawiła także nominacja do prowadzenia zawodów Golden League z udziałem czołowych europejskich reprezentacji: Rosji, Norwegii, Francji oraz Danii, a w ramach przygotowań polska federacja wskazuje naszą żeńską do prowadzenia… męskich meczów PGNiG Superligi, co jest równie doskonałym poligonem doświadczalnym dla pań.

Na jednym wózku

Jednocześnie Joanna ujawnia, że ze swą partnerką rozumie się doskonale od wielu wielu lat. – Śmiejemy się z Agą – opowiada dalej – że znamy się lepiej, niż znamy naszych partnerów życiowych. W przeciwieństwie do naszego prywatnego życia – my nie możemy się pokłócić, mieć cichych dni, obrazić się na siebie, ponieważ to natychmiast może skutkować gorszym zrozumieniem na parkiecie. Słabszym sędziowaniem. Dlatego nawet jeśli dochodzi czasami do spięć między nami, to od razu, w zarodku je tłumimy pamiętając, że jedziemy na jednym wózku. Zresztą w trakcie turniejów, między meczami, praktycznie każdą chwilę wykorzystujemy na leniuchowanie, odpoczynek, regenerację, ładowaniu akumulatorów i przygotowaniu się do kolejnych spotkań. Do tego dochodzi sprzątanie, laptop, obejrzenie ciekawych filmów, książka. Normalka. Raczej nie robimy sobie wypadów na miast, choć naturalnie jeśli jesteśmy w ciekawych miejsca, jeśli jest to na przykład Paryż, to oczywiście nie omieszkamy zrobić sobie wycieczki ze zwiedzaniem.

Kariera na rozdrożu

Mało kto wie, że kariera naszych sędzim całkiem niedawno znalazła się na rozdrożu. Agnieszka Skowronek zdecydowała się na macierzyństwo, co wiązało się naturalnie z przerwą w sędziowaniu. – Mogłoby się wydawać, że to nasz koniec. Zastanawiałyśmy się nad tym, tymczasem nie! Straciłyśmy niespełna pół roku. Właściwie jedynie pięć miesięcy. Miałyśmy przerwę tylko od stycznia do maja i Aga wróciła gotowa do podjęcia nowych wyzwań. Silniejsza, mocniejsza psychicznie i fizycznie. Zaangażowana. Nasze baterie naładowane zostały na kolejne cztery lata. Wszystko położyłyśmy na jedną szalę.

 

Body language

Dziś Alicja, córka Agnieszki, ma już półtora roku, a jej mama z „ciocią” przygotowują się do EHF Euro 2016 piłkarek ręcznych, które odbędzie się w grudniu w Szwecji. Program szkoleń to trening fizyczny, ćwiczenia pod wpływem stresu i sytuacji boiskowych, a także schematy współpracy z delegatami europejskiej federacji, którzy wspierają arbitrów w trakcie meczu. – EHF bardzo poważnie traktuje europejski czempionat – podkreśla Joanna Brehmer. – W trakcie trzydniowego seminarium miałyśmy wykłady z psychologii, gdzie uczono nas jak radzić sobie ze stresem – Joanna odsłania kulisy przygotowań ze stolicy Austrii. – Był „body language”. Biegałyśmy „bip test” z jednoczesnym kompleksowym badaniem naszych organizmów na podstawie pobranej krwi. Pokazano nam materiały i tysiące „clipów” z meczów piłki ręcznej, z interpretacją przepisów. W studio opracowano nam, sędziom, program treningowy, według którego pracujemy, przygotowujemy się. Tam mamy podane liczbę treningów, na jakim tętnie, na jakiej prędkości powinnyśmy ćwiczyć.

Gra pasywna

W przygotowaniach mocne jak zawsze mocne akcenty idą nie tylko w kierunku perfekcyjnego przygotowania fizycznego sędziów, ale także w kierunku znajomości przepisów, a w zasadzie właściwej ich interpretacji. – Od igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro właściwie tylko kosmetyczne zmiany zaistniały – tłumaczy Joanna Brehmer. – Z nowych przepisów warto zatrzymać się przy tzw. grze pasywnej. Przepis o sześciu podaniach od momentu zasygnalizowania gry pasywnej rozjaśnił sytuację kibicom. Naturalnie sędziowie mogą w każdej chwili przerwać grę, jeśli uważać będą, że jedna z drużyn gra na czas, z reguły jednak nie wychodzą przed szereg, ewentualnie ograniczając się do sugestii lub komunikatu, by nie grać na czas. Pomógł nam przepis, że kontuzjowany zawodnik opatrywany przez sztab medyczny musi opuścić boisko i nie może natychmiast na nie wrócić. Kiedyś drużyny korzystały nagminnie na tym wydłużając przerwy w nieskończoność. Teraz jest to niemożliwe. Zauważyłam też, że praktycznie wszystkie zespoły korzystając z możliwości wycofania z gry bramkarza i wprowadzaniu do pola dodatkowego zawodnika, ale praktycznie w stu procentach każda strata piłki kończy się to stratą bramki. Czyli nie zawsze się to opłaca, a trenerzy wciąż główkują nad tym, jak do perfekcji doprowadzić tę taktyczną nowinkę. Jak sprawić, by zawsze była opłacalna gra w przewadze.

Nie, dla polskiej grupy

Nominowane pary sędziowskie spotkają się w stolicy Szwecji przed mistrzostwami już 30 listopada. – W Sztokholmie spotkamy się całą grupą. Na ostateczny szlif formy poświęcimy trzy-cztery dni, potem nastąpi weryfikacja i… do pracy. Jeszcze nie wiemy, jakie mecze poprowadzimy. Możemy się jednak domyślić, że będą to któreś mecze w grupie C lub D. Na pewno nie będzie to grupa B, gdzie zagrają Biało-czerwone i najprawdopodobniej nie grupa A, z którą w kolejnej fazie ME połączy się „polska” grupa.

Pary sędziowskie nominowanie do prowadzenia meczów EHF EURO Szwecja 2016:

Joanna BREHMER oraz Agnieszka SKOWRONEK (Polska)

Dalibor Jurinović oraz Marko Mrvica (Chorwacja)

Karina Christiansen oraz Line Hesseldal Hansen (Dania)

Andreu Marin oraz Ignacio Garcia Serradilla (Hiszpania)

Viktorija Kijauskaite oraz Ausra Zaliene (Litwa)

Kjersti Arntsen oraz Guro Roen (Norwegia)

Wiktoria Ałpaidze oraz Tatiana Bereżkina (Rosja)

Diana-Carmen Florescu oraz Anamaria Stoia (Rumunia)

Vanja Antić oraz Jelena Jakovljević (Serbia)

Peter Brunovsky oraz Vladimir Canda (Słowacja)

Mirza Kurtagić oraz Mattias Wetterwik (Szwecja)

Peter Horvath oraz Balazs Marton (Węgry)

 

dla Handball Polska Zbigniew Cięńciała