Strona główna | Seniorzy | Mateusz Kornecki: Przyszłość należy do nas

Mateusz Kornecki: Przyszłość należy do nas

 

W ostatnich minutach wygranego meczu z Argentyną w bramce reprezentacji Polski pojawił się debiutujący na MŚ Mateusz Kornecki, którego skuteczne interwencje pomogły w zdobyciu Pucharu Prezydenta.

Zawsze robimy analizę rywali, ale moja skuteczność to w dużej mierze zasługa znakomitej postawy chłopaków w obronie w decydującym momencie meczu – podkreśla młody bramkarz, wybrany MVP spotkania.

Foto Norbert Barczyk / PressFocus

Debiutujący Mateusz Kornecki zanotował stuprocentową skuteczność, broniąc wszystkie siedem rzutów oddanych przez Argentyńczyków. – Cały czas czekałem na swoją szansę od trenera. Dzisiaj ją otrzymałem i chciałem wykorzystać jak najlepiej. Był to mój pierwszy mecz na Mistrzostwach Świata. Mam nadzieję, że mecz życia jeszcze przede mną. Cieszę się jednak, że wygraliśmy z Argentyną, szczególnie że w Irun padł remis. Zawsze robimy analizę, ale moja skuteczność to w dużej mierze zasługa postawy chłopaków w obronie. Dobrze popracowali i piłki nie leciały z tak dużą szybkością, więc miałem czas na interwencje.

Reprezentanci Polski mieli jednak krytyczny moment, po którym musieli gonić rywala. – Było już pięć bramek do tyłu i w takiej sytuacji głowy opadają, bo zostało piętnaście minut do końca. Tak, jak w całych mistrzostwach, potwierdziło się jednak, że walczymy do końca.

W całym turnieju na słowa pochwały zasługuje postawa wszystkich trzech bramkarzy. – Jeśli o nas chodzi, to przed nami jest przyszłość. Nie wiadomo jak to się wszystko ułoży. Sławomir Szmal, Piotrek Wyszomirski, Marcin Wichary to są świetni bramkarze, a my dopiero zaczynamy swoją przygodę – zakończył golkiper reprezentacji Polski.