Strona główna | Z ostatniej chwili | Wielka strata gorzowskiego sportu. Zmarł Marek Kozielski

Wielka strata gorzowskiego sportu. Zmarł Marek Kozielski

 

W sierpniu skończyłby 59 lat, przez ostatnie kilkanaście miesięcy walczył z ciężką chorobą. Niestety Marka Kozielskiego nie zobaczymy już na gorzowskich arenach sportowych, przekazującego swoją wiedzę młodym piłkarzom ręcznym, marzącym o wielkich, bramkarskich karierach.

– Trudno mi cokolwiek powiedzieć w takiej chwili, gardło mi ściska, łzy leją się z oczu. Z Markiem przeszliśmy przez całe, sportowe życie, broniliśmy na zmianę, wspieraliśmy się. Piłka ręczna w Polsce poniosła ogromną stratę. Najgorsze, że nic nie możemy na to poradzić, bo takie jest życie, bardzo kruche – tak swojego kolegę z boiska wspomina Dariusz Molski, obecnie trener pierwszoligowej Stali Gorzów.

marek_kozelski

To właśnie na meczach Stali Marek Kozielski znów zaczął pojawiać się jesienią ubiegłego roku, w miarę możliwości nie opuszczał żadnego spotkania aż do końca sezonu. Wszyscy mocno ściskaliśmy za niego kciuki, bo poważna choroba jakby trochę odpuściła, pan Marek wyszedł ze szpitala, znów cieszył się bliskimi, no i oczywiście nie mogło go zabraknąć w hali przy Szarych Szeregów.

Niestety nadeszła tragiczna wiadomość, że Marek Kozielski odszedł od nas na zawsze.

Marek Kozielski urodził się w 1958 r. Z nim na zawsze będą się kojarzyć najlepsze lata gorzowskiej piłki ręcznej. To on strzegł bramki, gdy AZS AWF Gorzów w 1983 r. awansował do ekstraklasy, w której rozegrał ponad 250 meczów. Ramię w ramię z Dariuszem Molskim odbijał rzuty rywali, gdy w sezonie 1985/86 – już w barwach Stali – zajmował najwyższe w historii, piąte miejsce w elicie polskiego szczypiorniaka. Wraz z kolegami cztery razy wygrywał akademickie mistrzostwo Polski, dwa razy wystąpił w finale Pucharu Polski. W 1988 r w Wągrowcu gorzowianie byli blisko, aby sięgnąć po główne trofeum. W decydującym meczu minimalnie przegrali z Pogonią Zabrze.

Później Marek Kozielski przeżywał wzloty i upadki gorzowskich drużyn. Jako bramkarz, trener, kierownik drużyny. Wspierał najmłodszych piłkarzy ręcznych, starał się im wskazać kierunek w jakim powinni podążać.