Strona główna | Seniorki | Słowacja zdeklasowana. Polki liderem grupy!

Słowacja zdeklasowana. Polki liderem grupy!

 

Reprezentantki Polski rozgromiły na wyjeździe Słowaczki 29:20 (13:9) i postawiły ważny krok w kierunku awansu do finałów EHF EURO 2018! W drugiej połowie meczu Biało-czerwone były co najmniej o dwie klasy lepsze od rywalek, a ich zwycięstwo nawet przez moment nie było zagrożone.

Po dwóch seriach spotkań Polki mają na koncie komplet czterech punktów i prowadzą w tabeli kwalifikacyjnej grupy 2.

Fot. Piotr Matusewicz / PressFocus

Fot. Piotr Matusewicz / PressFocus

Początek spotkania ze Słowacją należał do gospodyń, które jednocześnie prezentowały nieco chaotyczną piłkę ręczną. Polki uspokoiły jednak sytuację i dzięki utrzymaniu koncentracji zdobyły pięć bramek z rzędu (3:6; 10 min.). Trener Słowaczek poprosił o czas, co miało wpłynąć mobilizująco na jego zawodniczki. Efekt nie został osiągnięty, choć swoje w bramce zrobiła zmienniczka Adriana Medvedova.

Krótką niemoc Biało-czerwonych przerwała Monika Kobylińska, dając tym samym sygnał do powiększenia dorobku bramkowego. Swoje uwagi chciał również przekazać Leszek Krowicki. Konsekwencja w ataku pozycyjnym oraz dobra postawa w defensywie pozwalały utrzymywać niewysoką przewagę.

Drużynie dużo dawała kapitan, Karolina Kudłacz-Gloc, która często wiązała dwie Słowaczki i ułatwiała koleżankom wyjście na pozycję rzutową. W grze pojawiały się błędy, ale więcej nerwowości było po stronie Słowaczek, co w ostatnich minutach pierwszej połowy nie przyniosło wielu trafień. Podobać mogła się jednak różnorodność ataków polskiego zespołu.

Po powrocie na parkiet Polki prezentowały już lepszą skuteczność. Gospodynie robiły, co mogły, aby dotrzymać im kroku, ale z akcji na akcję dystans pomiędzy drużynami zmieniał się na korzyść zespołu Leszka Krowickiego. W 42. minucie postanowił przerwać to Dusan Poloz.

Spokój oraz chłodna głowa Biało-czerwonych dawała im kontrolę nad przebiegiem wydarzeń na boisku. Pytanie nie brzmiało już, czy Polki wywiozą ze Słowacji komplet punktów, ale jaka będzie różnica po ostatnim gwizdku. Gospodynie nie miały bowiem szans na wypracowanie dobrych pozycji rzutowych, a pod swoją bramką napotkały na celnie rzucające polskie rozgrywające.

Wysoka wygrana nad Słowacją w 100 procentach wypełniła plan ekipy Krowickiego rozpisany na początek gier eliminacyjnych w roku 2017.  Biało-czerwone pod koniec marca, dwumeczem z Czarnogórą, wznowioną rozgrywki.

SŁOWACJA – POLSKA 20:29 (9:13)

Słowacja: Gubikova, Medvedova – Rajnohova 4, Demajova 1, Rebicova 2, Rechtorisova, Pastorkova, Holesva 3, Habankova, Kucerova, Szarkova 2, Jakubisova 5, Skolkova 2, Bujnochova, Olsovska 1, Minarcikova.

Polska: Płaczek, Gawlik – Michałów, Łabuda 1, Kobylińska 6, Roszak 1, Grzyb 5, Kudłacz-Gloc 7, Janiszewska, Zawistowska 1, Drabik 2, Kozłowska, Lisewska 1, Szarawaga 4, Achruk 1, Urtnowska. 

Sędziowały: Marija IIeva – Silvana Karbeska (obie Macedonia).