Strona główna | Europejskie Puchary | PGE Vive minimalnie słabsze od PSG

PGE Vive minimalnie słabsze od PSG

 

Przegraną kielczan zakończyło się spotkanie 9. kolejki Ligi Mistrzów. PGE Vive musiało uznać wyższość Paris Saint-Germain, które okazało się lepsze tylko o jedno trafienie. Mistrzowie Polski do samego końca walczyli o zwycięstwo.

2017.11.26 Kielce Pilka reczna EHF Liga Mistrzow Sezon 2017/2018 PGE VIVE Kielce - PSG Handball N/z Michal Jurecki Foto Norbert Barczyk / PressFocus 2017.11.26 Kielce Handball EHF Men's Champions League PGE VIVE Kielce - Paris-Saint-Germain Handball Michal Jurecki Credit: Norbert Barczyk / PressFocus

Fot: Norbert Barczyk / PressFocus

Kibice PGE Vive Kielce, przychodząc do Hali Legionów, liczyli na wyrównane i stojące na dobrym poziomie spotkanie. Mieli do tego pełne prawo, bowiem na mecz 9. kolejki Ligi Mistrzów przyjechało naszpikowane gwiazdami światowego formatu PSG.

Początek nie zawiódł. Kielczanie co prawda miewali nieco ułatwione zadanie, a to ze względu na dwuminutowe kary paryżan, jednak wynik oscylował wokół remisu. Dopiero po kwadransie goście zyskali nieznaczną przewagę, co było efektem nieskuteczności rzutowej PGE Vive.

O czas poprosił więc trener Talant Dujszebajew. Chwila przerwy miała przywrócić koncentrację oraz ponownie wprowadzić kielczan do gry. Thierry Omeyer pokazał jednak swoją klasę i uniemożliwił gospodarzom zdobycie kolejnych bramek, a wynik po stronie PSG regularnie podwyższał Nikola Karabatić.

Mistrzowie Polski nie dawali za wygraną i po przerwie wzięli się za odrabianie strat. Na prowadzeniu wciąż utrzymywali się przyjezdni, ale rezultat był sprawą otwartą. PGE Vive nie mogło jednak zejść na mniej niż dwie bramki różnicy.

Na trzynaście minut przed końcem czerwoną kartkę otrzymał Nikola Karabatić. Był to efekt faulu, po którym ucierpiał Blaž Janc. Koniec gry jednego z kluczowych zawodników PSG stwarzał gospodarzom szansę na przejęcie inicjatywy. Po chwili na parkiecie ponownie zawrzało, bowiem chwilę po przerwie na żądanie sztabu szkoleniowego francuskiego zespołu, sędziowie pokazali, że błąd Paris Saint-Germain poskutkował trzecią już karą dla Mikkela Hansena. Po krótkiej namowie zmienili oni zdanie i kara powędrowała na konto Henrika Mollgaarda.

Gdy gospodarze w końcu wyszli na prowadzenie, wydawało się, że mają sytuację pod kontrolą. Doświadczeni i utytułowani Francuzi nie pozwolili jednak na spokojną końcówkę. Swoją klasę udowodnił Hansen, a jego trafienia przywróciły przyjezdnym wiarę w zdobycie kompletu punktów. Czas nie grał na korzyść PGE Vive i gdy sędziowie po raz ostatni użyli gwizdka, kieleccy kibice musieli pogodzić się z porażką.

Liga Mistrzów / grupa B / 9. kolejka:

PGE VIVE KIELCE – PARIS SAINT-GERMAIN 29:30 (11:15)

PGE Vive: Szmal, Ivić – Jurecki 5, Dujshebaev 4, Kus 2, Aguinagalde 5, Bielecki 2, Jachlewski 1, Strlek 3, Janc 4, Lijewski, Jurkiewicz, Zorman, Mamić, Bombac 3, Djukić.

PSG: Omeyer, Corrales – Gensheimer 8, Mollgaard 2, Stepancić, Keita, Sagosen 3, Kounkoud 1, Damjanović, Remili 2, Kempf, Hansen 5, Narcisse 2, Nielsen, Karabatić 7, Nahi.

Sędziowali: Lars Geipel oraz Marcus Helbig (obaj Niemcy).