Strona główna | Seniorki | Brazylia ostatnim rywalem

Brazylia ostatnim rywalem

 

Ostatnim rywalem reprezentacji Polski w XXIII finałach MŚ będzie Brazylia. Stawką meczu będzie Puchar prezydenta IHF i 17. miejsce w turnieju. W ostatnich latach Biało-czerwone mierzyły się z Canarinhas czterokrotnie, trzy razy wychodziły z tych starć zwycięsko.

Fot. IHF

Fot. IHF

Największym sukcesem Brazylijek jest bez wątpienia złoty medal MŚ w 2013 roku, kiedy Polki zajęły 4. miejsce. To właśnie w ramach przygotowań do mundialu w Serbii nasza drużyna dwa razy pokonała przyszłe mistrzynie globu – najpierw w nieoficjalnym meczu w Cetniewie 29:26, a kilka dni później 29:25 już przy wsparciu polskich kibiców w Elblągu. Tuż przed mistrzostwami Europy 2014 oba zespoły zmierzyły się na turnieju w hiszpańskiej Maladze. Brazylijki wysoko wygrały 33:22.

Na kolejne spotkanie obu drużyn musieliśmy poczekać cztery lata. Doszło do niego 25 listopada tego roku w rumuńskiej Craiovej, kiedy w ramach Pucharu Karpat Polska pokonała Brazylię 29:18.

Od jesieni 2016 roku Brazylijki prowadzi utytułowany hiszpański szkoleniowiec Jorge Duenas, który zastąpił na tym stanowisku Duńczyka Mortena Soubaka (obecnego trenera Angoli). Soubak prowadził kadrę Canarinhas w latach 2009-2016 i sięgnął z nią po wspomniane złoto MŚ.

Pomimo sporych aspiracji nie udało mu się jednak awansować do strefy medalowej dwóch ważnych turniejów, w których Brazylia wystąpiła w roli gospodarza. W 2013 roku w „Kraju Kawy” odbywały się mistrzostwa świata, a w 2016 igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro – w obu imprezach Brazylijki finiszowały na piątej pozycji. Brak medalu w Rio uznano za niepowodzenie, choć gospodynie wygrały wtedy zmagania grupowe, aby w ćwierćfinale przegrać z Holandią.

Już pod wodzą Jorge Duenasa Brazylia obroniła tytuł mistrzyń Ameryki Południowej. Na mundialu w Niemczech do ostatniej kolejki fazy grupowej walczyła o 1/8 finału. Marzenia o awansie przekreślił jednak remis z Czarnogórą.

Rozgoryczone Brazylijki dopiero w końcówce drugiego meczu półfinałowego w Pucharze Prezydenta udowodniły swoją wyższość nad Kamerunem (28:26).

Co ciekawe w drużynie nie brakuje polskich akcentów. Dwie kadrowiczki na co dzień występują w PGNiG Superlidze – rozgrywająca Patrcia Machado Matieli broni barw Vistalu Gdynia, z kolei kołowa Ligia Silva Pogoni Baltica Szczecin. Polscy kibice na pewno pamiętają Jessicę Ribeiro Quintiono, która przez dwa sezony grała w MKS Lublin.