Strona główna | Seniorzy | Argentyna skuteczniejsza od Biało-czerwonych

Argentyna skuteczniejsza od Biało-czerwonych

 

W meczu otwarcia Memoriału Domingo Barcenasa reprezentacja Polski przegrała w Pontevedrze z Argentyną 24:29 (13:13). Po wyrównanej pierwszej połowie, w drugiej partii Biało-czerwoni popełnili zbyt wiele błędów, co wykorzystali gracze z Ameryki Południowej. W sobotę rywalami Polaków będą Białorusini (g.18:30).

Fot. RFEBM

Fot. RFEBM (4)

Pierwsze minuty spotkania inaugurującego turnieju udowodniły, że rywalizacja pomiędzy Argentyną a Polską będzie prowadzona w wysokim tempie. Dodatkowych emocji przysparzał fakt, że zespół z Ameryki Południowej prowadzi Manolo Cadenas, który bardzo dobrze zna polskich zawodników. W swojej karierze trenerskiej przez trzy lata pracował bowiem w Orlen Wiśle Płock.

Od początku na minimalnym prowadzeniu utrzymywali się Biało-czerwoni, którzy błysnęli m.in. bardzo dobrym, szybkim wznowieniem. Najwięcej korzyści przynosiły Polakom ataki z lewej strony boiska. Argentyńczycy próbowali znaleźć sposób na to, by narzucić własne warunki. Efekt przynieść miało podwyższenie obrony, a także współpraca z kołowym po drugiej stronie boiska.

Fot. Piotr Matusewicz / PressFocus

Fot. Piotr Matusewicz / PressFocus

Mimo starań wynik nie ulegał zmianie (6:7; 16 min.). Po chwili podopieczni Manolo Cadenasa zdołali wyjść na prowadzenie. Biało-czerwoni odnotowali przestój i nie mogli wypracować korzystnej pozycji rzutowej. Nie pomogła również zmiana na pozycji obrotowego, gdzie znalazł się Kamil Syprzak.

Kolejne akcje to jednak wyrównana i ciekawa dla kibiców rywalizacja. Z dobrej strony prezentowali się Stanisław Makowiejew oraz Łukasz Gierak. Dzięki ich akcjom trafienia na swoje konto zapisywał m.in. Arkadiusz Moryto. W grze Polaków widoczne były też przebłyski skutecznej postawy w defensywie. Pierwsza część meczu zakończyła się remisem.

JLR_5989

Na drugą połowę, podobnie jak podczas turnieju w Gdańsku, trener Piotr Przybecki desygnował do gry kilku zawodników, którzy nie zaprezentowali się wcześniej. Na parkiecie, po stronie Argentyny, pojawił się za to Diego Simonet, wprowadzając sporo ożywienia. Dzięki jego akcjom podopieczni Cadenasa wyszli na cztery bramki przewagi.

Stan ten nie zmienił się przez następne minuty. Reprezentacja Argentyny nie dość, że utrzymywała się na prowadzeniu, to kontrolowała wydarzenia i ze swobodą zdobywała kolejne bramki. Dopiero po chwili przerwy Biało-czerwoni powrócili do lepszej gry.

JLR_6018

Na niecałe dziesięć minut przed końcem na parkiecie zrobiło się nieco więcej miejsca, bowiem sędziowie dwukrotnie pokazali wykluczenia, a czerwoną kartkę ujrzał Cadenas. Zawodnicy obu drużyn popełniali jednak zbyt dużo błędów własnych, co nie sprzyjało widowisku.

W dalszym ciągu utrzymywała się kilkubramkowa przewaga zespołu z Ameryki Południowej. Mimo niekorzystnej sytuacji Polacy wciąż chcieli walczyć o zwycięstwo. Na pomoc miały im przyjść kolejne dwuminutowe kary: Lucasa Moscariello oraz Juliana Souto Cueto. Grając jednak w przewadze trzech zawodników, podopieczni Piotra Przybeckiego nie byli w stanie odrobić strat, przegrywając tym samym pierwsze spotkanie w turnieju.

JLR_5880

ARGENTYNA – POLSKA 29:24 (13:13)

ARGENTYNA: Maciel 1, Schulz – Fernandez 7, D. Simonet 5, F. Pizarro 4, Souto 4, Bonanno 3, Crivelli 3, P. Simonet 1, Vainstein 1, Carou, Carro, Fischer, Moscariello Parker, Vieyra.

POLSKA: Wyszomirski, Morawski – Moryto 6, Krajewski 4, Paczkowski 4, Genda 2, Przybylski 2, Walczak 2, Chrapkowski 1, T. Gębala 1, Gierak 1, Nogowski 1, Daćko, Daszek, M. Gębala, Krieger, Makowiejew, Syprzak.