Strona główna | Seniorki | Adrian Struzik: Potrzeba skuteczności i determinacji

Adrian Struzik: Potrzeba skuteczności i determinacji

 

W których elementach gry polskiego zespołu należy szukać optymizmu przed spotkaniem w Bijelo Polju, a po środowej przegranej w Gdyni?

Adrian Struzik: Pierwsza podstawowa kwestia to materiały video z tamtego meczu, na których dobrze widać, jak na nasze zagrania reaguje zespół Czarnogóry, a jak my postępujemy wobec rywala. W Gdyni tworzyliśmy sytuacje rzutowe, tylko ich nie wykorzystaliśmy. Jeśli poprawimy te elementy plus zagramy z większą determinacją,  o wynik będę spokojny.

Briefing prasowy reprezentacji Polski

W reprezentacji odpowiada Pan także za bramkarki. Przed marcowym dwumeczem nastąpiła korekta w składzie, bo Weronikę Gawlik zastąpiła jej imienniczka, Weronika Kordowiecka. Czym była podyktowana ta decyzja?

Weronika Kordowiecka trenowała z kadrą A i była w szerokiej grupie bramkarek, dlatego jej pojawienia się w składzie nie odbieramy jako wielkiej zmiany.  Weronika Gawlik skarżyła się zaś na ból kolana i nie chcieliśmy ryzykować poważnego pogłębienia się dolegliwości. Na szczęście wieści są dobre, jej kolano wygląda tak jak powinno. W swoim klubie Gawlik czeka teraz intensywny i ważny okres, a że kontuzji uległa druga bramkarka MKS-u Lublin (Gabrijela Bešen – przyp. red) nie warto było podejmować ryzykownych decyzji.

W piątek świętowaliśmy dzień przyjaźni polsko-węgierskiej i to w piątek dowiedzieliśmy się oficjalnie, że Joanna Drabik przejdzie po tym sezonie do Siofoku. Węgierska liga to dobry kierunek dla naszych kadrowiczek?

Każda zawodniczka sama podejmuje decyzje dotyczące swojej przyszłości. Na pewno Asia przemyślała ten krok, liga węgierska jest bardzo mocna, wiele zespołów z tej ligi występuje w europejskich pucharach, a Gyori Audi ETO albo ligę mistrzyń wygrywa, albo „przynajmniej” gra w finałowym turnieju, bo to dla nich minimum.  Drabik występuje od kilku sezonów w najmocniejszej drużynie naszej ligi, która seryjnie zdobywa mistrzostwo Polski, a kibice z Lublina wywieszają nawet transparenty, że mistrzem się jest, a nie bywa. Myślę, że ten transfer to była przemyślana i prawidłowa decyzja z jej strony.

rozmawiał w Czarnogórze Michał Pomorski