Strona główna | Europejskie Puchary | Challenge Cup: Pierwsza odsłona finału na remis

Challenge Cup: Pierwsza odsłona finału na remis

 

W pierwszym meczu finałowym EHF Challenge Cup MKS Perła Lublin zremisowała na wyjeździe z Rocasa Gran Canaria 22:22 (10:10). Spotkanie na Wyspach Kanaryjskich było bardzo wyrównane, rewanż za tydzień w lubelskiej Hali Globus.

Fot. Piotr Matusewicz / PressFocus

Fot. Piotr Matusewicz / PressFocus

Na początku starcia w Telde żadna z drużyn nie potrafiła dłużej utrzymać prowadzenia. W szeregach miejscowych bardzo groźna była młodziutka Seynabou Mbengue Rodriguez, ledwie 19-letnia rozgrywająca raz po raz trafiała do lubelskiej bramki po mocnych rzutach z dystansu.

Zawodniczki Roberta Lisa cały czas utrzymywały jednak kontakt z Hiszpankami. W 27. minucie znakomitą interwencją popisała się Weronika Gawlik, bramkarka wręcz nakryła rękami hiszpańską lewoskrzydłową i nie dała jej szans przy próbie rzutu.

Po chwili po drugiej stronie boiska zobaczyliśmy dynamiczną akcję w wykonaniu Aleksandry Rosiak, rozgrywająca obróciła się na środkowej bloku rywalek i zdobyła bramkę po rzucie w dolny, długi róg.

Polski zespół wygrywał wtedy różnicą dwóch trafień (7:9), ale błędy w końcówce dały gospodyniom okazje do kontr i na przerwę do szatni obie ekipy schodziły przy remisie po dziesięć.

Start drugiej połowy spotkania to przede wszystkim znakomita gra Joanny Drabik, dwa gole obrotowej przyniosły rezultat 10:12. Zawodniczki z Wysp Kanaryjskich nie pozwoliły jednak Lubliniankom odskoczyć i na kwadrans przed zakończeniem meczu było 15:15.

Kiedy mistrzynie Polski ponownie wypracowały minimalną przewagę, do akcji wkroczyła Silvia Navaroo – słynna hiszpańska bramkarka odbiła trzy rzuty z rzędu (18:18).

Pierwsza odsłona finału Challenge Cup rozstrzygnęła się więc w ostatnich minutach. Początkowo obie drużyny grały bramka za bramkę, do momentu w którym zawodniczki MKS Perły popełniły trzy proste błędy w ofensywie.

To pozwoliło miejscowym odskoczyć na dwa oczka (22:20), ale na szczęście ostatnie słowo należało do Lublinianek. Najpierw trafiła Kinga Achruk, a  w następnej akcji, na sekundy przed ostatnim gwizdkiem, do wyrównania doprowadziła Marta Gęga.    

EHC Challenge Cup / finał / pierwszy mecz:

ROCASA GRAN CANARIA – MKS PERŁA LUBLIN 22:22 (10:10)

Gran Canaria: Navarro, Hernandez – Macedo 5, Gonzalez, Priolli, Mendez, Castillo, Mbengue 7, Risco, Pizzo 2, Rodriguez 5, Schuster, Toscano 1, Cabezudo 2.

Lublin: Gawlik, Januchta – Achruk 5, Drabik 5, Gęga 2, Matuszczyk, Mihdaliova 2, Nocuń, Repelewska, Rola 2, Rosiak 5, Stasiak 1.