Kobieca reprezentacja Polski w poniedziałek wróciła z Turcji, gdzie rozegrała dwa kontrolne mecze z zespołem gospodarzy. Wszystko z myślą o rozpoczynających się wkrótce kwalifikacjach Euro 2010. Karolina Kudłacz uważa, że nasz pierwszy grupowy rywal, Czarnogóra, jest groźniejszy od Rosji, z którą także przyjdzie rywalizować o punkty.
- Zapowiada się dobre granie. Tu nie ma słabych drużyn. To nie tylko mocna impreza, patrząc na polskie podwórko, ale i porównując z Europą - cieszy się na łamach „Gazety Wyborczej Kielce” jeden z głównych gości Kielce Cup Artur Siódmiak.
- Pewnie, że szkoda mi gry w Lidze Mistrzów, ale czy gdybym został w Vive Kielce, to bym w niej występował? Wątpię - uważa w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” Michał Stankiewicz, który zdecydował się na powrót do Zagłębia Lubin.
Po sześciu latach gry w niemieckim Rhein-Neckar Lówen były reprezentant Polski w piłce ręcznej wraca do kraju. Ma pomóc Vive Kielce budować silny, europejski klub. To pierwszy przypadek transferu z czołowego zachodniego klubu do Polski, a nie odwrotnie. „Gazeta Wyborcza” rozmawia z Mariuszem Jurasikiem.
Znając zawodników Wisły, ich podejście do treningu, ambicje i zaangażowanie w mecze, myślę, że są rzeczy, których prezes Vive Bertus Servaas mógłby Wiśle pozazdrościć - mówi Jerzy Ożóg, prezes Wisły Płock na łamach „Gazety Wyborczej Mazowsze”.
Michał Kubisztal jest zadowolony ze swojej gry w meczu przeciw reprezentacji Turcji. Zawodnik w zespole narodowym zagrał po dłuższej przerwie. - To byłaby megasencja gdybyśmy w niedzielę z Turkami nie zdobyli dwóch punktów.
Karol Bielecki jest spokojny o cztery punkty w dwumeczu z Turkami. Uważa, że nie jest to mocny przeciwnik. Nawet nie zna żadnego nazwiska zawodnika z tej drużyny.
Damian Wleklak podpisał wczoraj kontrakt z 13. zespołem Bunesligi TSV GWD Minden. Dwukrotny medalista mistrzostw świata zamierza ligę austriacką pożegnać złotym medalem zdobytym z Alpla Hard. W najbliższych dniach jego uwagę skupi rywalizacja w kwalifikacjach EURO 2010 z Turcją.
Fizycznie turniej w Chorwacji nie dał mi się mocno we znaki. Już bardziej psychicznie - po miesiącu przygotowań i meczów, czyli nieustannego zgrupowania, człowiek ma już dość piłki ręcznej. Ale w polskiej lidze gra się o wiele trudniej niż na mistrzostwach świata – mówi Patryk Kuchczyński w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego”.
Analiza statystyk w piłce ręcznej nie jest tak owocna, jak na przykład w siatkówce. To zupełnie inna dyscyplina. Dlatego przygotowuję także materiał filmowy. Z niego wybierane są fragmenty, które są istotne dla danego gracza. Inny kawałek dostaje do obejrzenia bramkarz, a inny skrzydłowy – mówi Piotr Zembrzuski na łamach „Gazety Lubuskiej”. To m.in. dzięki jego materiałom nasi brązowi medaliści mistrzostw świata czerpali wiedzę o rywalach.
Poprzednio Duńczyków w pierwszej połowie wręcz zmiażdżyliśmy. Nerwówka w końcówce wzięła się stąd, że za bardzo się rozluźniliśmy. Teraz będzie znacznie trudniej, mistrzowie Europy nie powtarzają tych samych błędów – mówi na łamach Gazety Wyborczej Mariusz Jurasik, najskuteczniejszy piłkarz przegranego półfinału z Chorwacją. Mecz Polska - Dania w niedzielę o 15.
Na tych mistrzostwach przesunęliśmy już tak daleko granicę bólu, który musimy znieść, że co się nam może jeszcze stać? Nic. Mamy tylko następny mecz - mówi w rozmowie z dziennikarzem „Gazety Wyborczej”, przed półfinałem mundialu z Chorwacją, selekcjoner reprezentacji Polski.
Niedawny lider kadry piłkarzy ręcznych Grzegorz Tkaczyk chwali kolegów. - Już parę lat gram w piłkę ręczną, ale czegoś takiego nie pamiętam – przyznaje na łamach „Super Expressu” po awansie Polaków do półfinału MŚ Grzegorz Tkaczyk, do niedawna podstawowy rozgrywający reprezentacji szczypiornistów.
Chorwaci wierzyli w nas od początku. Ich trener już po pierwszym meczu powiedział, że my dojdziemy do finału. Jego zawodnicy w wywiadach powtarzali to samo. Polska będzie w finale, o ile nie zadziałają jakieś układy. Nawet gdy do drugiej rundy awansowaliśmy bez punktów, oni wciąż mówili, że Polska może awansować – powiedział trener Bogdan Wenta w rozmowie z Andrzejem Janiszem z Polskiego Radia Pr. 1.
Tylko dwa punkty dadzą nam awans, przy założeniu, że w meczu Niemcy – Dania nie padnie remis. Trzeba pamiętać, że w takim układzie Norwegia też będzie grała z nami o półfinał. To będzie bardzo trudne spotkanie – powiedział Bogdan Wenta w rozmowie z dziennikarzem TVP przed ostatnim spotkaniem Polski w rundzie zasadniczej.
Potwierdziliśmy, że Polacy też potrafią grać, że reprezentacja Polski, to nie tylko Karol Bielecki i Sławomir Szmal. Christiansen w pierwszej połowie nie zdobył żadnej bramki co się rzadko zdarza. Nawet został zmieniony. Mam nadzieję, że do jutra nie zapomnimy jak się gra. Na razie nie myślimy o medalu tylko o najbliższym rywalu – Serbii – powiedział Marcin Lijewski po zwycięstwie nad Danią wypowiedzi dla "Sportowego Wieczoru" w TVP.
Trzeba ponownie więcej pokory i bólu. Startujemy z zerowym dorobkiem. Nie takie były sny potędze. Ale prawda jest taka, że one się nie spełniły. Teraz w każdym następnym meczu trzeba poszukać w sobie tyle nerwu, tyle agresji, żeby optymalnie osiągnąć korzyści – ocenia Bogdan Wenta występ polskiej reprezentacji w pierwszej fazie Mistrzostw Świata.
Na papierze istniejemy jako wicemistrz świata. Macedonia sprzedało zwycięstwo nam nami jako największy swój sukces w historii piłki ręcznej. Widać jak inni się tym budują. Role się zmieniły. Kiedyś byliśmy myśliwym, teraz jesteśmy tym na kogo się poluje. Na szacunek na nowo musimy zapracować – mówi trener Bogdan Wenta.
Dwa lata temu był pierwszym rezerwowym. Teraz trudno sobie wyobrazić, aby go teraz zabrakło przy powołaniach do reprezentacji Polski. Zawodnik o wielkim sercu do gry. Rywale nie ułatwiają mu zadania. Często sztab medyczny naszej drużyny musi mu udzielać pomocy w czasie meczów. Mowa oczywiście o Bartłomieju Jaszce.
Bogdan Wenta, trener reprezentacji Polski w piłce ręcznej o stromych schodach, grządkach i myśliwych, czyli zaczynających się w piątek mistrzostwach świata – pisze „Rzeczpospolita”.
Będzie fajnie jak wygramy z Niemcami, bo wiadomo, że dużo naszych zawodników gra w Bundesidze. Takie zwycięstwo smakuje inaczej. Nie podejdziemy jednak do tego meczu w sposób szczególny. To będzie tylko jeden z naszych rywali na mistrzostwach świata w Chorwacji – mówił gość wtorkowego wieczoru w TVP Sport – Mariusz Jurasik.
- W przyszłym roku będę obchodził 50-lecie pracy trenerskiej i chciałbym to uczcić zdobyciem wraz z Travelandem medalu - mówi w rozmowie z „Gazetą Wyborczą Olsztyn” Edward Strząbała, trener olsztyńskich szczypiornistów, który w przeszłości pracował m.in. w Egipcie, Bahrajnie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Kuwejcie.
Słabsza niż się tego spodziewano jesień płockich szczypiornistów sprawiła, że nie tylko w lidze kończą rok dopiero na 3. miejscu, ale stracili miejsce w kadrze Bogdana Wenty i to tuż przed mistrzostwami świata – informuje „Gazeta Wyborcza – Mazowsze Północ”.
- Byliśmy bardzo podłamani po porażce Islandii ze Słowacją. Nie ukrywam, że mocno wierzyłem, że przed ostatnim meczem turnieju będziemy jednak mieli szanse na awans - mówi trener Krzysztof Przybylski dodając, że szalenie trudno było zespół zmobilizować do meczu „o pietruszkę” z Islandią.
W czwartek o godz. 19.00 polscy szczypiorniści rozegrają w Lund kwalifikacyjny mecz EURO 2010 grupy 1 ze Szwecją. Transmisję przeprowadzi Polsat Sport. Przed wylotem w środę rano rozmawialiśmy z Mariuszem Jurasikiem, który wrócił do kadry.
Powołanie do reprezentacji Polski seniorów i to na mecze eliminacji mistrzostw Europy było zaskoczeniem. Absolutnie. Wprawdzie nieźle grałem w reprezentacji młodzieżowej, ale nie liczyłem, że tak szybko trafię do pierwszej kadry Polski – mówi Damian Kostrzewa, piłkarzem ręczny AZS AWFiS Gdańsk i reprezentacji Polski.
Meczami z Czarnogórą i Rumunią męska reprezentacja Polski rozpocznie kwalifikacje do EURo 2010, których finały zaplanowano w Austrii. Nowa formuła rozgrywek zakłada rywalizację w grupach. Białoczerwonym o dwa premiowane awansem miejsca przyjdzie jeszcze walczyć z Turcją i Szwecją.
- Jestem szczęśliwy, bo wystąpiłem na najważniejszej imprezie w życiu sportowca. Zabrakło tylko jednego: powrotu z medalem na szyi - mówi na łamach „Gazety Wyborczej Kielce” Mateusz Jachlewski, skrzydłowy Vive i reprezentacji Polski.
Jestem załamany. Nie przyjechałem tu po to, żeby zaliczyć występ na igrzyskach. Moim celem był finał. I wiem, że było to możliwe. Niestety, jedyny słabszy mecz i jest koniec - mówi w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" kołowy reprezentacji, Bartosz Jurecki.
Tomasz Tłuczyński po czterech kolejkach, z 21 bramkami na koncie, jest najskuteczniejszym polskim zawodnikiem turnieju olimpijskiego. W klasyfikacji strzelców zajmuje ósme miejsce. Nasz lewoskrzydłowy wykorzystał wszystkie 10 rzutów karnych. - Chcemy wygrać z Francją - mówi reprezentant Polski.