Strona główna | ZPRP | Polska-Brazylia 28:27

Polska-Brazylia 28:27

 

Po emocjonującym, ale nie stojącym na wysokim poziomie meczu Polska w trzecim dniu turnieju mężczyzn w Leon pokonała Brazylię 28:27. Białoczerwoni zdobyli trzy ostatnie bramki w meczu. Oba zespoły za tydzień zmierzą się w tej samej grupie MŚ. 6. Memoriał Domingo Barcenaca wygrała Hiszpania, która pokonała Rosję 39:28.

Sugerując się formą zaprezentowaną w niedzielnym meczu przez podopiecznych Bogdana Wenty można mieć obawy co do wygrania spotkań z drużynami z Ameryki Płd. podczas MŚ w Niemczech. Brazylia w niedzielę udowodniła, że pokonanie jej, grając schematycznie i w wolnym tempie może okazać się bardzo trudnym zadaniem. Niepokoi zwłaszcza dyspozycja naszej trójki podstawowych ? tak przynajmniej było do tej pory ? rozgrywających: Karola Bieleckiego, Grzegorza Tkaczyka i Marcina Lijewskiego. Wyczerpujące występy w Budeslidze, aż do końca grudnia, odbiły się na ich dyspozycji. Przemęczenie jest aż nadto widoczne. Stąd bierze się brak koncentracji i dużo strat.
Brazylijczycy zaprezentowali kombinacyjną obronę 5-1, a momentami nawet 3-3. Polakom rozbijanie defensywy rywali w ataku pozycyjnym nie za bardzo się udawało. Gdy przyspieszali grę lub wyprowadzali kontry było już znacznie lepiej. Właśnie po szybkich atakach w pierwszej połowie białoczerwoni prowadzili w 9 min. 7:4. Potem gra się wyrównała. W polskiej bramce bardzo dobrze się spisywał Adam Weiner (15 obronionych strzałów). Cóż z tego skoro nasi obrońcy często umożliwiali przeciwnikom ponawianie akcji po udanych interwencjach naszego bramkarza.

W drugiej połowie Brazylijczycy długo prowadzili 1-2 bramkami. Sędziowie w tym okresie dość często posyłali na karne 2 min zawodników. O to najwięcej miał pretensji trener Wenta, za co otrzymał żółtą kartkę. Więcej miejsca na boisku bardziej posłużyło Polakom. W 57 min, po golu Danilo Paulino (25:27), sytuacja była jednak nie do pozazdroszczenia.

W kolejnych akcjach białoczerwoni pokazali, że radzenie sobie w trudnych sytuacjach to ich specjalność. Po dynamicznym wejściu w pole bramkowe Mariusz Jurasik zdobył kontaktową bramkę. Przy okazji został sfaulowany w twarz. Na ławkę powędrował Felipe Dutra Po chwili po efektownej akcji Bruno Santana trafił w słupek. W odpowiedzi Bartosz Jurecki wywalczył rzut karny, zamieniony na bramkę przez Tomasza Tłuczyńskiego. Ten ostatni na minutę przed końcem ustalił wynik. W emocjonującej końcówce obaj trenerzy wykorzystali przerwę na żądanie. Brazylijczycy mogli doprowadzić do wyrównania, ale – grając w przewadze – zgubili piłkę w ataku.

Polska ekipa w poniedziałek rano uda się do ośrodka sportowego pod Magdeburgiem, gdzie spędzi ostatnie dni przed rozpoczynającymi się 19 stycznia mistrzostwami świata w Niemczech.

Polska-Brazylia 28:27 (16:16)
Polska: Weiner – Tkaczyk 3, Bielecki 1, M.Lijewski 1 (2×2'), M.Jurecki 2 (2×2'), Jurasik 2, Jachlewski 6 (1), Tłuczyński 3 (2), Siódmiak 3, Kuchczyński 4, B.Jurecki (2×2') 2, Kwiatkowski 1, Kuptel, Wleklak (2×2'). Kary 16 min. Trener B. Wenta.
Brazylia: Santos ? Pacheco 3, Pizzinatto, Folhas, Ertel, Costa, Rui 2, Vanini, Bortolini 3, Justino 4, Silva 3, Vasconcelos, Cardoso, Ribeiro 5, Santana 5, Oliveira 2. Trener: J.Ribera

Hiszpania-Rosja 39:28 (20:18).