Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Górnik czeka na rozstrzygnięcie z Płocka

Górnik czeka na rozstrzygnięcie z Płocka

 

Ostatnia kolejka PGNiG Superligi mężczyzn potoczyła się po myśli faworytów. Wysokie i pewne zwycięstwa odnotowali głogowianie, kielczanie, puławianie oraz mielczanie. Cenne punkty zdobył też Górnik, który dzięki wygranej nad Nielbą wskoczył na trzecie miejsce w tabeli. Fazę zasadniczą zakończy wtorkowy mecz Orlen Wisły z Pogonią.

Wybrzeże Gdańsk – KS SPR Chrobry Głogów 21:29 (11:12)

Beniaminek z Gdańska podejmował na własnym parkiecie Chrobrego Głogów. Już przed spotkaniem dalszy ligowy los obu drużyn był przesądzony, goście byli pewni gry w play-off, gospodarzom pozostawała walka o utrzymanie. Zarówno dla Wybrzeża jak i Chrobrego była to jednak szansa na przełamanie po ostatnich porażkach. Sztuka ta udała się zawodnikom z Głogowa, którzy po wyrównanej pierwszej połowie, ostatecznie pokonali gdańszczan.

KS Vive Tauron Kielce – MKS Zagłębie Lubin 48:34 (23:13)

Kibice zgromadzeni w kieleckiej hali nie mogli narzekać na brak sytuacji rzutowych i trafień. W starciu z mistrzem kraju lubinianie byli jednak bez szans. Pierwszy i – jak się później okazało – ostatni kontakt, jaki złapali z gospodarzami, miał miejsce w drugiej minucie spotkania (2:1). Goście starali się pokazać z dobrej strony, jednak kielczanie bezwzględnie i bardzo szybko powiększali przewagę. Sytuacja ta miała swój ciąg dalszy w drugiej połowie. Na całe szczęście dla Zagłębia ich gra w ataku wyglądała już lepiej, niż w pierwszej części meczu, co pozwoliło im zmniejszyć rozmiary porażki.

MMTS Kwidzyn – KS Azoty Puławy 30:36 (16:18)

Dla obu drużyn było to spotkanie decydujące o miejscu, które zajmą na koniec fazy zasadniczej. Początek obfitował w błędy i chaotyczne akcje, jednak z czasem zawodnicy uspokoili swoją grę. Na niewielkie prowadzenie wyszli kwidzynianie, jednak dobre akcje Marko Tarabochii oraz Nikoli Prce sprawiły, że Azoty przejęły inicjatywę. W pełni udało im się to w drugiej połowie, podczas której nie pozwolili gospodarzom na zbliżenie się na mniej niż dwie bramki. Ostatnie akcje puławian przypieczętowały ich zwycięstwo i szóstą pozycję w tabeli.

Górnik Zabrze – MKS Nielba Wągrowiec 37:23 (21:12)

Spotkanie z Nielbą było dla gospodarzy możliwością do poprawy nastrojów po ostatnim remisie z Pogonią Szczecin. Początek nie ułożył się po myśli Górnika, jednak z biegiem czasu wskoczyli oni na właściwe tory. Wypracowana przewaga była również zasługą Sebastiana Suchowicza, którego wągrowczanie nie mogli pokonać. Przyznać trzeba, że goście grali mądrze i długo w ataku pozycyjnym. Pomimo tego, podopieczni Zbigniewa Markuszewskiego nie radzili sobie z defensywą gospodarzy. W drugiej połowie Górnik powiększył przewagę, dzięki czemu sięgnął po dwa punkty i wskoczył na trzecie miejsce w tabeli.

SPR Stal Mielec – WKS Śląsk Wrocław 35:25 (18:11)

Wrocławianie zapowiadali walkę o dwa punkty, jednak już pierwsze minuty udowodniły im, że jest to zadanie wręcz niemożliwe do wykonania. Choć goście gonili mielczan i starali się odrobić straty (8:7; 16 min.), nie byli w stanie wejść na równorzędny poziom. Druga połowa nie odmieniła losów spotkania, a siedem bramek przewagi Stali zapewniło im spokojną grę. „Czeczeńcy” kontrolowali wydarzenia i bez problemów sięgnęli po dwa punkty.

Orlen Wisła Płock – Pogoń Szczecin / wtorek, godz. 18.00, Polsat Sport

Ostatnim spotkaniem fazy zasadniczej PGNiG Superligi mężczyzn będzie pojedynek drugiej i trzeciej drużyny tabeli. Faworytem są gospodarze, jednak szczecinianie nie raz udowodnili, że potrafią grać na bardzo dobrym poziomie, a do tego niezwykle efektownie. W ostatnim meczu podopieczni Pawła Białego wyrwali punkt zabrzanom i nie ulega wątpliwości, że do Płocka nie pojadą ze spuszczonymi głowami. Wiślacy, pewni drugiego miejsca, nie mogą natomiast odpuścić i zastosować taryfy ulgowej.