Strona główna | PGNiG Superliga Kobiet | Wybrzeże wygrało we Wrocławiu

Wybrzeże wygrało we Wrocławiu

 

Dziewiętnasta seria spotkań PGNiG Superligi mężczyzn rozpoczęła się od wygranej Vive Tauronu Kielce w prestiżowym pojedynku z Orlen Wisłą Płock. W weekend oglądaliśmy cztery kolejne spotkania, z których zwycięsko wyszli zabrzanie, szczecinianie, gdańszczanie oraz mielczanie. Mecz Nielby z Azotami został przełożony na 1 kwietnia.

KS Vive Tauron Kielce – Orlen Wisła Płock 30:27 (11:12)

Ze względu na udział obu drużyn w rozgrywkach Ligi Mistrzów spotkanie zostało rozegrane awansem. Początek wtorkowej bitwy należał do przyjezdnych, bowiem podopiecznym Talanta Dujszebajewa brakowało odpowiedniego rytmu. Dobrą decyzją trenera było wprowadzenie do gry Urosa Zormana, jednak w dalszym ciągu Wiślacy prezentowali się bardzo dobrze i byli na prowadzeniu. Druga połowa to kontynuacja piłki ręcznej na wysokim poziomie. Spotkanie było wyrównane i żadna z drużyn nie mogła wypracować większej przewagi. Końcowe minuty bazowały na akcjach indywidualnych, a w szeregach płocczan widoczny był brak poobijanego Mariusza Jurkiewicza, który decydujące chwile oglądał z ławki. Kielczanie zdołali wyprowadzić skuteczne ataki i odskoczyć „Nafciarzom”, dzięki czemu zachowali komplet zwycięstw.

KS SPR Chrobry Głogów – Górnik Zabrze 24:27 (10:10)

Spotkanie w Głogowie dostarczyło wielu emocji. Gospodarze przeciwstawili się faworytom z Zabrza i prowadzili z nimi wyrównaną grę. Bardzo dobrze w bramce Górnika spisywał się Sebastian Suchowicz. Głogowianie radzili sobie z defensywą gości, jednak razili nieskutecznością rzutową. Druga połowa to nieco lepsza gra Chrobrego, który wyszedł na trzybramkowe prowadzenie. O czas poprosił trener Patrik Liljestrand, co uspokoiło poczynania jego podopiecznych. Wynik oscylował wokół remisu, a dzięki lepszej dyspozycji zabrzan w ostatnich pięciu minutach, dwa punkty pojechały na Śląsk.

Pogoń Szczecin – MMTS Kwidzyn 31:27 (18:14)

Początek rywalizacji w Szczecinie to popis gry Bartosza Konitza oraz Wojciecha Zydronia (8:3; 9 min.). Sytuacji nie wytrzymał Krzysztof Kotwicki, który zmobilizował kwidzynian do lepszej gry. Choć MMTS wykorzystał cztery kolejne sytuacje, prowadzenie było po stronie dobrze spisujących się gospodarzy. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Zawodnicy obu drużyn popełniali błędy, które rywale skrzętnie wykorzystywali. Dzięki akcjom Adriana Nogowskiego goście złapali kontakt z Pogonią i droga do zwycięstwa była jeszcze otwarta. Podopieczni Rafała Białego podwyższyli jednak obronę, co wyłączyło z gry drugą linię kwidzynian. Była to decyzja na wagę dwóch punktów.

WKS Śląsk Wrocław – Wybrzeże Gdańsk 25:32 (10:13)

Gdańszczanie rozpoczęli bardzo mocno, chcąc narzucić własne warunki już od pierwszych akcji. Agresywna obrona uniemożliwiała wrocławianom wypracowanie pozycji rzutowej i na niewiele zdał się nawet czas, o który poprosił trener Piotr Przybecki. Dość szybko, bo już w 25. minucie Śląsk stracił swoją podporę obrony, Łukasza Jarowicza, który po raz trzeci ujrzał karę dwóch minut. Sytuacja zmieniła się na początku drugiej połowy, gdy skutecznymi interwencjami popisywał się Aljosa Cudić, a poprawie uległa również gra w ataku, dzięki czemu Wojskowi doprowadzili do remisu (17:17; 42 min.). Drużynie Wybrzeża pomogła minuta przerwy, po której powrócili do lepszej gry i zainkasowali dwa punkty.

MKS Zagłębie Lubin – SPR Stal Mielec 24:27 (14:12)

Spotkanie w Lubinie miało dla miejscowych duże znaczenie, bowiem była to ostatnia realna szansa na wywalczenie punktów. Ich kolejnymi przeciwnikami będą zabrzanie, płocczanie oraz kielczanie. Zmobilizowało to gospodarzy, którzy od samego początku narzucili własne tempo i napsuli przyjezdnym sporo krwi. Mielczanie nie poddawali się, wierząc w końcowy sukces i gonili rywala. Jeszcze na trzy minuty przed końcem Miedziowi prowadzili 24:23. Końcówka Stali była jednak zabójcza. Podopieczni Pawła Nocha czterokrotnie umieścili piłkę w bramce, wyszarpując lubinianom dwa punkty i umacniając się na piątej pozycji w tabeli.

MKS Nielba Wągrowiec – KS Azoty Puławy / 1 kwietnia (środa)