Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Derbowo na Dolnym Śląsku

Derbowo na Dolnym Śląsku

 

Szesnasta kolejka PGNiG Superligi mężczyzn trwać będzie aż tydzień. Awansem rozegrane zostało spotkanie Stali z Orlen Wisłą, które padło łupem płocczan. W piątek naprzeciw siebie staną kwidzynianie oraz kielczanie, a w weekend emocji nie zabraknie w Gdańsku, Wągrowcu i Wrocławiu. Tą serię zakończy środowy pojedynek Azotów z Chrobrym.

/Fot. zaglebie.lubin.pl

SPR Stal Mielec – Orlen Wisła Płock 29:33 (12:15)

Pierwsze akcje meczu należały do płocczan i choć Stal dzielnie walczyła, to prowadzenie było po stronie gości. „Czeczeńcy” mieli swoje okazje, jednak dobra dyspozycja Marcina Wicharego uchroniła Wisłę i pozwoliła jej na trzy bramki przewagi do przerwy. Po powrocie na parkiet wicemistrzowie kraju w dalszym ciągu dyktowali warunki, ale sześć bramek straty (15:21) nie zniechęciło podopiecznych Pawła Nocha. Ciężar gry na własne barki wziął Marek Szpera i dzięki pomocy pozostałych zawodników mielczanie podnieśli się, walcząc aż do samego końca (28:30; 56 min.). „Nafciarze” zachowali jednak spokój i dwa punkty pojechały na Mazowsze.

MMTS Kwidzyn – KS Vive Tauron Kielce / piątek, godz. 17.00

Jedynym piątkowym spotkaniem będzie rywalizacja MMTS-u z Vive Tauron. Niewątpliwie faworytem są goście, którzy mimo sporych problemów kadrowych w ostatni weekend zdołali wyszarpać zwycięstwo w Lidze Mistrzów, grając przeciwko Motorowi Zaporoże. Drużyna z pomorskiego na pewno będzie pragnęła przeciwstawić się mistrzom kraju, jednak o sprawienie niespodzianki będzie niezwykle trudno. W ostatniej kolejce zajmujący ósme miejsce MMTS wysoko przegrał z płocką Orlen Wisłą i tym razem może dojść do powtórki.

MKS Nielba Wągrowiec – Pogoń Szczecin / sobota, godz. 17.00

Ostatnia w tabeli Nielba podejmie na własnym parkiecie drużynę Pogoni. Szczecinianie po raz kolejny przystąpią do meczu w roli faworytów i bez wątpienia w dobrych nastrojach. W dalszym ciągu liczą się bowiem w grze o trzecie miejsce na koniec fazy zasadniczej. Wągrowczanie, tylko z jedną wygraną, zamykają stawkę i muszą walczyć nie tylko o utrzymanie, ale również o uratowanie klubu. Pomimo problemów podopieczni Zbigniewa Markuszewskiego udowodnili, że są w stanie grać na dobrym poziomie, tydzień temu będąc blisko urwania punktów lubinianom. Tym razem o korzystny rezultat będzie trudniej.

Wybrzeże Gdańsk – Górnik Zabrze / sobota, godz. 18.00

Beniaminek z Gdańska gościć będzie trzecią drużynę tabeli, Górnika Zabrze. Wszyscy podkreślają, że z meczu na mecz Wybrzeże gra coraz lepiej. Podopieczni Daniela Waszkiewicza i Damiana Wleklaka udowodnili to w meczach ze Stalą oraz Pogonią, w przypadku której – gdyby nie rekordowo długi przestój – dotrzymywali kroku rywalom. Górnik to jednak zespół doświadczony, celujący w medal, a przede wszystkim będący w dobrej formie. Przyjezdni nie mogą więc pozwolić sobie na stratę punktów i będą chcieli powtórzyć wynik z pierwszego spotkania obu drużyn, w którym wygrali różnicą dziewięciu bramek.

WKS Śląsk Wrocław – MKS Zagłębie Lubin / niedziela, godz. 15.00

Plasujące się na siódmej pozycji Zagłębie pojedzie do Wrocławia, gdzie podejmie miejscowy Śląsk. Pierwsze spotkanie obu drużyn było wyrównane, a o zwycięstwie lubinian zadecydowały dwie bramki. Derbowe spotkanie i tym razem zapowiada się emocjonująco. Gospodarze przystąpią do niego w optymalnym składzie, a ich celem jest wykorzystanie nierównej gry rywala. Zagłębie gra w kratkę, o czym świadczyć mogą ostatnie problemy z Nielbą Wągrowiec, która była blisko urwania punktów. Wrocławianie nie stoją więc na straconej pozycji.

KS Azoty Puławy – KS SPR Chrobry Głogów / środa, godz. 18.00

Ostatnie spotkanie szesnastej kolejki odbędzie się w Puławach. W październiku, podczas rywalizacji obu drużyn, padł remis i równie wielkich emocji możemy spodziewać się w środę. Bez wątpienia w lepszej sytuacji są goście, którzy mają na swoim koncie piętnaście punktów i znajdują się w środku tabeli. Na dodatek w ostatniej kolejce Chrobry zwyciężył w derbach Śląska i pragnie osiągnąć kolejny dobry rezultat. Puławianie muszą natomiast walczyć o to, by dostać się do czołowej ósemki, jednak przed nimi także mecz w Challenge Cup. Chcąc awansować do ćwierćfinału, w sobotę przyjdzie im obronić jedynie dwubramkową zaliczkę z Belgii. Rywalizacja Azotów na dwóch frontach może wyjść z korzyścią dla głogowian.