Strona główna | Europejskie Puchary | Dwubramkowa zaliczka Azotów

Dwubramkowa zaliczka Azotów

 

W pierwszym meczu 1/8 finału Challenge Cup Azoty Puławy pokonały na wyjeździe belgijski HC Vise BM 32:30. Mecz rewanżowy rozegrany zostanie w najbliższą sobotę o godz. 18.00 w Puławach.

Mecz lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy szybko objęli prowadzenie 5:2. Rywale nie pozwalali puławianom na bezkarne zdobywanie bramek, grali aktywnie w obronie i często przekraczali przepisy. Sędziowie po kilku akcjach wskazali na siódmy metr boiska. Adam Skrabania skutecznie wykorzystał trzy rzuty karne i puławianie złapali kontakt z rywalem 7:6.

Wydawało się, że podopieczni Ryszarda Skutnika pójdą za ciosem i szybko odrobią straty, tymczasem Belgowie nie zamierzali dawać za wygraną i ponownie wypracowali trzybramkowe prowadzenie 9:6. W pierwszej połowie szczypiorniści Azotów mieli duże problemy ze zdobywaniem bramek i narzuceniem teoretycznie słabszemu rywalowi swojego stylu gry. Piłkarze ręczni HC Vise BM zeszli do szatni z okazałbym pięciobramkowym prowadzeniem 15:10.

Niestety po zmianie stron w grze puławskiego zespołu nie nastąpiła metamorfoza. Do 45 minuty w dalszym ciągu inicjatywa należała do Belgów, którzy utrzymywali kilkubramkowe prowadzenie. Podopieczni Ryszarda Skutnika do gry zabrali się dopiero w ostatnim kwadransie.

Sygnał do odrabiania strat dał Przemysław Krajewski, który zaczął seryjnie trafiać do bramki HC Vise BM. Reprezentant Polski zdobył pięć kolejnych bramek dla Azotów i na tablicy wyników pojawił się rezultat remisowy 24:24. Ostatecznie Puławianie mogą się szykować do rewanżu z dwubramkową zaliczką, albowiem pokonali belgijski zespół 32:30.

HC Vise BM – KS Azoty Puławy 30:32 (15:10)

HC Vise BM: Lupica, Toth – Flajs 7, Vancosen 6, Danesi 5, Dolce 5, Vreven 3, Geradon 2, Duchemann 1, Popivoda 1, Fissette, Gava, Glesner, Mouchette.

Azoty Puławy: Bogdanov, Zapora – Krajewski 6, Sobol 5, Masłowski 4, Prce 4, Skrabania 4, Tarabochia 3, Kus 2, Tojcic 2, Ćwikliński 1, Przybylski 1, Kowalik, Łyżwa, Tsitou.

Widzów: 300.

Żródło: sportowefakty.pl