Strona główna | ZPRP | Bohaterowie wrócili do kraju

Bohaterowie wrócili do kraju

 

Tłumy kibiców przywitały polskich piłkarzy ręcznych, którzy wrócili z Kataru do kraju z brązowymi medalami mistrzostw świata. Na stołecznym Okęciu pojawiła się część drużyny, pozostali lądowali w innych miastach, a największą owację w Warszawie zebrał Michał Szyba – Ten brązowy medal jest cenniejszy od złotego – powiedział bohater spotkania z Hiszpanią.

Tuż przed godziną 15:00 zawodnicy wyszli przed tłum kibiców, którzy skandowali „dziękujemy”. Po rozdaniu autografów i krótkiej przemowie kadrowicze udali się na konferencję prasową, na której głos zabrał Prezes ZPRP Andrzej Kraśnicki.

 – Te mistrzostwa wykreowały nowe gwiazdy polskiej piłki ręcznej. Jestem przekonany, będą one jeszcze bardziej lśnić podczas przyszłorocznych mistrzostw Europy, które odbędą się w Polsce. A już we wrześniu, we współpracy z Ministerstwem Sportu i Turystyki, rozpoczynamy specjalny program szkoleniowy, propagujący piłkę ręczną wśród młodzieży w wieku szkolnym. Mam nadzieję, że dzięki takim inicjatywom wychowamy następców naszej wspaniałej drużyny, która dostarczyła polskim kibicom tyle pozytywnych emocji – podkreślił sternik Związku.

Chwilę wcześniej znakomitego występu w Katarze pogratulował naszym szczypiornistom Minister Sportu i Turystyki Andrzej Biernat.

Z kolei w imieniu naszej „brązowej” drużyny głos zabrał Krzysztof Lijewski, który w Katarze zdobył już trzeci medal mistrzostw świata.

– To zaszczyt być w gronie zawodników, którzy wywalczyli te trzy medale. W głowie pojawia się taka pozytywna myśl, że to jeszcze nie koniec. Jak się powiedziało „a”, to trzeba powiedzieć „b”. Mam więc nadzieję, że za rok o tej porze będziemy cieszyć się z medalu mistrzostw Europy – powiedział rozgrywający reprezentacji Polski.

Na koniec konferencji na salę wjechał tort I odegrano kultowe "We are the champions". Mimo zmęczenia zawodnicy zbyt szybko nie opuścili lotniska, bo tłum kibiców chętnych na zdobycie autografu i zrobienia zdjęcia czekał na swoich bohaterów jeszcze długo po wylądowaniu samolotu.