Strona główna | ZPRP | W niedzielę druga szansa

W niedzielę druga szansa

 

Michael Biegler nie chciał komentować ironicznych braw polskich zawodników, którzy po meczu w ten sposób podziękowali serbskim sędziom. Podkreślił, że zespół w niedzielę dostanie drugą szansę wywalczenia medalu.
Szkoleniowiec polskiego zespołu podziękował trenerowi Valero Rivierze a podopiecznym za walkę do samego końca. Jego zdaniem nasz zespół powinien wykorzystać więcej okazji do zdobycia bramki, które sobie wypracował.

– Czekamy na drugą szansę. Jesteśmy silni. Potrafimy wracać do gry, co pokazaliśmy już wcześniej. Mamy dwa dni, aby przygotować się do meczu o brązowy medal. Chcemy go wygrać – powiedział selekcjoner Biało-Czerwonych.
Niemiecki trener został zapytany, o zachowanie swoich zawodników, którzy po meczu bili brawo sędziom. – Nie będę tego komentował. Nie widziałem dobrze tej sytuacji. Mogę rozmawiać tylko o meczu, nie o tym, co się stało później – uciął krótko Biegler.
Selekcjoner reprezentacji Kataru, Valero Rivera po spotkaniu zdradził, co wpajał swoim zawodnikom. – Gratulacje dla Polaków, ponieważ zagrali dobrze przez całe spotkanie, a na początku wspaniale. To był dobry mecz piłki ręcznej. Zawsze rozmawiamy, że druga połowa jest decydująca. Mówiłem zawodnikom, że jeżeli do przerwy nie będziemy prowadzili 2-3 golami, wygranie meczu będzie niemożliwe, ponieważ rywale kapitalnie grają w drugiej części. Po dobrym początku rywali, później my zagraliśmy lepiej.

/ Fot. M. Skorupski

Hiszpański trener podkreślił, że jest bardzo zadowolony z kraju, władz, federacji i kibiców. – Moje marzenie, żeby zagrać w finale z tą drużyną, spełniło się. To dla nas duże osiągnięcie i jestem najszczęśliwszy na świecie – mówił Rivera.

Zapytany czy szykowany jest nowy zaciąg zagranicznych zawodników do reprezentacji Kataru od razu uciął dyskusję, tłumacząc, że może rozmawiać wyłącznie o handballu.
Rozczarowania nie krył Piotr Masłowski. – Weszliśmy bardzo dobrze w mecz. Prowadziliśmy kilkoma bramkami. Kiedy przeciwnicy nas doszli, zbyt szybko podejmowaliśmy decyzje o rzucie. Z całego meczu możemy być zadowoleni, walczyliśmy pełne 60 minut. Naprawdę zostawiliśmy dużo zdrowia na parkiecie. Gratulacje dla drużyny. W końcówce, kiedy Katar prowadził dwoma golami, wszystkie sporne momenty były rozstrzygane na korzyść gospodarzy – mówił rozgrywający polskiej kadry.