Strona główna | ZPRP | Chylę czoła przed zespołem

Chylę czoła przed zespołem

 

Tylko nieliczni polscy zawodnicy chcieli po meczu rozmawiać z dziennikarzami. Jednym z nich był Michał Jurecki, który nie chciał wypowiadać się o pracy sędziów. Podziękował kolegom z drużyny za walkę do samego końca. – Chylę czoła przed zespołem. Niestety nie udało się – podsumował.
– Zaprezentowaliśmy się z bardzo pozytywnej strony. Szkoda tylko, że Katar nie wygrał meczu po sportowej rywalizacji.  Naprawdę takie spotkania wymagają dużego wysiłku. Najlepiej to dziś obrazował widok Michała Jureckiego bezpośrednio po zejściu na koniec z parkietu. Ciężko teraz będzie zasnąć, ale trzeba się pozbierać przed niedzielnym meczem – powiedział Krzysztof Lijewski.

/ Fot. J. Gucma
Michał Szyba przyznał, że wraz z kolegami spodziewał się takiego scenariusza. – Ciężko się grało. Wiedzieliśmy, że gospodarzom pomagają ściany i nie tylko. Walczyliśmy jak w każdym meczu. Niestety nie udało się – ocenił. Po chwili dodał, że wynik dla niego jest ogromnym rozczarowaniem. – Czeka nas jeszcze jeden ważny mecz w tym turnieju – zapowiedział.
W mix-zonie zatrzymał się też Michał Jurecki, który trafił 9 z 12 rzutów.
Miał pan dziś wysoką skuteczność, ale na Katar plus sędziów to nie wystarczyło?
– O pracy sędziów nie chcę się wypowiadać. Każdy kto zna się na piłce ręcznej i obserwował mecz z trybun czy przed telewizorem widział jak przebiegała praca sędziów. Nie chcę na ten temat nic więcej mówić. Chylę czoła przed całym moim zespołem. Każdy z nas walczył przez 60  minut. Robiliśmy wszystko, aby Katar dogonić. Niestety nie udało się. 

Trochę słabiej zagrała nasza bramka i obrona…
– Owszem straciliśmy dużo bramek, ale też dużo ich rzuciliśmy. Prawie się wyrównało. Na pewno w niektórych sytuacjach mogliśmy zachować więcej spokojnej głowy. 

Czego zabrakło, aby zagrać w finale?
Każdy wie.