Strona główna | ZPRP | Pojedynek gigantów

Pojedynek gigantów

 

Piętnastu zawodników PGNiG Superligi zobaczymy w środowym ćwierćfinale MŚ Katar 2015, Chorwacja – Polska. Na boisko Ali Bin Hamad al Attiya arena w tej liczbie wybiegnie dwunastu Polaków i trzech Chorwatów.
Trójka podopiecznych Slavko Goluzy jest doskonale znana polskim fanom. Wszyscy w trakcie ligowego sezonu reprezentują Vive Tauron Kielce. Manuel Strlek, Ivan Cupić i Zeljko Musa w sumie uzbierali 55 ze 184 bramek zespołu w katarskim turnieju. Drugi z nich jest najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu (31 goli), a także najczęściej obok Zeljko Horvata podchodzi do rzutów karnych (11/13).

Tak było rok temu… / Fot. G. Trzpil

Chorwacja i Hiszpania to w Dausze jedyne zespoły, które na koncie mają komplet sześciu zwycięstw. Drużyna Goluzy po pokonaniu w grupie Austrii, Tunezji, Iranu, Macedonii oraz Bośni i Hercegowiny trafiła na czwarty zespół grupy A. Brazylia w 1/8 finału była o krok od sprawienia dużej niespodzianki. „Canarinhos” ulegli 25:26 do przerwy jednak prowadząc 15:13.

Trener Brazylijczyków, Jordi Ribera po meczu przyznał, że sędziowie w niektórych sytuacjach wpadali w panikę i wydawali kontrowersyjne decyzje, gdy widmo porażki zaczęło zaglądać w oczy Chorwatom. 
Media zapowiadają środowy ćwierćfinał MŚ 2015 jako pojedynek gigantów. Polska reprezentacja ma najwyższą średnią wzrostu w turnieju – 1.96 m, Chorwaci są na drugim miejscu z przeciętną 1.95 m.
– Wzrost może być ważnym czynnikiem w grze, ale w tym przypadku żadna ze stron nie będzie miała przewagi – powiedział Michael Biegler. Trener Biało-czerwonych dodał, że po raz kolejny opierze grę wysokich i silnych zawodnikach i ich wielkich umiejętności obronnych. – Najważniejsze jest to, aby grać w inteligentny sposób i korzystać z każdej nadarzającej się sytuacji – dodał.
Na boisku zobaczymy też pojedynek zawodników, których uhonorowano tytułem Najlepszego Piłkarza Ręcznego Roku. Z jednej strony zagra Sławomir Szmal (2009), a z drugiej Domagoj Duvnjak (2013).

… a tak siedem lat temu / Fot. M. Góralczyk

Warto wspomnieć jeszcze o filarze defensywy jak i ataku Chorwatów. 34-letni Igor Vori ma na koncie złote medale mistrzostw świata (2003) i igrzysk olimpijskich (2004). Olbrzym później trzykrotnie grał w półfinałach MŚ (2005, 2009 i 2013), ale nie zdołał już powtórzyć sukcesu sprzed dwunastu lat. 

Właśnie Polacy mają za co rewanżować się rywalom z Bałkanów. W MŚ 2009 w półfinale przegrali z nimi 23:29. W EHF Euro 2010, także w półfinale, ulegli 21:24. Rok temu w EHF Euro 2014 porażka 28:31 zagrodziła drogę Biało-czerwonym do strefy medalowej. 
Jest jednak mecz z Chorwacją, na którym Polacy powinni się wzorować. W turnieju IO Pekin 2008 nasz zespół wygrał 27:24. Była to pierwsza wygrana Polski nad Chorwacją w imprezie mistrzowskiej rangi. W składzie Biało-czerwonych grali wówczas, a obecni teraz w Katarze, m.in. Sławomir Szmal, bracia Jureccy i Karol Bielecki. Doskonałe zawody rozegrał Marcin Wichary. Po przegranej Chorwaci byli w szoku, ponieważ nigdy do tamtej pory nie zanotowali dwóch przegranych z rzędu w jednej imprezie. Ulegli też Francji 19:23. Historia lubi się powtarzać.