Strona główna | ZPRP | Za to niedziela będzie nasza

Za to niedziela będzie nasza

 

– Wiadomo, że każdy kibic w Polsce wybaczy porażkę swojej drużynie, gdy zobaczy, że zrobiła wszystko co było możliwe.  Naprawdę robiliśmy wszystko, aby wynik z Niemcami był lepszy. Za to niedziela będzie nasza – Krzysztof Lijewski zapowiada spotkanie z Argentyną

Stefan Kretschmer przed turniejem, jak i po meczu z Niemcami, powtarza, że widzi polską drużynę w piątce najlepszych ekip mistrzostw w Katarze.
To miłe i przyjemne słowa usłyszeć od takiego znawcy handballu. Po pierwszym meczu dużo optymizmu nie ma, ale nie załamujmy rąk. Dużo spotkań przed nami. Fajnie by było walczyć o medale, ale na razie to jest baśń odbiegająca w przyszłość, co prawda niedaleką, ale jednak. Na razie skupmy się na tym co mamy przed nosem, czyli na Argentynie. 

Argentyna to bardzo niewygodny rywal. Sprawili niespodziankę remisując z Danią.
Pokazali, że grać w piłkę potrafią. Przegrywali już pięcioma bramkami i potrafili odwrócić losy meczu. To pokazuje, że trzeba z nimi grać do końca., uważając na to co się dzieje na boisku. Oni wiedzą co to znaczy grać po europejsku, gdyż wielu z nich występuje w klubach naszego kontynentu. Poruszenie się bez piłki będzie kluczowe jeśli chodzi o atak.

/ Fot. J. Gucma

Można się spodziewać, że Argentyna zagra wysuniętą obroną. Czy jesteście w stanie skutecznie ją przechytrzyć?

Na pewno będziemy na to przygotowani. Wiedząc a później to wykonać na boisku to zupełnie inna bajka. To, że będziemy mentalnie przygotowani do tego spotkania, to mogę zapewnić wszystkich już teraz. Mam nadzieję, że zagramy lepiej w obronie niż z Niemcami.

Rzadko widzimy pana wykonującego rzuty karne. Tymczasem w meczu z Niemcami pierwszy podszedł pan na 7 metr
.
Trener zapytał się czy mogę oddać ten rzut. Odpowiedziałem, że owszem nie ma problemu. Fajnie, że się udało. 

Czy w takim razie będzie już pan stałym wykonawcą „siódemek”?
Ostatnio rzuty karne wykonywałem w szkole podstawowej. Nie mam tego elementu wyćwiczonego. Nie wiem może lepiej nie ćwiczyć? To jest bardziej psychologiczna sprawa. Jak się rzuca z 7 metrów to każdy myśli, że wszystko jest już „pozamiatane”. Stoi jednak jeszcze bramkarz, który wie co robi. 

Czy podtrzymuje pan swoje zdanie, że „nie wypada przegrać z Niemcami, a jak przegramy z Rosjanami to trzeba będzie wracać do domu”?
Oczywiście, ale nie ciągnijcie mnie za język. Wiecie o co chodzi. Fajnie by było zmazać tę plamę. Do tego meczu przyjdzie czas. Skupmy się na Argentynie.

/ Fot. N. Barczyk Pressfocus

Po meczu z Niemcami bardzo ładnie zachowali się obecni w hali polscy kibice, którzy gorąco podziękowali wam za walkę.

Kibice doskonale wiedza, że nawet przegrywając, to nie oddajemy spotkań bez walki. Wiadomo, że każdy kibic w Polsce wybaczy porażkę swojej drużynie, gdy zobaczy, że zrobiła wszystko co było możliwe.  Naprawdę robiliśmy wszystko, aby wynik był lepszy. Za to niedziela będzie nasza.

Czy taki doping z trybun pomaga? Czy raczej jest to obojętne?
Każdy z nas inaczej reaguje na to co się dzieje na trybunach. Mi się zawsze lepiej grało, gdy hala była wypełniona. A jeszcze lepiej było gdy gwizdali przeciwko mojej drużynie, bo to był jeszcze większy bodziec, poziom adrenaliny wzrastał. Widok kibiców w narodowych barwach rozpiera dumę. Jesteśmy daleko od kraju, a tylu ich przyjechało do Kataru wspierać nas i podtrzymywać na duchu. To pokazuje, że warto dla nich grać, a nie tylko dla siebie czy kolegów z drużyny.

Marek Skorupski