Strona główna | ZPRP | Dobre 45 min, finisz z zadyszką

Dobre 45 min, finisz z zadyszką

 

Na zakończenie turnieju w Oviedo Hiszpania pokonała Polskę 33:28 (16:17). We wcześniejszym meczu Norwegia wygrała z Węgrami 28:26 (14:15). W imprezie z kompletem zwycięstw triumfowali gospodarze, przed zespołem ze Skandynawii, Biało-czerwonymi i Madziarami. Kamil Syprzak został wybrany najlepszym polskim zawodnikiem w spotkaniu z Hiszpanią.

Dwóch zawodników Hiszpanii, która w Katarze będzie broniła tytuły mistrza świata, to gracze dobrze znani z występów w PGNiG Superlidze – Rodrigo Corrales (Orlen Wisła Płock) i Julen Aginagalde (Vive Tauron Kielce). Dodatkowo trenera Manolo Cadenasa też bliżej nie trzeba polskim kibicom przedstawiać. 
Nasz zespół rozpoczął mecz z Piotrem Masłowskim na środku rozegrania. Tym razem wolne otrzymał Michał Jurecki (naciągnięte mięśnie przywodziciela), który w ten sposób dołączył do kurującego się Mariusza Jurkiewicza. Od początku szansę gry między słupkami otrzymał Piotr Wyszomirski. 

Już w 5 min niezadowolony Michael Biegler poprosił o czas. Szkoleniowcowi zależało, aby tempo rozgrywania akcji było szybsze.  Pierwsze kilkanaście minut przebiegały według schematu bramka za bramkę (10:10). 

Najwięcej problemów stwarzał Joan Cañellas, który w tym okresie rzucił Wyszomirskiemu trzy bramki. Na prowadzenie 11:10 Biało-czerwonych wyprowadził Bartosz Jurecki, który wykorzystał rzut karny. Na drugi kwadrans pierwszej części w bramce pojawił się Marcin Wichary. Rozegrał się Andrzej Rojewski, którego pierwsze trzy rzuty znalazły drogę do hiszpańskiej siatki. Szansę na powiększenie prowadzenia nie wykorzystał starszy z braci Jurecki, który z 7 m trafił w bramkarza.

Podobną interwencją po chwili popisał się Marcin Wichary. Do remisu z prawego skrzydła doprowadził Albert Rocas, a  w następnej akcji gospodarzy rozpędzony José María Rodríguez, potężnym rzutem, odzyskał prowadzenie dla Hiszpanów. Nie trwało ono długo, gdyż wystarczyły akcje Adam Wiśniewskiego i Rojewskiego, który wywalczył piłkę w obronie i popędził przez całe boisko, kończąc golem. Obrona gospodarzy, który co jakiś czas zmieniała wariant ustawienia, została wymanewrowana tuż przed przerwą. Niepilnowany Kamil Syprzak bez problemu pokonał Gonzalo P. Vargas, ustalając tym wynik połowy.

Podrażnieni mistrzowie świata na drugą część gry wyszli w najsilniejszym składzie. U nas pojawił się za to Karol Bielecki, który szybko swoją obecność podkreślił bramką. Nie był to jednak najlepszy występ rozgrywającego w narodowych barwach. Biało-czerwoni przez chwilę byli lepsi o dwa trafienia, ale wystarczył moment dekoncentracji, aby ponownie tablica wskazała remis.

Mądrze grał Kamil Syprzak, wykorzystując swe doskonałe warunki fizyczne. Po faulach na nim sędziowie orzekali rzuty karne lub sam trafiał z koła. Wichary też trzymał wysoki poziom gry. Pozwoliło to wypracować naszemu zespołowi trzy bramki zaliczki (25:22). Trener Cadenas w tej sytuacji poprosił o przerwę. Po wznowieniu gry sprytnie zachował się Lijewski, który przelobował Jose M. Sierrę. 

Zbyt szybko jednak rywale zdobyli cztery kolejne gole i wynik ponownie był nierozstrzygnięty (26:26). Alberto Rocas dodał kolejne trafienie i Hiszpanie wyszli na prowadzenie, którego już nie pozwolili sobie odebrać. Dużą niefrasobliwością wykazał się Robert Orzechowski, który w sytuacji sam nam posłał piłkę w taki sposób, że Rodrigo Corrales nie miał problemów z obroną. Okres nieskutecznej gry przerwał Piotr Masłowski.

Finałowe minuty turnieju w Oviedo były słabsze w wykonaniu Polaków, którzy w obronie zupełnie grali bez asekuracji. Nasza drużyna nie radziła sobie z kombinowaną, wysuniętą defensywą przeciwników. Ostatnie 14 minut podopieczni Bieglera przegrali aż 2:11. Wiadomo, że taki turniej był bardzo potrzebny, aby przećwiczyć różne warianty taktyczne. Z drugiej stromy tak długie przestoje nie powinny się jednak zdarzać drużynie zaliczanej do światowej czołówki.

Reprezentacja Polski najbliższą noc spędzi w Oviedo. Tam też następnego dnia przed południem ma zaplanowany godzinny trening na siłowni. Po obiedzie wieczorem kadra przemieści się do Madrytu skąd we wtorek wcześnie rano via Frankfurt odleci do Kataru.

Wyniki 3. dnia:
NORWEGIA – WĘGRY 28:26 (14:15)

HISZPANIA – POLSKA 33:28 (16:17)

Hiszpania: Sierra, Vargas, Corrale – Rocas 2, Maqueda 3, Tomás 2, Entrerríos 1, Aginagalde 5, Ugalde, Andreu, Rodríguez 2, Cañellas 6, Morros, García, Rivera 7, Guardiola 2, Mindegía, Dujshebaev 3. Kary 2 min.
Polska: Wyszomirski, Wichary – Lijewski 3, Krajewski 4, Orzechowski, Bielecki 2, Rojewski 4, Wiśniewski 2, B. Jurecki 4,  Grabarczyk, Masłowski 1, Syprzak 4, Daszek, Chrapkowski 4. Kary 8 min.

Końcowa tabela:
1. Hiszpania 3   6   99:73
2. Norwegia  3  4   78:90
3. Polska      3  2    88:88
4. Węgry      3  0    76:90