Strona główna | ZPRP | Christmas Cup dla Polski

Christmas Cup dla Polski

 

Polska zwycięstwem nad Węgrami 33:19 (17:8) przypieczętowała wygranie Christmas Cup. Katowicki turniej pomógł trenerowi Michaelowi Bieglerowi znaleźć odpowiedź na kilka wątpliwości dotyczących doboru składu na mistrzostwa świata w Katarze.

20 procent ze sprzedaży biletów ZPRP przekaże na konto fundacji pomagającej choremu Tomaszowi       Strząbale.

Był to ostatni mecz naszej seniorskiej kadry w Polsce przed Mistrzostwami Świata Katar 2015. Biało-czerwoni zanim udadzą się w rejon Zatoki Perskiej, na początku stycznia, rozegrają jeszcze turniej w hiszpańskim Oviedo.
Po raz pierwszy w turnieju zaprezentował się Piotr Wyszomirski, który występ rozpoczął od udanej interwencji. Kolejne akcje nie były już tak udane, gdyż Węgrzy objęli prowadzenie 2:0. Dwa trafiania Michała Daszka wyrównały stan spotkania. Mogło być jeszcze lepiej, ale ten sam zawodnik nie wykorzystał rzutu 7 metrów. Dwa błyskawicznie stracone gole, po kontrach, Adama Orszagha skłoniły trenera Michaela Bieglera do wzięcia czasu.
Uwagi pomogły i prowadzenie przeszło na stronę Polski. Po raz pierwszy w reprezentacyjnej karierze na listę strzelców mógł się wpisać Wyszomirski. Jego daleki rzut do pustej bramki był minimalnie niecelny. Nasz bramkarz obronił wiele strzałów. Po części miał ułatwione zadanie, gdyż wielu rywali znał z ligi węgierskiej. W 17 min kulejąc musiał jednak opuścić boisko, a następnie, przy brawach widowni, również halę. To już drugi, po Krzysztofie Lijewskim zawodnik, 
Przewaga Biało-czerwonych urosła do wyniku 9:5. Bardzo aktywni byli nasi skrzydłowi. Pod koniec pierwszej połowy w turnieju zadebiutował Robert Orzechowski. Aplauz publiczności wywołał rzut z dystansu Kamila Syprzaka. Często jedynym sposobom na powstrzymanie olbrzyma z Płocka było powalanie go przez rywali na pograniczu pola bramkowego. 
W drugiej części gry udaną serię rzutów karnych kontynuował Wojciech Gumiński. Nasz lewoskrzydłowy zaprezentował próbkę swojej szybkości. W 40 min konto Polaków było dwukrotnie większe niż gości (24:12). Rezerwy Madziarów bardzo się starały, ale w porównaniu z możliwościami Biało-czerwonych miały ograniczone środki. Tylko dwóch zawodników gości – Peter Pallag i Akos Lele wcześniej sporadycznie grało w pierwszym składzie reprezentacji Węgier.
Tymczasem przewaga Biało-czerwonych stopniowo rosła. Efektownego gol zaliczył Syprzak, który zatrzymał się dopiero na bandach reklamowych. Kolekcję trafień dalej zbierał Gumiński. Jego licznik zatrzymał się na liczbie 10. Zespół Istvana Juhasza rzadko odgryzał się udanymi zagraniami. W dużej mierze na przeszkodzie stawał Marcin Wichary. Finałowe sekundy kibice obserwowali stojąc. Nagrody MVP meczu otrzymali Michał Jurecki i Zoltan Morva.
Nagrody Christmas Cup

Najlepszy bramkarz: Sławomir Szmal

Najlepszy zawodnik: Mariusz Jurkiewicz
POLSKA – WĘGRY 33:19 (17:8)
POLSKA: Wichary, Wyszomirski – Niewrzawa, Rojewski 3, Wiśniewski, B. Jurecki 1, M. Jurecki 4, Grabarczyk, Jurkiewicz 3, Syprzak 3, Daszek 4, Krajewski 2, Masłowski 1, Przybylski 1, Gumiński 10, Krzysztofik 1, Orzechowski, Szyba. Kary 8 min.
WĘGRY: Pallag, Hejreczki – Nemeth, Velky, Gebhardt 3, Morva 1, Simon 1, Borsos 2, Orszagh 2, Bali 4, Marczinko 2, Olah, Debreczeni 1, Pordan 3, Lele, Koller. Kary 6 min.
Sędziowali: Bartosz Leszczyński i Marcin Piechota. Widzów 4200.