Strona główna | ZPRP | Kobieta jest nieprzewidywalna

Kobieta jest nieprzewidywalna

 

Widok Iwony Niedźwiedź znoszonej na rękach przez koleżanki z reprezentacji Polski po meczu z Hiszpanią nie nastrajał optymistycznie. Na szczęście odnowienie się starego urazu ścięgna stopy nie okazało się na tyle groźne, aby wykluczało to jej dalszy udział w turnieju. Sama zawodniczka z dużą nadzieją wypowiada się o następnych meczach z jej udziałem.

/ Fot. N. Barczyk (Pressfocus)

Jaki jest pani stan zdrowia? Wczoraj trener Kim Rasmussen powiedział, że ten uraz może wykluczyć z dalszej gry w turnieju.
Wszystko ok. Bardzo wierzę głęboko, że jutro zagram z Węgierkami. W pierwszej chwili też sama się przestraszyłam. Z urazem ścięgna podeszwowego zmagam się od jakiegoś czasu i wczoraj poczułam moment rozerwania. Wszelkie badania to na szczęście wykluczyły. Będę się powtarzała jak stara, zdarta płyta. Mam nadzieję, że zagram z Węgierkami. Nie chcę wracać do domu.

No właśnie jak należy zagrać z zespołem gospodarzy. Widziałyście mecz Węgier z Rosją?

Ja oglądałam ostatnie 10 minut, gdyż trochę czasu spędziłam w szpitalu. Nie skupiałabym się za bardzo na przeciwniku, ale wyłącznie na nas. Mecz z Hiszpanią pokazał, że największym przeciwnikiem dla nas jesteśmy my same. To musimy poprawić. Niewymuszone błędy, które dają przeciwnikowi możliwość zdobycia łatwych bramek. Jeżeli przełamiemy własną niemoc, to Węgierki powinny być w naszym zasięgu.

/ Fot. N. Barczyk (Pressfocus)

Czy w tym turnieju zobaczymy was do perfekcji dokładne? Gra w przewadze daje duże możliwości, a tym bardziej dogranie piłki w ataku do niepilnowanej koleżanki. 

To jest nasz jeden, jedyny, ale najważniejszy problem. Nie odpowiem na to pytanie czy uda nam się to zrobić. Miałyśmy tego świadomość po turnieju w Maladze. Jak pokazał to mecz z Hiszpanią – znowu się nam to przytrafiło. Kobieta jest nieprzewidywalna. Czy damy radę? Będziemy mieli okazję przekonać się o tym jutro. 

Marek Skorupski