Strona główna | ZPRP | Trochę robi różnicę

Trochę robi różnicę

 

Reprezentantki Polski po porażce z Hiszpanią były przygnębione. Niektóre w ogóle nie chciały rozmawiać i przez mixzonę przemieszczały się błyskawicznie. Monika Stachowska przyznała, że rywalki minimalnie były lepsze, ale nasz zespół tej różnicy nie był w stanie się przeciwstawić.

Kinga Grzyb:
Ciężko mi jest coś na gorąco powiedzieć. Bałyśmy się momentu odskoczenia Hiszpanek. Taki moment nastał, a my nie potrafiłyśmy się temu przeciwstawić. Popełniałyśmy błędy czego konsekwencją były kontry rywalek. Teraz głowa do góry nie ma co się załamywać. Turniej trwa dalej. Nikt nie jest przegrany. Trzy zespoły wychodzą z grupy. Jeszcze wszystko jest możliwe.

/ Fot. N. Barczyk

Alina Wojtas
: Pierwsze koty za płoty. Doskonale wiedziałyśmy jak powinniśmy zagrać, żeby wygrać. Msiiałyśmy zatrzymać podwójne krzyżówki Hiszpanek. Nie udało się. Po naszych błędach w ataku za dużo było straconych piłek. Może zaważył na tym stres. Nie wiem. Jeżeli poważnie myślimy o wygraniu następnego meczu, to musimy poprawić naszą defensywę.

Monika Stachowsk
a: Hiszpanki są tylko trochę od nas lepsze. Te trochę dziś było jednak za dużo dla na. Były momenty kiedy mogłyśmy je dojść. Znowu naszym mankamentem jest gra w przewadze. Były chwile kiedy łapałyśmy wiatr w żagle. Że wydawało się nam, że to jest ten moment, że możemy je dojść i …zgubiłyśmy piłkę. Innym razem z czystej sytuacji nie potrafiłyśmy zdobyć bramki. Jestem zdenerwowana, wkurzona, ale nie będę się dziś długo smucić. Tak naprawdę ta przygoda dopiero się zaczyna i jestem dobrej myśli.