Strona główna | PGNiG Superliga Kobiet | Seria dla gospodarzy

Seria dla gospodarzy

 

Dziewiątą kolejkę PGNiG Superligi kobiet można zapisać na konto gospodarzy. Z serii wyłamało się jedynie Zagłębie, które przełamało niemoc i zanotowało wygraną w Nowym Sączu. Osłabiona kontuzjami Piotrcovia po ósmej porażce z rzędu z rozpędem zmierza w kierunku I ligi. Vistal do prowadzącego MKS Selgros traci tylko jeden punkt.

Vistal Gdynia – Aussie Sylex Sambor Tczew 33:26 (20:12)
W Derby Pomorza nie było niespodzianki. Gdynianki zrobiły to co do nich należało. Podopieczne Pawła Tetelewskiego tempo zwolniły w 38 min, kiedy to miały już wypracowaną przewagę czternastu trafień. Później szkoleniowiec miejscowych dał pograć zmienniczkom. Debiut zaliczyła m.in. 18-letnia bramkarka Sylwia Osińska. Vistal umocnił się na pozycji wicelidera i do prowadzącego w tabeli MKS Selgros traci tylko punkt.

KPR Jelenia Góra – MKS Piotrcovia Piotrków Tryb. 33:27 (14:13)
Po raz kolejny o porażce Piotrcovii zdecydowała słaba końcówka. Zespół  Sławomira Kamińskiego doznał ósmej porażki z rzędu. Trudno spodziewać się innych wyników skoro piotrkowianki grają praktycznie siedmioma piłkarkami w polu. W tej sytuacji nawet snajperska dyspozycja (12 bramek) Stefki Agovej na niewiele się zdała. Widmo degradacji jest coraz bardziej realne.


Start mecz z Ruchem wygrał obroną / Fot. P. Matusewicz Pressfocus
 
MKS Selgros Lublin – SPR Olkusz / awansem 31:26 (16:10)

Energa AZS Koszalin – Pogoń Baltica Szczecin 26:23 (12:13)
Pogoń Baltica dostała zadyszki. Szczecinianki nie zanotowały zwycięstwa  w czterech ostatnich meczach. Wpływ na to znowu miała słaba końcówka spotkania. Wcześniej nie zanosiło się na porażkę przyjezdnych, które prowadziły do przerwy, a nawet do 54 min. W sumie jak na derby przystało, mecz był niezwykle wyrównany Jedyna pozytywna wiadomość dla kibiców ze Szczecina, to powrót do gry Małgorzaty Stasiak po kilku miesiącach przerwy po operacji barku. W całym meczu gospodynie wykonywały aż 15 rzutów karnych. 11 z nich zakończyło się bramkami. Mecz obejrzało 2650 widzów. Energa umocniła się na trzeciej pozycji, a przyjezdne spadły o dwie lokaty – na szóste miejsce.

MKS Olimpia-Beskid Nowy Sącz – KGHM Metraco Zagłębie Lubin 25:28 (13:14)

Podopieczne Bożeny Karkut przełamały serię czterech występów bez wygranej. Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem wyrównanej gry i walki bramka za bramkę. Drugie 30 min „Miedziowe” rozpoczęły w dobrym stylu powiększając prowadzenie do stanu 16:13. Miejscowe co prawda zmniejszyły straty do jednego trafienia, ale później lubinianki znów odskoczyły na bezpieczną przewagę. Na sukces Zagłębia najbardziej zapracowało trio Załęczna-Jochymek-Obrusiewicz, które łącznie zdobyło 20 z 28 bramek drużyny.

EKS Start Elbląg – KPR Ruch Chorzów 31:23 (15:12)
Oba zespoły grały nierówno. Najpierw przewagę uzyskał Ruch, ale siedem bramek z rzędu zawodniczek Startu odmieniło obraz gry. Potem przyjezdne się znowu przebudziły, ale nie na tyle, aby przejąć kontrolę nad przebiegiem wydarzeń. Kluczowe dla losów spotkania okazała się minuty bezpośrednio po przerwie, kiedy to zespół Antoniego Pareckiego objął prowadzenie 22:12. Elblążanki, grając solidnie w obronie, wyprowadziły wiele kontr, w czym wyróżniały się skrzydłowe Grzyb i Kołodziejska.