Strona główna | Europejskie Puchary | Rumunki jednak lepsze

Rumunki jednak lepsze

 

W pierwszym spotkaniu Ligi Mistrzyń MKS Selgros Lublin, w grupie D, przegrał na wyjeździe z rumuńskim HCM Baia Mare 25:30 (12:16). W następnym meczu mistrzynie Polski, 24 października, podejmą norweski Larvik HK z Aliną Wojtas w składzie.

Spotkanie od pierwszych minut było prowadzone w szybkim tempie. Bardziej odpowiadało to lubliniankom, które po dwóch bramkach z rzędu Marty Gęgi i po jednej Joanny Drabik oraz Agnieszki Koceli w 5. minucie prowadziły 4:1. Później oba zespoły miały problemy z powiększeniem swojego konta, w czym spory udział miały obie bramkarki. W końcu pierwsza skapitulowała Rumunka Paula Ungureanu, która w zespole gospodyń broniła na zmianę z Brazylijką Barbarą Arenhart. Lublinianki kontynuowały bardzo dobrą grę w obronie, dzięki czemu wyprowadziły kilka skutecznych kontr. Po kolejnej takiej akcji Agnieszka Kocela w 10. minucie spotkania rzuciła bramkę na 7:3.
Pod koniec 20 minuty przewaga zespołu z Lublina stopniała jednak do dwóch bramek (9:7). Ostatnie dziesięć minut pierwszej połowy podopieczne Sabiny Włodek rozpoczęły od gry w osłabieniu, bowiem na dwie minuty kary musiała zejść Marta Gęga. Gospodynie wykorzystały pierwszą przewagę i doprowadziły do remisu 10:10. Po chwilii wyszły na prowadzenie 12:11.180 sekund przed końcem pierwszej części spotkania, po karze dla Małgorzaty Roli, mistrzynie Polski ponownie grały w osłabieniu i ponownie wykorzystały to gospodynie. Tym razem podopieczne Costica Buceschispożytkowały to do powiększenia swojej przewagi do dwóch bramek 13:11. W ostatnich akcjach zespół z Koziego Grodu nie mógł ani sforsować obrony rywalek, ani powstrzymać je w ataku i na przerwę zszedł przegrywając 12:16.

/ Fot. Kuba Gucma

Po zmianie stron przyjezne dalej miały problemy ze skutecznością, czego nie można było powiedzieć o Rumunkach, które w 35. minucie prowadziły już 18:12. Sygnał do odrabiania strat dała Dorota Małek, wykorzystując rzut karny. Zawodniczki MKS Selgros Lublin zaczęły trafiać, ale na każdą ich bramkę gospodynie odpowiadały tym samym. Kwarans przed końcem spotkania mistrzynie Polski przegrywały 19:24. Prowadzenie gospodyń mogło być wyższe, ale po raz pierwszy z siedmiu metrów pomyliła się mistrzyni świata Alexanra Nascimento. Zespół Sabiny Włodek w kolejnych minutach spotkania wciąż nie mogły znaleźć sposobu na powstrzymanie rywalek, które raz po raz pokonywały kończyły swoje akcje i utrzymywały 5-6 bramkową przewagę.

Sześć minut przed końcem spotkania, przy wyniku 28:23 dla gospodyń, trener MKS-u wzięła kolejny czas. Po wznowieniu gry przed szansą zniwelowania strat do 4 bramek stanęła dwukrotnie Kristuna Repelewska, ale zawodniczka między innymi nie wykorzystała 100-procentowej sytuacji sam na sam. Lublinianki, mające w swoim składzie mniejszy potencjał niż naszpikowane gwiazdami Rumunki, nie były już w stanie odrobić strat z końcówki pierwszej połowy i ostatecznie uległy w inauguracyjnym spotkaniu grupy D w Lidze Mistrzyń z HCM Baia Mare 25:30. 

www.lubsport.pl


HCM Baia Mare – MKS Selgros Lublin 30:25 (16:12)
HCM: Arenhart, Ungureanu – Ardean Elisei 4, Buceschi 4, Dawidienko 2, do Nascimento 6, Gjeorgjievska 3, Herrem, Lobach 2, Makejewa 1, Marin 1, Nechita 1, Oltean 2, Szucs 2, Tatar, Tiron 2. Kary 4 min.
MKS Selgros: Dzhukeva, Baranowska – Małek 4, Kocela 6, Rola, Gęga 6, Mihdailova 1, Quintino 1, Repelewska 2, Kozimur, Drabik 4, Skrzyniarz 1, Syncerz, Szarawaga, Nestsiaruk, De Jesus. Kary 4 min.
Sędziowali: Dalibor Jurinović, Marko Mrvica (Chorwacja). Widzów 2000.