Strona główna | PGNiG Superliga Kobiet | Zwycięski MKS Selgros

Zwycięski MKS Selgros

 

MKS Selgros zanotował szóstą wygraną w sezonie i samotnie przewodzi PGNiG Superlidze kobiet. Powody do zadowolenia mają kibice Olimpii-Beskid, która przywiozła wysokie zwycięstwo z Tczewa. W meczu o pozycje wicelidera Vistal, po zaciętym boju, pokonał Pogoń. Teraz następuje dwutygodniowa przerwa w rozgrywkach na potrzeby zespołu narodowego.

Aussie Sylex Sambor Tczew – MKS Olimpia-Beskid Nowy Sącz 25:36 (11:17)
Olimpia-Beskid po pięciu kolejnych porażkach, a w trzecim podejściu po punkty z trenerem Dusanem Danisem, wreszcie dopięła celu. Nie tyle dziwi zwycięstwo „Góralek”, co jego rozmiary. Sambor w poprzednich meczach, i to z drużynami wyżej notowanymi, tylko nieznacznie był gorszy. Przyjezdne do wygranej poprowadził duet Katarina Dubajova i Joanna Gadzina, który wspólnie rzucił 19 bramek.  Nowosądeczanki „Czerwoną latarnię” przekazały tczewianką.

Mistrzynie Polski mają komplet zwycięstw / Fot. N. Barczyk Pressfocus

EKS Start Elbląg – Energa AZS Koszalin 31:27 (15:11)

Kadrowiczka Kinga Grzyb, zdobywczyni dziewięciu bramek, natchnęła Start do trzeciego zwycięstwa w sezonie. Od stanu 5:5 kontrolę nad przebieg wydarzeń na boisku zaczął przejmować zespół gospodarzy. Po kolejnych dziesięciu minutach gry elblążanki, dobrze grające w defensywie oraz szybko w ataku, zdobyły siedem goli, tracąc tylko dwa i "uciekły" rywalkom na pięć bramek (12:7). Po przerwie rywalki długo nie dawały za wygraną, ale zawsze traciły do Startu co najmniej trzy trafienia.

KPR Ruch Chorzów – MKS Selgros :Lublin 27:36 (10:19)
W Chorzowie po cichu liczono, że „Niebieskie” ponownie pokuszą się o niespodziankę dużego kalibru i wygrają z mistrzyniami Polski. Spotkanie praktycznie rozstrzygnęło się w pierwszych 30 minutach. Po zmianie stron  gra się wyrównała, ale miejscowe nie mogły nawet liczyć na podział punktów. Lublinianki wyprowadziły wiele szybkich ataków, przez co uzyskały dużo łatwych trafień. Korzystny wynik pozwolił Sabinie Włodek na wprowadzenie do gry wszystkie piętnaście zawodniczek, które miała do dyspozycji.


Jelena Bader wraz z koleżankami cieszy się z "remisowej: bramki / Fot. T. Folta Presfocus


KGHM Metraco Zagłębie Lubin – KPR Jelenia Góra 31:31 (14:12)
Jeleniogórzanki wywalczyły pierwszy punkt na wyjeździe. Derby Dolnego Śląska ważyły się dosłownie do ostatniej sekundy. W pierwszej połowie „Miedziowe” zazwyczaj prowadziły 1-2 bramkami. Ich kłopoty zaczęły się, gdy czerwoną kartkę z gradacji kar, ujrzała Kaja Załęczna. Przyjezdne zwietrzyły swoją szansę i zaczęły odrabiać straty. Na czterdzieści sekund przed końcem KPR doprowadził do remisu i było po 30. Obie ekipy zdołały jeszcze rzucić po jednej bramce. Wynik, na sekundę przed finałową syreną, ustaliła była zawodniczka Zagłębia, Jelena Bader.

Aleksandra Zych rzuciła 11 bramek dla Vistalu / Fot. D. Linkowski

Vistal Gdynia – Pogoń Baltica Szczecin 32:24 (13:9)

Końcowy rezultat może sugerować, że Vital dość łatwo wygrał. Nic bardziej błędnego. Zespół gości przez ponad 50 minut toczył wyrównaną walkę, ba w drugiej połowie dwukrotnie nawet prowadził. Na przewagę po pierwszej części gry wpływ miały obronione trzy rzuty karne przez Małgorzatę Gapską. Po przeciwnej stronie dobrze prezentowała się dwójka młodych zawodniczek, Daria Zawistowska i Aleksandra Zimny. Finałowe minuty Pogoń rozegrała w bardzo kiepskim stylu. 11 trafień na koncie zapisała rozgrywająca gdynianek Aleksandra Zych.

SPR Olkusz – MKS Piotrcovia Piotrków Tryb. 28:17 (16:5)
W Piotrcowie Tryb. już zaczynają się martwić, że jak tak dalej pójdzie to drużyna po raz pierwszy w historii może zaliczyć spadek z Superligi. Rzeczywiście styl, a w zasadzie jego brak, jaki prezentują podopieczne Sławomira Kamińskiego  jest bardzo słaby. Oczywiście na wyniki zespołu rzutuje plaga kontuzji. Pięć bramek zdobytych do przerwy i w sumie siedemnaście w całym spotkaniu jest najgorszym dorobkiem spośród wszystkich zespołów w tym sezonie. Bramkostrzelna liderka klasyfikacji najskuteczniejszych Stefka Agova (10 goli) sama nie byłą w stanie odmienić losów meczu. W ekipie gospodarzy, która zanotowała pierwszą wygraną, dobrze spisała się bramkarka Monika Wąż.