Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Pierwszy punkt beniaminków

Pierwszy punkt beniaminków

 

W drugiej serii spotkań PGNiG Superligi mężczyzn bezproblemowe zwycięstwa odnieśli płocczanie i kielczanie. Kolejne punkty zdobyła mielecka Stal, a pierwsze zwycięstwo odnieśli szczecinianie. Udanie zakończył się również powrót najwyższej klasy rozgrywkowej do Gdańska, gdzie Wybrzeże wyrwało punkt Zagłębiu. Drugą kolejkę zakończy zaplanowane na środę spotkanie w Puławach.

WKS Śląsk Wrocław – Orlen Wisła Płock 21:40 (8:20)

Powrót PGNiG Superligi do Wrocławia okazał się niezbyt udany dla gospodarzy. Śląsk nie tracił co prawda dystansu i prowadził wyrównaną grę z płocczanami, a był to efekt agresywnej i szybkiej obrony (3:4; 9 min.). Nie trwało to jednak długo, bowiem „Nafciarze” znakomicie wykorzystali okres gry w podwójnej przewadze, co pozwoliło im wypracować cztery bramki zaliczki (4:8; 14 min.). Dobrze między słupkami spisywał się Rodrigo Corrales, natomiast festiwal strzelecki prezentował Valentin Ghionea, który po kwadransie gry miał już na swoim koncie sześć goli. Z biegiem czasu goście powoli, ale skutecznie budowali swoją przewagę, którą powiększyli w drugiej połowie. Wówczas wrocławianie pogodzeni byli już z wysoką porażką i nie mieli żadnych szans w starciu z Wisłą.

MMTS Kwidzyn – SPR Stal Mielec 24:25 (13:15)

Spotkanie w Kwidzynie elektryzowało wielu kibiców, bowiem trudno było wskazać faworyta. Potwierdzili to sami zawodnicy, którzy od pierwszych minut toczyli bardzo wyrównaną grę. Aż do 27. minuty drużyny grały bramka za bramkę, jednak ostatnie akcje tej części meczu należały do gości. Po przerwie w poczynania zawodników wkradły się błędy, z którymi szybciej poradzili sobie podopieczni Pawła Nocha. Mimo to kwidzynianie nie poddawali się i dzięki interwencjom Bartosza Dudka doprowadzili do remisu (22:22; 55 min.). Wtedy to gospodarze znów stracili animusz, natomiast „Czeczeńcy” wyprowadzili trzy skuteczne akcje, dzięki którym zainkasowali komplet punktów.

Wybrzeże zdobyło pierwszy punkt w sezonie Fot. P.Andrachiewicz/Pressfocus
Wybrzeże Gdańsk – MKS Zagłębie Lubin 31:31 (13:17)

Zgodnie z zapowiedziami powrót PGNiG Superligi do Gdańska przysporzył kibicom wiele emocji. Gospodarze dobrze weszli w mecz i objęli prowadzenie, jednak dzięki świetnej dyspozycji Wojciecha Gumińskiego, autora czternastu bramek w całym spotkaniu, lubinianie pozostawali w grze. Z biegiem czasu wydawało się, że goście nie będą mieć problemów z odniesieniem zwycięstwa, bowiem w 34. minucie prowadzili aż siedmioma bramkami (14:21). Gdańszczanie poprawili jednak obronę, co pozwoliło im na zdobywanie bramek z kontrataków. Dzięki temu zmniejszyli straty i po dramatycznej końcówce oraz trafieniu Piotra Papaja w ostatnich sekundach, wyrwali Zagłębiu jeden punkt.

MKS Nielba Wągrowiec – KS Vive Tauron Kielce 20:36 (8:16)

Spotkanie pomiędzy Nielbą a mistrzem kraju rozegrane zostało w Poznaniu. Faworytem byli kielczanie, którzy już od pierwszych minut narzucili własne warunki. Miejscowi próbowali gry z obrotowym, co ze względu na liczne przechwyty nie okazało się słusznym rozwiązaniem. Zespół gości, prowadzony przez Tomasza Strząbałę, nie oddawał inicjatywy i z biegiem czasu powiększał swoją przewagę. Szczególnie dobrze spisywała się kielecka obrona, z którą wągrowczanie mieli spore problemy. Spotkanie zakończyło się więc pewnym i wysokim zwycięstwem przyjezdnych.


Vive nie dało szans Nielbie Fot. P. Jaskólski/Pressfocus

Gaz-System Pogoń Szczecin – KS SPR Chrobry Głogów 28:26 (15:11)

Drugie kolejne spotkanie w Szczecinie rozpoczęło się od błędów zawodników obu drużyn. Gospodarze wypracowali co prawda przewagę, jednak raz po raz nękał ich Adam Babicz. Trener Pogoni, Rafał Biały mógł być zadowolony z postawy podopiecznych, bowiem nie mieli oni większych problemów, dzięki czemu utrzymywali prowadzenie. W pierwszych minutach drugiej połowy głogowianie zmniejszyli dystans dzielący oba zespoły (17:15), jednak szczecinianie na więcej już im nie pozwolili. Jeszcze w 48. minucie przewaga wynosiła sześć bramek (25:19), co mogło wskazywać na pewną wygraną gospodarzy. Niestety dla miejscowych kibiców Pogoń zaliczyła przestój, który spowodował, że Chrobry momentalnie odrobił większość strat, co wywołało większe emocje. Mimo to gospodarze zachowali „zimne głowy” i zdobyli pierwsze punkty w sezonie.

KS Azoty Puławy – Górnik Zabrze / środa, godz. 18.00

Ostatnim spotkaniem drugiej kolejki będzie  zaplanowano na środę potyczka puławskich Azotów i Górnika Zabrze. Dla zabrzan będzie to powrót do ligowych rozgrywek po meczu z macedońskim zespołem w Pucharze EHF. Puławianie będą natomiast starali się wywalczyć pierwsze w sezonie punkty. Czas dzielący ich od meczu podopieczni Drabana Markovicia mogą wykorzystać do pracy nad obroną, która szwankowała w konfrontacji ze Stalą Mielec. Cele obu drużyn są jasne, co sprawia, że kibice mogą być pewni walki i emocji.