Strona główna | ZPRP | Mistrzowie świata ponownie lepsi

Mistrzowie świata ponownie lepsi

 

W rozegranym w Płocku meczu towarzyskim Polacy ulegli Hiszpanom 21:24 (12:12). Po wyrównanej pierwszej połowie, na początku drugiej partii mistrzowie świata wypracowali kilkubramkową przewagę. W końcowych minutach Biało-czerwoni zdołali zbliżyć się na dystans jednego gola, ale na więcej nie pozwolili im już rywale. W sobotę podopieczni Michaela Bieglera zmierzą się w Magdeburgu z Niemcami, w rewanżowym meczu play-off o awans do finałów MŚ Katar 2015.

Spotkanie, choć toczyło się w spokojnym tempie, było wyrównane i pozwoliło wszystkim zawodnikom na zaprezentowanie własnych umiejętności. Dla Biało-czerwonych był to ostatni sprawdzian przed sobotnim rewanżem w Magdeburgu.

Ze względu na drobne urazy w składzie meczowym Polaków zabrakło Adama Wiśniewskiego, Kamila Syprzaka oraz Jakuba Łucaka. Ich występ w Magdeburgu nie jest jednak zagrożony. Obie drużyny potrzebowały kilku minut, by wejść w spotkanie. Świadczyły o tym popełniane proste błędy oraz straty (2:3; 6 min.). Kibice zgromadzeni w Orlen Arenie obserwowali indywidualne akcje podopiecznych Bieglera, co było efektem aktywnej obrony Hiszpanów. Przyjezdni opierali swoją grę na grze ze skrzydłowymi oraz obrotowym. Defensywie gospodarzy nie pomagał także Piotr Wyszomirski. Po trzynastu minutach, gdy Hiszpanie prowadzili różnicą dwóch bramek (5:7), trener Michael Biegler zmuszony był poprosić o czas. Grą w ataku zarządzał Piotr Masłowski, który wspomagał się Robertem Orzechowskim oraz prezentującym swoje atomowe rzuty Karolem Bieleckim.

Po kwadransie do meczu włączył się Wyszomirski i mimo kary dwóch minut Michała Daszka, po rzucie „Koli” Polacy doprowadzili do remisu (8:8; 18 min.). Serię bramek doświadczonego rozgrywającego przerwał Damian Krzysztofik, a dzięki kolejnym skutecznym interwencjom Wyszomirskiego i bramce Michała Jureckiego, Biało-czerwoni wyszli na prowadzenie (10:9; 23 min.). Dopiero na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy w szeregach reprezentantów Polski uruchomieni zostali skrzydłowi. Odpowiedzią na to było trafienie Iosu Goni Loeza, przez co obie drużyny schodziły do szatni przy stanie 12:12.

Pierwsza bramka drugiej części meczu padła dopiero w trzeciej minucie, a jej autorem został Bielecki. Szybką odpowiedzią było jednak trafienie Antonio Garcia Robledo. Gospodarze mieli problemy ze skonstruowaniem ataku pozycyjnego, który umożliwiłby zwiększenie dorobku. Nie pomagały liczne zmiany pozycji i dopiero w 40. minucie złą passę przerwał Michał Jurecki (14:16). Hiszpanie natomiast byli konsekwentni i raz po raz próbowali aktywnej gry na linii sześciu metrów, przez co kolejne bramki zdobywane były przez obrotowych lub skrzydłowych. Choć między słupkami polskiej bramki pojawił się Sławomir Szmal, nie wpłynęło to na wynik spotkania (15:19; 44 min.).

Na kwadrans przed końcem trybuny ponownie ożyły. Sytuacja Polaków nie należała jednak do najlepszych, bowiem w dalszym ciągu od Hiszpanów dzieliły nas cztery bramki. Choć goście popełniali błędy, to nasi reprezentanci nie byli w stanie stworzyć dogodnych możliwości do zdobycia bramki. Na posterunku był także bramkarz Jose Manuel Sierra Mendez. By uspokoić sytuację, na osiem minut przed końcem o czas poprosił trener Biało-czerwonych (18:21). Chwilę później, po kilku niecelnych rzutach, zieloną tabliczkę na stole sędziowskim położył także Manolo Cadenas.

Sytuacja Polaków odmieniła się, gdy w bramce pojawił się Marcin Wichary. Do jego interwencji swoje dołożyli rozgrywający i na trzy minuty przed końcem było już 20:21. Poprawie uległa także obrona, która skutecznie uprzykrzała życie Hiszpanom. Wtedy to przyjezdni zmobilizowali się i po dwóch trafieniach Jorge Maquedy w dalszym ciągu byli na prowadzeniu (21:23). Zryw w ostatnich chwilach dał podopiecznym Cadenasa wygraną.

Polska – Hiszpania 21:24 (12:12)

Polska: Wyszomirski, Szmal, Wichary – Gliński, Bielecki 6, Jurecki B., Jurecki M. 5, Grabarczyk 1, Jurkiewicz, Daszek, Krajewski 1 (1), Masłowski 1, Gumiński 2, Krzysztofik 1, Orzechowski 2, Szyba, Chrapkowski 2.

Hiszpania: Perez De Vergas Moreno, Sierra Mendez – Rocas Comas 3, Maqueda 2, Entrerrios Rodriguez 2, Aginagalde 3, Garcia Parrondo 2, Ugalde Garcia 1, Andreu Candau 1, Garcia Robledo 3, Rivera Folch 3 (1), Goni Loez 3, Mindegia Elizaga, Dujshebaev 1 (1), Molina Cosano.

Kary: Polska – 4 min. (Grabarczyk, Daszek – 2 min.); Hiszpania – 4 min. (Andreu Candau, Molina Cosano – 2 min.)

Sędziowali: Mindaugas Gatelis oraz Vaidas Mazeika (Litwa).