Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Vive Targi Kielce ponownie na tronie

Vive Targi Kielce ponownie na tronie

 

Czwarty mecz finału play-off PGNiG Superligi mężczyzn przyniósł sporo nerwów i twardej walki. Ostatecznie Vive Targi Kielce pokonało w Płocku Orlen Wisłę 34:25 i obroniło tytuł Mistrza Polski. Wypracowana w pierwszej połowie niedzielnego spotkania przewaga umożliwiła podopiecznym Talanta Dujszebajewa kontrolowanie wydarzeń i trzecią wygraną.

Już pierwsze minuty udowodniły, że czwarte spotkanie pomiędzy Orlen Wisłą Płock a Vive Targami Kielce, będzie obfitowało w wiele agresywnych starć. Sędziowie często byli zmuszeni przerywać grę, a gdy uderzony w twarz został Mariusz Jurkiewicz, zawrzało także przy stoliku sędziowskim, gdzie doszło do ostrej wymiany słów między trenerami. Po trzech minutach karę dwóch minut otrzymał Zbigniew Kwiatkowski, a na parkiecie ponownie było gorąco. Doszło do starcia wszystkich zawodników, a zakończyło się to czerwonymi kartkami dla Manolo Cadenasa oraz Talanta Dujszebajewa. Płocczanie grali więc w podwójnym osłabieniu, kielczanie w piątkę. Gdy wszyscy powrócili na parkiet, na tablicy w Orlen Arenie było 2:3.

Spotkanie uspokoiło się i mimo kilku błędów po obu stronach, kielczanie prowadzili różnicą dwóch bramek (3:5; 9 min.). „Nafciarze” współpracowali z obrotowym, natomiast goście próbowali szybkich wznowień i rzutów z drugiej linii. W grę płocczan wkradło się jednak nieporozumienie, co skutkowało kolejnymi trafieniami przyjezdnych (5:9; 14 min.). Spotkało się to z reakcją Krzysztofa Kisiela, który poprosił o czas. Wiślacy popełniali proste błędy, notowali niecelne podania, co było wodą na młyn dla kielczan.

Gospodarze nie prezentowali się już tak dobrze jak w sobotnim meczu. O wiele lepiej grał za to Sławomir Szmal, na którego sposobu nie mogli znaleźć zawodnicy płockiej drugiej linii (8:15; 23 min.). Ostatnie minuty pierwszej połowy „niebiesko-biało-niebiescy” grali w podwójnym osłabieniu, co pozwoliło kielczanom zejść do szatni z dziewięcioma bramkami zaliczki. Warto nadmienić, iż na dwadzieścia sekund przed końcem sędziowie odesłali na ławkę Nikolę Eklemovicia oraz Piotra Grabarczyka, więc na parkiecie przebywało już tylko dziesięciu zawodników. W przerwie uhonorowano młodszych graczy Wisły, którzy w dniu dzisiejszym, po wysokiej wygranej z Kusym Kraków, zdobyli złote medale mistrzostw Polski.  

Druga część meczu to szybkie dwie bramki Wisły. Widać było lepszą postawę w defensywie oraz determinację, by zniwelować straty. Zielonogórska para sędziów po raz kolejny nie szczędziła zawodników, odsyłając na ławkę Adama Wiśniewskiego i Mateusza Jachlewskiego. Kolejnym przechwytem popisał się jednak Ivan Nikčević, a chwilę później kontratak wykończył Valentin Ghionea i przy stanie 15:20 o czas poprosił drugi trener Vive, Tomasz Strząbała. Dobra postawa płocczan, to także efekt skutecznych interwencji Marcina Wicharego, który chwilę po raz drugi obronił rzut karny (16:20; 37 min.).  

Podrażniło to zawodników Vive, którzy wskoczyli na właściwe obroty i trafili trzy razy z rzędu, ponownie odskakując na siedem bramek (16:23; 41 min.). Goście nie mieli już takich problemów z wypracowaniem pozycji rzutowej, jednak niesieni dopingiem kibiców płocczanie, raz po raz próbowali zmniejszyć dystans. W 43. minucie, po uderzeniu Petara Nenadicia, trzecią karę dwóch minut ujrzał Grabarczyk, co oznaczało koniec jego występu. Na nieszczęście dla „Nafciarzy” kluczowych minutach na posterunku był Szmal.

Ostatni kwadrans spotkania to gra drużyn, które pogodziły się z wynikiem. Choć gospodarze robili wszystko, co mogli, a na parkiecie pojawili się zmiennicy, to nie byli oni w stanie zmniejszyć strat i nawiązać walki. Z każdą minutą Vive Targi Kielce przybliżały się do tytułu Mistrza Polski, a po ostatnim gwizdku na parkiecie płockiej Orlen Areny cieszyli się ze złotych medali.


/Fot. R.Oleksiewicz – Pressfocus

Orlen Wisła Płock – KS Vive Targi Kielce 25:34 (10:19)

Orlen Wisła: Šego, Wichary, Morawski – Wiśniewski, Ghionea 4 (2), Nikčević 4, Kwiatkowski, Toromanović 1, Syprzak 4, Nenadić 4,  Jurkiewicz 4, M. Lijewski 1, Eklemović, Montoro 3, Kević.

Vive Targi: Szmal, Losert – Olafsson 2 (1), Štrlek 2, Čupić 1, Grabarczyk, Aginagalde 9 (4), Musa 1, Jurecki 2, Tkaczyk 2, Chrapkowski 1, Bielecki 4, Buntić 4, Jachlewski 2, Zorman 3, Rosiński 1.

Kary: Orlen Wisła – 16 min. (Wiśniewski – 4 min.; Kwiatkowski, Eklemović, Syprzak, Lijewski, Nikčević – 2 min.). Vive Targi – 14 min. (Grabarczyk – 6 min.; Jachlewski – 4 min.; Štrlek – 2 min.);

Czerwone kartki dla Manolo Cadenasa oraz Talanta Dujszebajewa w 4. minucie, a także z gradacji kar dla Piotra Grabarczyka w 43. minucie.

Sędziowali: Krzysztof Bąk oraz Kamil Ciesielski (obaj Zielona Góra).