Strona główna | PGNiG Superliga Kobiet | Nerwy, emocje, presja

Nerwy, emocje, presja

 

W PGNiG Superlidze kobiet medale wciąż nie rozdane. Panie rywalizujące o czołowe lokaty sezonu 2013/2014 – zarówno o złote jak i brązowe medale – tak zapamiętały się w walce, że po czterech meczach nie były w stanie wyłonić spośród siebie zwycięzcy. W sobotę poznamy mistrza Polski., broniący tytułu MKS Selgros Lublin podejmie KGHM Metraco Zagłębie Lubin.

Remis 2:2 jest również pomiędzy Vistalem Gdynia i Pogonią Baltica Szczecin, które celują w trzecie miejsce. W tym przypadku, odwrotnie niż w rywalizacji o najwyższy stopień podium, atut własnego boiska nie odgrywa większego znaczenia. Brązowe medale zostaną rozdane w Gdyni, w niedzielę.

O 1. miejsce
MKS Selgros Lublin – KGHM Metraco Zagłębie Lubin / sobota g. 15:45 (Polsat Sport). Stan rywalizacji 2:2.

W Lublinie na każdym kroku niemal wszyscy podkreślają, że Zagłębie w fazie play-off jeszcze nie wygrało w Kozim Grodzie. Agnieszka Kocela nie chciała zdradzać szczegółów, ale wraz z koleżankami przygotowuje taktyczne niespodzianki dla drużyny gości. Przekonamy się czy ten plan będzie zaskoczeniem dla rywalek. – To bardzo prestiżowy mecz. Mocno się przygotowujemy. Damy z siebie wszystko. Tak naprawdę nie udał się nam tylko trzeci mecz,a w czwartym do 45 min prowadziłyśmy kilkoma bramkami. Wówczas w głowach pojawiły się myśli, że już jest po wszystkim. Wówczas przestałyśmy grać. Wiemy, że Zagłębie gra mocną obroną. My również nastawiamy się na walkę. W Lublinie szykuje się wielkie widowisko – powiedziała reprezentacyjna skrzydłowa.


Fot. Grzegorz Trzpil (2)

Mecz nr 5 z Lubina wybiera się grupa ok. 200 kibiców. Bardzo na nich liczą zawodniczki Zagłębia. – Wszystko się może zdarzyć. Nie sądzę, że własna hala jest aż tak dużym atutem – skomentowała Karolina Semeniuk-Olchawa. – Jesteśmy bardzo zmobilizowane. Wydostałyśmy się z bardzo trudnej sytuacji, przecież po dwóch spotkaniach było już 0:2. Przypomnę, że po pierwszych połowach prowadziłyśmy w Lublinie. Wówczas nie wygrałyśmy, bo kobieta zmienną jest.
Rozgrywająca Zagłębia zapowiada, ze jej zespół nie odda pola. Dodaje, że lubi grać w dużych halach, przy pełnych trybunach. – To mnie bardzo mobilizuje, skupiam się wyłącznie na grze – zapewniła na koniec.

O 3. miejsce
Vistal Gdynia – Pogoń Baltica Szczecin / niedziela g. 20:00. Stan rywalizacji 2:2.
Ostatni mecz w sezonie mają również przed sobą zespoły Vistalu i Pogoni Baltica. Były kłopoty z rozegraniem Meczu nr 5 w terminie. Ostatecznie udało się go zachować  i piłkarki ręczne obu drużyn wejdą niemal bezpośrednio po …gimnastyczkach, startujących w Turnieju Nadziei Olimpijskich.

Rozgrywająca szczecinianek, Małgorzata Stasiak zauważyła, że w dotychczasowych meczach o brąz o wyniku zawsze decydowało finałowe 10 minut. – Nie ma dla mnie różnicy, w której hali gram. W Gdyni jest fajny obiekt, u nas za to panuje dobry klimat. Moje koleżanki z zespołu są głodne sukcesu – powiedziała Stasiak. Zawodniczka w dorobku ma już medale mistrzostw Polski z każdego kruszcu. Czwarty krążek jest mile widziany. – Jeżeli pokażemy charakter, zostawimy na boisku zdrowie to powinniśmy zwyciężyć. Dobrze nam się gra pod presją. Widać „stanie pod ścianą” to nasza specjalność – zakończyła zawodniczka reprezentacji Polski.


Fot. Vistal Gdynia

Gdynianki w tym sezonie zdobyły już jedno trofeum – Puchar Polski. Brązowy medal byłby pięknym uzupełnieniem. Jak widać nie jest to łatwa sprawa. Zresztą przyznała to Iwona Niedźwiedź, która odżegnuje się od przypisywania jej drużynie roli faworyta. 

– Ostatnie dni spędziłyśmy na szczegółowym analizowaniu przeciwnika. Mamy świadomość, w których elementach gry musimy być w niedziele lepsi, jeśli chcemy posmakować brązu. Potencjał obydwu drużyn jest mocno zbliżony, więc nie jest tajemnica, ze bardzo duże znaczenie będzie miała dyspozycja dnia i to kto tego medalu będzie chciał bardziej – oceniła reprezentacyjna rozgrywająca.