Strona główna | PGNiG Superliga Kobiet | Wszystko rozstrzygnie się w meczu nr 5

Wszystko rozstrzygnie się w meczu nr 5

 

Wielkie emocje w PGNiG Superlidze kobiet! Zarówno w wielkim finale jak i w serii o trzecie miejsce do wyłonienia zwycięskiej drużyny potrzebne będą piąte, decydujące mecze. Stało się tak  za sprawą dwóch zwycięstw Zagłębia nad MKS-em, z kolei Pogoń i Vistal solidarnie wygrały po razie. W obu seriach jest remis 2:2. Wszystko wyjaśni się w następny weekend w Lublinie oraz Gdyni.

o 1 miejsce:

KGHM Metraco Zagłębie Lubin – MKS Selgros Lublin 28:22 i 17:15

Stan rywalizacji play-off 2:2

Kibice w Lubinie zobaczyli dwa zupełnie różne spotkania. W sobotę ich ulubienice dominowały na parkiecie od pierwszego gwizdka, do przerwy prowadziły 17:10, a ich końcowe zwycięstwo nie było nawet przez moment zagrożone. W niedzielę, po wyrównanym początku spotkania, to MKS dyktował warunki gry, podopieczne Sabiny Włodek schodziły do szatni po trzydziestu minutach mając trzy bramki przewagi (6:9). W 48. minucie MKS wygrywał 14:9 i wydawało się, że losy mistrzowskiego tytułu są rozstrzygnięte. Wtedy nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji o 180 stopni! Lublinianki zupełnie stanęły, z kolei Miedziowe złapały wiatr w żagle i zdobyły sześć goli z rzędu! Ostatecznie gospodynie zwyciężyły 17:15 i o losach tej rywalizacji zadecyduje piąty mecz w Lublinie.   

o 3 miejsce:

Pogoń Baltica Szczecin – Vistal Gdynia 24:25 i 28:26

Stan rywalizacji play-off 2:2

W tej parze zawsze możemy liczyć na wyrównane, pełne dramaturgii spotkania. Nie inaczej było i tym razem, albowiem w sobotę Gdynianki wygrały jedną bramką, aby w niedzielę ulec Pogoni różnicą dwóch goli. Oba zespoły mają świadomość, że przegrany będzie musiał zadowolić się niewdzięcznym, czwartym miejscem na zakończenie sezonu. Brązowy medal ma zupełnie inną wymowę, więc stawka meczu numer pięć będzie bardzo duża. Kto lepiej zniesie presję? Dowiemy się już za kilka dni.

o 5 miejsce:

EKS Start Elbląg – Energa AZS Koszalin 26:27

Koszalinianki po raz drugi pokonały Start, tym razem na wyjeździe, i udowodniły, że to im należy się piąta lokata w lidze. Energa jechała do Elbląga z trzybramkową zaliczką z pierwszego meczu, ale musiała się solidnie napracować, żeby obronić wywalczoną przed tygodniem przewagę. Po pierwszej połowie to podopieczne Antoniego Pareckiego były bowiem na prowadzeniu (15:14). Kluczowa dla losów tej rywalizacji okazała się druga partia, rezultat stale oscylował wokół remisu, ale w  końcówce to zawodniczki Reidara Moistada przechyliły szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

o 7 miejsce:

MKS Olimpia Beskid Nowy Sącz – MKS Piotrcovia Piotrków Tryb. 31:33

Waleczne sądeczanki nie sprostały na własnym terenie ekipie Piotrcovii. Po wyjazdowym remisie w Piotrkowie, a także wcześniejszych, niezwykle wyrównanych bojach z faworyzowaną Energą AZS Koszalin, to podopieczne Lucyny Zygmunt stawiano w roli faworyta przed rewanżem. Piotrcovia miała jednak w swoich szeregach skuteczne Agatę Wypych (10 goli) oraz Monikę Kopertowską (9 trafień). Prowadzenie w tym meczu zmieniało się kilkakrotnie, obie ekipy popełniły sporo błędów, myląc się w sytuacjach sam na sam, a często nawet z rzutów karnych (cztery niewykorzystane Olimpii, przy dwóch Piotrcovii). Wojnę nerwów lepiej zniosły piotrkowianki i mogą się cieszyć z siódmego miejsca w PGNiG Superlidze.