Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Orlen Wisła w finale, Vive Targi o krok

Orlen Wisła w finale, Vive Targi o krok

 

Znamy już pierwsze rozstrzygnięcia decydującej fazy sezonu w PGNiG Superlidze mężczyzn. Pierwszym finalistą, po trzeciej wygranej z Górnikiem Zabrze, została płocka Orlen Wisła. O krok od walki o złoto są kielczanie, którzy swój awans mogą przypieczętować już w sobotę w Puławach.

/Fot. G.Trzpil (Archiwum)

O miejsca 1-4

Górnik Zabrze – Orlen Wisła Płock 32:36 (15:15)

Spotkanie w Zabrzu miało dla Górnika bardzo duże znaczenie, bowiem porażka oznaczała koniec półfinałowej rywalizacji. Płocczanie zgodnie podkreślali, że jadą po zwycięstwo i chcą w spokoju przygotowywać się do walki o złoto. Gospodarze nie zamierzali jednak odpuszczać i już od samego początku ambitnie przeciwstawili się wicemistrzom kraju. Dobra postawa Sebastiana Suchowicza oraz konsekwentny atak pozycyjny, w tym znakomita dyspozycja Mariusza Jurasika (12 bramek w całym meczu), pozwoliły Górnikowi wyjść na prowadzenie (9:5; 12 min.). Podopieczni Manolo Cadenasa przebudzili się, odrobili straty i obie drużyny schodziły do szatni przy stanie 15:15. Wyrównany był także początek drugiej połowy. Choć przyjezdni próbowali narzucić własne tempo i dyktować warunki, to zabrzanie nie pozwolili im na więcej niż 2-3 bramki przewagi. W 48. minucie rzutu karnego nie wykorzystał Michał Kubisztal, natomiast trafili Marcin Lijewski i Ivan Nikcević, co znacznie przybliżyło „Nafciarzy” do końcowego zwycięstwa (29:25). Drużyna prowadzona przez Patrika Liljestranda próbowała ratować sytuację, jednak rywale nie pozwolili im na zbyt wiele i przypieczętowali awans do finału.

KS Azoty Puławy – KS Vive Targi Kielce / sobota, godz. 18.00 i ewentualnie niedziela, godz. 18:00

Po dwóch zwycięstwach kielczanie są o krok od finału. Choć w pierwszym meczu podopieczni Talanta Dujszebajewa nie mieli problemów z pokonaniem Azotów, tak w drugim pojedynku puławianie bardzo dobrze radzili sobie z utytułowanym rywalem, a do sprawienia niespodzianki zabrakło im konsekwencji w ostatnim kwadransie. Działacze Azotów brali pod uwagę rozegranie trzeciego meczu w lubelskiej Hali Globus, jednak ostatecznie odbędzie się ono w Puławach. Nie ulega wątpliwości, że faworytem są Vive Targi, które już w sobotę powinny uzupełnić skład finału. Chcąc zrealizować cel kielczanom na pewno potrzebna jest większa koncentracja, bowiem ambicja oraz dobra, zespołowa gra gospodarzy, może im pokrzyżować plany i utrudnić zadanie.

O miejsca 5-8

Gaz-System Pogoń Szczecin – MMTS Kwidzyn / sobota, godz. 16.30

Spotkanie w Szczecinie może przynieść wiele sportowych emocji. Choć goście będą mieć sześć bramek zaliczki, to Gaz-System Pogoń na własnym parkiecie prezentuje się bardzo dobrze i na pewno będzie próbowała odrobić straty. W innym wypadku czeka ich walka o miejsca, które będą dla nich niezadowalające. MMTS udowadnia natomiast, że jest na dobrej drodze i dzięki utrzymaniu dyspozycji może walczyć o piątą lokatę na koniec sezonu. Aby tak się stało, podopieczni Krzysztofa Kotwickiego muszą zachować koncentrację oraz równą formę przez całe spotkanie.

KS SPR Chrobry Głogów – PGE Stal Mielec / sobota, godz. 18.00

Gospodarze przystąpią do rewanżu w nieciekawych nastrojach. Nie dość, że do odrobienia mają aż jedenaście bramek, to na dodatek trener Krzysztof Przybylski podkreśla brak zaangażowania niektórych zawodników. Spotkanie ze Stalą będzie znakomitą okazją do udowodnienia, że walczą do samego końca sezonu, jednak zadanie nie będzie łatwe. Mielczanie przyjadą do Głogowa z jasnym celem, jakim jest dalsza rywalizacja o piąte miejsce. Dla „Czeczeńców” awans jest na wyciągnięcie ręki.

Play-out

KPR Legionowo MKS Piotrkowianin Piotrków Tryb. / sobota, godz. 18.00

Spotkanie w Legionowie będzie dla Piotrkowianina niezwykle istotne. W ostatniej kolejce podopieczni Rafała Kuptela wysoko przegrali z Zagłębiem Lubin i aby walczyć o grę w barażach, muszą wrócić z kompletem punktów. Nie ulega wątpliwości, że gospodarze nie ułatwią im zadania i choć pewni są powrotu do I ligi, ambitnie walczą aż do samego końca. Potwierdzeniem jest ich ostatni remis z Gwardią Opole.

PE Gwardia Opole – MKS Zagłębie Lubin / sobota, godz. 18.00

Pewni utrzymania zawodnicy Zagłębia Lubin zmierzą się z Gwardią Opole. Jeśli gospodarze myślą o pozostaniu w PGNiG Superlidze, muszą wygrać, by nie stracić dystansu do mającego o punkt więcej Piotrkowianina. Ciężko wskazać faworyta, bowiem lubinianie na pewno nie pojadą w roli turystów, a z chęcią pokazania się z dobrej strony i kolejnej wygranej. Potrzebna będzie do tego duża koncentracja i pewne jest, że jeśli jej zabraknie, opolanie zrobią wszystko, by punkty pozostały na ich terenie. Podopieczni Tadeusza Jednoroga już nie raz pokazali charakter i serce do walki.