Strona główna | ZPRP | Wiślacy nie mieli problemów

Wiślacy nie mieli problemów

 

Drugi półfinał zmagań o PGNiG Puchar Polski nie przyniósł zbyt wielu zwrotów akcji. Orlen Wisła Płock prowadziła od pierwszej do ostatniej minuty starcia z Chrobrym Głogów, ostatecznie zwyciężając. W niedzielę w Hali Torwar emocji będzie już zdecydowanie więcej. Nafciarze w pojedynku o cenne trofeum zmierzą się z odwiecznym rywalem z Kielc.

     

Wiślacy już od samego początku narzucili rywalom swój styl gry szybko obejmując prowadzenie 3:0. Co prawda głogowianie nieco zmniejszyli straty za sprawą trafień Marka Świtały, ale po dziesięciu minutach było 6:3 dla Orlen Wisły.

W kolejnym fragmencie meczu podopieczni Manolo Cadenasa systematycznie powiększali przewagę, schodząc do szatni na przerwę przy prowadzeniu 20:12. Wcześniej nie pomogły uwagi trenera Krzysztofa Przybylskiego, który próbował ratować sytuację prosząc o przerwę w grze. Na słowa uznania zasłużył Mariusz Jurkiewicz, który był pierwszoplanową postacią w szeregach niebiesko-biało-niebieskich.

Po przerwie z boiska momentami wiało wręcz nudą, podopieczni  Krzysztofa Przybylskiego wydawali się być pogodzeni z porażką, natomiast wicemistrzowie Polski nie przemęczali się, oszczędzając już chyba siły na niedzielne spotkanie finałowe.

Jeszcze lepiej grał Jurkiewicz, który był klasą sam dla siebie. Nie tylko potrafił pokonać Michała Kapelę po rzucie w samo okienko, ale równie znakomicie dogrywał do kolegów, a w szczególności do Kamila Syprzaka. Obrotowy płocczan raczej nie mylił się w sytuacjach sam na sam z bramkarzem Chrobrego.

Na kwadrans przed końcem zawodnicy Orlen Wisły wygrywali 30:20, a trener Cadenas co chwila zmieniał zestawienie swojego zespołu, posyłając do boju graczy z ławki i dając odpoczywać gwiazdom. Nafciarze wygrali ostatecznie 36:25 i muszą szybko zregenerować siły przed niedzielnym meczem finałowym.

Warto dodać, że pomimo iż był wpisany do protokołu, kibice na Torwarze nie zobaczyli w akcji skrzydłowego Jakuba Łucaka, który tak znakomicie spisywał się podczas styczniowych mistrzostw Europy w Danii. Zawodnik wciąż odczuwa skutki kontuzji. 

/Fot. G.Trzpil (4) 

CHROBRY GŁOGÓW – ORLEN WISŁA PŁOCK 25:36 (12:20)

CHROBRY: Stachera, Kapela – Bednarek 1, Witkowski, Płócienniczak 2, Świtała 3, Mochocki 3, Gromyko 5, Łucak, Gujski 2, Płaczek 2, Biegaj, Prakapenia 2, Kubała, Świątek 2, Gregor 3.

ORLEN WISŁA: Śego, Wichary, Morawski – Kwiatkowski 1, Zrnić 3, Kevic 1, Wiśniewski 2, Nenadić 3, Kavas 1, Ghionea 3, Jurkiewicz 4, Syprzak 8, Lijewski 4, Eklemović, Milas 2, Nikcević 4.

Sędziowali: Krawczyk – Wojtyczka.

Widzów: 1200.