Pogoń zagra z nr 4

 

Ostatnia kolejka PGNiG Superligi mężczyzn rozpoczęła się od wysokiej wygranej mistrzów Polski nad Gwardią Opole. W piątek w derbach Dolnego Śląska zwycięstwo odnieśli lubinianie, natomiast dzień później PGE Stal, Górnik oraz Gaz-System Pogoń, która dzięki dwóm punktom wskoczyła na czwartą pozycję. Fazę zasadniczą zakończy spotkanie płockiej Orlen Wisły oraz kwidzyńskiego MMTS-u, które odbędzie się dopiero 9 kwietnia. 

KS Vive Targi Kielce – PE Gwardia Opole 42:19 (19:12)
Występujący w roli faworyta gospodarze nie zaczęli spotkania tak, jak oczekiwaliby tego kibice oraz trener Tałant Dujszebajew. Opolanie dobrze spisywali się zarówno w defensywie, jak i w ataku, dzięki czemu po kwadransie prowadzili różnicą dwóch bramek (6:8). Wtedy to do głosu doszli mistrzowie Polski, którzy doprowadzili do remisu, a następnie przejęli kontrolę nad spotkaniem. Zabójcze okazały się kontrataki, dzięki którym po pierwszej połowie gospodarze mieli już siedem bramek przewagi. Druga część meczu nie przyniosła zmian. Vive zwiększało przewagę, natomiast opolanie nie mieli zbyt wiele do powiedzenia. 

MKS Zagłębie Lubin – KS SPR Chrobry Głogów 30:28 (14:15)
Zgodnie z zapowiedzią derby Dolnego Śląska przyniosły wiele emocji. Już od pierwszych minut zawodnicy obu drużyn prowadzili wyrównaną grę, a dobrze między słupkami spisywali się Bartosz Dudek oraz Rafał Stachera. Prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie, a na przerwę z zaliczką tylko jednej bramki schodzili głogowianie. Lubinianie doszli do głosu po dziesięciu minutach drugiej połowy, kiedy to dzięki skutecznym akcjom w ataku oraz dobrej obronie prowadzili 23:20. Pozwoliło im to kontrolować przebieg gry i szybko wypracować przewagę (28:22; 50 min.), w efekcie czego cieszyli się z cennej wygranej. 

Fot. gazsystempogon.pl

Gaz-System Pogoń Szczecin – KPR Legionowo 31:29 (17:14)

Początek spotkania dał do zrozumienia, że obu ekipom zależy na zdobyciu dwóch punktów. W grze zawodników widoczna była nerwowość, co skutkowało kolejnymi błędami. Miało to duży wpływ na bardzo wyrównany poziom meczu W 18 min. gospodarze prowadzili 9:8, jednak od tego momentu szczecinianie poprawili defensywę i wyprowadzili kontrataki, co pozwoliło im powiększyć przewagę. Legionowianie nie składali broni i na drugą połowę wyszli niezwykle zmotywowani, dzięki czemu zniwelowali straty, ale nie byli w stanie doprowadzić do remisu (21:20; 40 min.). Kibice byli świadkami wielkich emocji, które trwały aż do samego końca. Beniaminek zdołał dojść gospodarzy, ale o końcowym zwycięstwie Gaz-System Pogoni zadecydowały kolejno: bramka Bartosza Konitza, skuteczna interwencja Tomislava Stojkovicia oraz trafienie Wojciecha Jedziniaka w ostatnich sekundach.

KS Azoty Puławy – PGE Stal Mielec 25:28 (15:12)
Chcąc myśleć o czwartej pozycji w tabeli puławianie musieli wygrać to spotkanie, jednak jak się później okazało stracili ją na rzecz szczecinian. W mecz lepiej weszli szczypiorniści Azotów, którzy dzięki dobrej postawie w obronie oraz skutecznym akcjom w ataku utrzymywali przewagę czterech bramek. Sytuacja zmieniał się zaraz po przerwie, bowiem mielczanie błyskawicznie odrobili straty, co wprowadziło w grę gospodarzy niepotrzebne nerwy i chaos. Świetnie radzili sobie za to podopieczni Pawła Nocha, który – co warto podkreślić – miał do dyspozycji tylko dziewięciu zawodników z pola. Pomimo problemów kadrowych Stal  pojechała do domu z kompletem punktów. 

MKS Piotrkowianin Piotrków Tryb. – Górnik Zabrze 33:40 (17:18)
Gospodarze przystapili do spotkania z zamiarem sprawienia niespodzianki. Zawodnicy Górnika szybko sprowadzili Piotrkowianina na ziemię i udowodnili, że należy im się trzecia pozycja po fazie zasadniczej. Przyznać trzeba, że podopieczni Rafała Kuptela tylko nieznacznie ustępowali kroku zabrzanom, przez co wynik oscylował wokół remisu. Sytuacja ta trwała jednak do 39. minuty (23:23). Od tego momentu piłkarze ręczni Piotrkowianina stracili swoją skuteczność, natomiast przyjezdni powiększali przewagę, pieczętując czternastą wygraną w sezonie. 

Orlen Wisła Płock – MMTS Kwidzyn / 9 kwietnia
Fazę zasadniczą zakończy rywalizacja wicemistrza kraju z MMTS-em Kwidzyn. W ostatnim spotkaniu obu drużyn kwidzynianie wykorzystali kryzys Wisły i wygrali w rewanżu ćwierćfinału Pucharu Polski, jednak słabszy okres gry „Nafciarze” mają już za sobą. Gospodarze przystąpią do meczu tuż przed turniejem Final Four Pucharu Polski, który zostanie rozegrany na warszawskim Torwarze. Spotkanie to nie przyniesie zmian w tabeli, bowiem obie ekipy pewne są swoich miejsc.