Strona główna | ZPRP | Czekając na Portugalki

Czekając na Portugalki

 

Reprezentacja Polski seniorek przygotowuje się w Zielonej Górze do starcia z Portugalkami w ramach kwalifikacji do finałów ME. Biało-czerwone regenerują siły po wyczerpującej podróży powrotnej z Porto, która znacznie się wydłużyła z uwagi na strajk załogi jednego z lotniczych przewoźników. W polskiej szesnastce na mecz rewanżowy na pewno dojdzie do jednej zmiany, kontuzjowaną Małgorzatę Gapską, która naciągnęła mięsień uda, zastąpi w bramce Izabela Czarna.

/Fot. G.Trzpil (archiwum)

– Na szczęście kontuzja Gosi nie jest poważna. Zdecydowaliśmy, że zastąpi ją Iza, do szerokiego składu dołączyła też Monika Maliczkiewicz – tłumaczy drugi trener kadry Antoni Parecki.

Z koleżankami trenują też Agnieszka Jochymek, Karolinas Szwed-Orneborg i Małgorata Stasiak, które nie poleciały do Portugalii oraz inna dowołana zawodniczka Joanna Drabik. Obecnośc tej ostatniej to skutek kontuzji Patrycji Kulwińskiej, obrotowa narzeka na ból odcinka lędźwiowego kręgosłupa.

– Nie możemy się doczekać niedzielnego spotkania, po raz pierwszy od listopadowych meczów z Brazylią, wystąpimy przed własną publicznością. Hala w Zielonej Górze bardzo nam się podoba, jest niezwykle funkcjonalna i liczymy, że w niedzielę wypełni się do ostatniego miejsca – mówi selekcjoner Kim Rasmussen.

– Nie ukrywamy, że liczymy na kolejne dwa punkty w starciu z Portugalią. Czwarte miejsce, wywalczone podczas grudniowych MŚ w Serbii, dało nam dużo pewności siebie. Wierzymy, że przy korzystnym dla nas wyniku meczu Czarnogóra – Czechy, a więc zwycięstwie Czarnogórek, jesteśmy w stanie urwać im punkty, kiedy zmierzymy się w czerwcu. Co z kolei nieco ułatwi nam zadanie przed meczem o wszystko z Czeszkami. Wtedy nie będziemy już musiały wygrać z naszymi południowymi sąsiadkami różnicą czterech bramek (w październiku w Lublinie Polki przegrały 19:22), do awansu wystarczy nam wygrana nawet jednym golem – analizują kadrowiczki.

– Wszystkie obecne na zgrupowaniu dziewczyny są gotowe do gry, teraz mamy chwilę na regenerację sił – mówi dr Mateusz Hanslik, lekarz reprezentacji.

Do niedzieli Biało-czerwone będą trenować w hali CRS raz dziennie, oprócz tego trener Rasmussen zaplanował swoim podopiecznym zajęcia na siłowni oraz dwa spacery.