Strona główna | PGNiG Superliga Kobiet | Lubin lepszy od Lublina

Lubin lepszy od Lublina

 

KGHM Metraco Zagłebie Lubin pokonało MKS Selgros 23:22 i umocniło się na pozycji lidera kobiecej PGNiG Superligi. Wygrana przybliżyła zespół Bożeny Karkut do pierwszego miejsca przed play-off. W strefie spadkowej cenne zwycięstwo 31:23 odnotował Ruch Chorzów nad KPR Jelenia Góra. 

KGHM Metraco Zagłębie Lubin – MKS Selgros Lublin 23:22 (12:10)
Stawka spotkania była czytelna. Zwycięzca zgarniał dwa punkty i zostawał liderem rozgrywek. Drużyna gości nie mogła wystawić kontuzjowanych skrzydłowych, Małgorzaty Majerek i Agnieszki Koceli. W przeciwnym obozie z tych samych powodów zabrakło Klaudii Pielesz. Na boisku i tak zobaczyliśmy cała plejadę aktualnych i byłych reprezentantek Polski. W pierwszej połowie żadnej z drużyn nie udało się wypracować przewagi większej niż dwa trafienia. Zespoły w ataku pozycyjnym miały problemy z powiększaniem swojego dorobku. Prowadzenie Zagłębia do przerwy mogło być wyższe, ale
Ekaterina Dzhukeva obroniła dwa rzuty karne. Tuż po zmianie stroń gospodynie straciły doskonale się spisującą Julianę Maltę. Brazylijska rozgrywająca doznała urazu kolana. Lubinianki nie zraziły się takim przebiegiem meczu i przewagę zwiększyły do czterech goli (16:12). Rywalki, głównie za sprawą Marty Gęgi, odrobiły straty. W dramatycznej końcówce szczęście uśmiechnęło się do Zagłębia. Bramkę na wagę zwycięstwa rzuciła Kaja Załęczna.
Monika Maliczkiewicz /Fot. zaglebie.lubin.pl

MKS Piotrcovia Piotrków Tryb. – Pogoń Baltica Szczecin 25:26 (10:14)
Piotrcovia była bliska sprawienia dużej niespodzianki. Duży wpływ na końcowy rezultat miał bardzo słaby początek meczu w wykonaniu  gospodyń. Dość powiedzieć, że Pogoń rozpoczęła od prowadzenia 9:3. W ciągu dwudziestu minut Piotrcovia zdobyła tylko dwie bramki z gry, resztę z karnych dołożyła Agata Wypych w tym elemencie bezbłędna. Ambitne gospodynie w 50 minucie doprowadziły do remisu (20:20). Osiem minut później miejscowe za sprawą Katarzyny Piecaby wyszły nawet na prowadzenie 25:24. Ostatnie słowo należało do Pogoni, która umocniła się na czwartym miejscu w tabeli.

SPR Olkusz – EKS Start Elbląg 23:32 (13:17)
Olkuszanki, mając mniej atutów od Startu, nie zdołały powiększyć swojego dorobku punktowego. Trener SPR, Zdzisław Wąs przekonywał przed meczem, że zamierza wywieszać białej flagi.  Bardziej doświadczony zespół z Elbląga, z reprezentacyjnymi skrzydłowym w składzie – Kingą Grzyb i Katarzyną Koniuszaniec – od pierwszych minut kontrolował przebieg rywalizacji.  Gospodyniom sił, na w miarę wyrównaną walkę, starczyło na zaledwie dwadzieścia minut. Dzięki wygranej podopieczne Antoniego Pareckiego awansowały na piąte miejsce w tabeli.

KPR Ruch Chorzów – KPR  Jelenia Góra 31:23 (15:8)
>Skok w górę tabeli, na bezpieczne ósme miejsce, odnotowały również „Niebieskie”.  Co ważne dla Ruchu, wygrana została odnotowana nad jednym z rywali, który także broni się przed spadkiem.  Po upływie kwadransa przewaga podopiecznych Janusza Szymczyka zaczęła się powiększać. Dominacja gospodyń, dopingowych przez komplet widzów ok. 1000 osób), po zmianie stron nie podlegała dyskusji. W pewnym momencie wyniosła nawet jedenaście trafień. Jak widać wizytę w Chorzowie trener jeleniogórzanek Michał Pastuszko (były szkoleniowiec Ruchu), nie może zaliczyćdo udanych.

Vistal Gdynia – Energa AZS Koszalin 18:21 (11:11) awansem 08.01.

Pauzowała: MKS Olimpia-Beskid Nowy Sącz.
<!–[if !supportLineBreakNewLine]–>
<!–[endif]–>