Strona główna | Europejskie Puchary | LM: Orlen Wisła w TOP 16

LM: Orlen Wisła w TOP 16

 

Po wyrównanym i dobrym meczu, Orlen Wisła pokonała w Płocku francuską Dunkierkę HB Grand Littoral i w zasadzie wywalczyła awans do najlepszej szesnastki Ligi Mistrzów. „Nafciarze” wyszli na prowadzenie po kwadransie gry i nie oddali go już do samego końca. Na słowa pochwały zasługują wszyscy zawodnicy wicemistrza Polski.

Spotkanie z Francuzami było dla płocczan niezwykle ważne w kontekście awansu do TOP16. O ile w pierwszym meczu lepsi okazali się wicemistrzowie Polski, tak w Płocku już od samego początku obserwowaliśmy wyrównaną, choć prowadzoną w spokojnym tempie grę. Przy stanie 6:6 o czas poprosił trener Manolo Cadenas, jednak zaraz po powrocie na parkiet karę dwóch minut otrzymał Adam Wiśniewski. Goście zdołali zdobyć dwie bramki z rzędu, co podrażniło „Nafciarzy”, którzy od razu przyspieszyli rozgrywanie ataku pozycyjnego. Klasę pokazywał Marcin Lijewski, pokonując dwukrotnie z rzutu bieżnego Vincenta Gerarda. Po chwili Angel Montoro popisał się asystą do Muhameda Toromanovicia i w 17. minucie na tablicy w płockiej Orlen Arenie było już 9:8.

Lepsza gra gospodarzy to także efekt zmiany w bramce, w której pojawił się Marin Šego. Manolo Cadenas bardzo dobrze rotował składem, czego przykładem może być bramka dopiero co wprowadzonego na parkiet Vedrana Zrnicia (12:9; 21 min.). Przewaga płocczan mogła być jeszcze większa, ale Adam Wiśniewski dwukrotnie musiał uznać wyższość bramkarza Dunkierki. Pozwoliło to gościom odrobić straty i zdobyć bramkę kontaktową. Na sześć minut przed końcem na parkiecie zrobiło się nieco więcej miejsca, bowiem sędziowie odesłali na dwie minuty kar kolejno Mickaela Grocaut i Toromanovicia. Za komentowanie decyzji otrzymał ją także trener Francuzów, Patrick Cazal. Wtedy to doszło do zamieszania, które starali wyjaśnić sobie macedońscy sędziowie oraz delegat z ramienia EHF, Anton Schlick. Efektem tego było czterech zawodników Wisły w polu i pięciu Dunkierki. Na sam koniec z rzutu karnego trafił Petar Nenadić i Wiślacy schodzili do szatni przy stanie 16:13.

Druga część meczu rozpoczęła się od dwóch trafień Nenadicia, jednak brak dokładności w ostatnim podaniu ataku pozycyjnego pozwolił gościom odrobić straty (19:17; 36 min.). Cztery minut później, dzięki skutecznym interwencjom Gerarda, Erwan Siakam Kadji miał możliwość zdobycia bramki kontaktowej (20:19). „Niebiesko-biało-niebiescy” szybko powrócili na właściwe tory i po bardzo ładnej akcji Mariusza Jurkiewicza prowadzili już 23:20. Francuzi popełniali błędy, które wystarczyło wykorzystać poprzez wyprowadzenie szybkich akcji. Tak też robili gospodarze, którzy nie mieli żadnych oporów i z wielką konsekwencją narzucali własny rytm gry (25:21; 46 min.).

Gdy na trzynaście minut przed końcem Angel Montoro zapisał na swoim koncie przechwyt i wraz ze Zrniciem wyprowadził skuteczny kontratak, płoccy kibice coraz bardziej czuli zwycięstwo i awans do najlepszej szesnastki. Chwilę później chorwacki skrzydłowy zaprezentował swoje umiejętności i wkrętką pokonał bramkarza Dunkierki. Nie był to jednak koniec, bowiem nie minęło kilkadziesiąt sekund, a kontratak wykończył Nenadić, na co przerwą o czas zareagował Patrick Cazal (28:20; 50 min.).

Jego rady przyniosły efekt w postaci trzech trafień z rzędu, co było wyraźnym sygnałem, że Francuzi nie składają broni i będą walczyć do samego końca. Warto podkreślić, że zdobywane przez nich bramki były efektem wykorzystania błędów Wisły (28:25; 53 min.). Złą serię wicemistrzów Polski rzutem z podłoża przerwał Marcin Lijewski. W bramce uaktywnił się Marin Šego, więc płoccy kibice mogli odetchnąć z ulgą. Ostatnie minuty to kolejne bramki gospodarzy, a także interwencje Šego. „Nafciarze” grali z wielką pewnością siebie i zmierzali po czwarte w tym sezonie zwycięstwo w Lidze Mistrzów.

Orlen Wisła Płock – Dunkerque HB Grand Littoral 32:25 (16:13)

Orlen Wisła: Šego, Wichary, Morawski – Zrnić 4, Wiśniewski 1, Ghionea 1 (1), Nikčević 4, Kwiatkowski, Toromanović 3, Syprzak 2, Nenadić 7 (4), Jurkiewicz 4, Lijewski 6, Eklemović, Montoro, Milas.

Dunkerque HB: Gerard, Annotel – Touati, Causse, Joli 6 (2), Butto 4, Afgour 2, Nieto, Grocaut, Mokrani 2, Lamon 5, Nagy 2, Siakam 2, Soudry 2, Guillard, Hansen.

Kary: Orlen Wisła – 14 min. (Kwiatkowski – 4 min.; Wiśniewski, Toromanović, Syprzak, Lijewski, Eklemović – 2 min.); Dunkerque HB – 10 min. (Grocaut – 4 min.; Mokrani, Siakam, Cazal – 2min.).

Sędziowali: Slave Nikolov oraz Gjorgji Nachevski (Macedonia).