Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Górnik zaatakuje Szczecin

Górnik zaatakuje Szczecin

 

Kibice nie musieli czekać zbyt długo na kolejne mecze PGNiG Superligi mężczyzn. Już we wtorek pierwsze spotkanie rozegrano w Lubinie, natomiast w środę MMTS nie dał rady puławskim Azotom. Najciekawiej zapowiada się jednak ostatnie spotkanie kolejki pomiędzy Gaz-System Pogonią Szczecin a Górnikiem Zabrze.

MKS Zagłębie Lubin – KS Vive Targi Kielce 24:48 (13:21)

W meczu otwierającym piętnastą kolejkę PGNiG Superligi mężczyzn kielczanie wręcz zdeklasowali lubinian. Początek spotkania nie zapowiadał takiego obrotu spraw, bowiem dobrze w bramce spisywał się Patryk Małecki, jednak z biegiem czasu mistrzowie Polski zaczęli budować przewagę, która dawała im komfort spokojnej gry. Patrząc na grę obu zespołów, Zagłębie mogło cieszyć się, że do przerwy przegrywało różnicą tylko ośmiu bramek. Po przerwie między słupkami bramki Vive Targów pojawił się Sławomir Szmal, który okazał się zaporą nie do przejścia. Umożliwiło to gościom wyprowadzenie kolejnych kontrataków, dzięki którym przewaga stawała się coraz bardziej wyraźna. Warto zauważyć, że pod wodzą Jerzego Szafrańca Zagłębie nigdy nie straciło aż tylu bramek.

MMTS Kwidzyn – KS Azoty Puławy / 32:34 (16:15)

Spotkanie bardzo dobrze rozpoczęło się dla gospodarzy, którzy utrzymywali się na minimalnym prowadzeniu. Puławianie przejęli inicjatywę jedynie grając w przewadze, bowiem karę dwóch minut otrzymał Paweł Genda. Gdy siły wyrównały się, MMTS odrobił straty i powrócił na dwubramkowe prowadzenie. Po zmianie stron kwidzynianie zwiększyli dystans do rywala, jednak szczypiorniści Azotów nie zamierzali rezygnować z walki. Na kwadrans przed końcem doprowadzili do remisu (23:23). W końcówce nie brakowało wielu emocji – kontuzji nabawił się Adrian Nogowski, który został odwieziony do szpitala, natomiast z urazem biodra zmagał się Przemysław Rosiak. Wynik przypieczętował Rafał Przybylski, który zdobył dwie ostatnie bramki meczu i zapewnił swojej drużynie komplet punktów.

Orlen Wisła Płock – MKS Piotrkowianin Piotrków Tryb. / sobota, godz. 16.00

Wicemistrzowie Polski podejmą na własnym parkiecie drużynę swojego byłego zawodnika, Rafała Kuptela. Pod wodzą dawnego wiślaka Piotrkowianin zyskał pewność siebie i prezentuje się zdecydowanie lepiej, co pozwoliło mu uciec z ostatniej pozycji w tabeli. Faworytem spotkania pozostają jednak płocczanie, którzy dwa dni wcześniej – w czwartek – w ramach Ligi Mistrzów zmierzą się z francuską Dunkierką. Oba zespoły spotkały się ze sobą w ramach przygotowań do wznowienia rozgrywek. Wtedy to, mimo osłabień, lepszą okazała się płocka Orlen Wisła. Nie inaczej powinno być w sobotę.

Fot. gazsystempogon.pl

KPR Legionowo – KS SPR Chrobry Głogów / sobota, godz. 18.00

Faworytem spotkania w Legionowie bez wątpienia będą głogowianie, którzy w tym sezonie radzą sobie bardzo dobrze. Po ostatniej wygranej z mielecką Stalą żądni są przedłużenia dobrej passy i zdobycia kolejnych punktów. Mają ku temu dobrą okazję, bowiem KPR to aktualnie ostatnia drużyna polskiej ligi. Zmiana szkoleniowca nie wpłynęła bowiem na wyniki, co drużynę z Mazowsza stawia w trudnej sytuacji. Za to szczypiorniści Chrobrego z meczu na mecz nabierają pewności siebie i umacniają się w górnej części tabeli.

PGE Stal Mielec – PE Gwardia Opole / sobota, godz. 18.00

Mielczanie, którzy zdecydowanie odbiegają formą od tej z poprzednich sezonów, tym razem podejmą beniaminka z Opola. Obie drużyny przegrały swoje ostatnie spotkania, nie prezentując się w nich najlepiej. Gwardzistom ciężko będzie o odniesienie trzeciego zwycięstwa w sezonie, jednak bez wątpienia zrobią wszystko, by popsuć plany gospodarzom. Aby to uczynić muszą jednak poprawić swoją skuteczność. „Czeczeńcy” na własnym parkiecie po raz ostatni przegrali w 9. kolejce przeciwko płockiej Orlen Wiśle, więc dołożą wszelkich starań, by nie zawieść swoich kibiców.

Gaz-System Pogoń Szczecin – Górnik Zabrze / niedziela, godz. 17.30, Polsat Sport

Najciekawiej zapowiada się ostatnie spotkanie kolejki, w którym szczecińska Gaz-System Pogoń podejmie na własnym parkiecie Górnika Zabrze. Obie drużyny bardzo dobrze zaprezentowały się podczas ostatnich występów, więc powinniśmy spodziewać się wielu emocji. Faworytem będą gospodarze, jednak zabrzanie – jak sami podkreślali – przeciwko Orlen Wiśle Płock zagrali jedno z najlepszych spotkań w sezonie. Gdy powtórzą swój wyczyn, mogą co najmniej powtórzyć wyczyn Chrobrego, kóry w grudniu ub.r., jako pierwsza drużyna wywiozła punkt ze szczecińskiej twierdzy.

Piotr Czajkowski