Strona główna | ZPRP | Wszystko zależy od nas

Wszystko zależy od nas

 

Fajnie, że dalej liczymy się w stawce mistrzostw Europy. Cała Polska żyje emocjami dostarczanymi przez naszą reprezentację. Są to przeróżne emocje – te pozytywne oraz te, po których można dostać zawału serca – Marcin Lijewski podsumował dotychczasowe występy Biało-czerwonych w Danii.

Były reprezentacyjny rozgrywający podkreślił, że dalej wszystko zależy od naszej drużyny. Nie musimy się oglądać na wyniki innych zespołów. – Jeżeli przeciw Szwecji zagramy tak jak z Francją, to jestem spokojny o końcowy rezultat. Jeżeli jednak wszystko potoczy się jak z Białorusią, to może być bardzo źle. Nie mam pojęcia dlaczego doświadczamy takiej huśtawki nastrojów. Nie jestem teraz z drużyną – dodał zawodnik Orlen Wisły Plock.


Marcin Lijewski podczas MŚ Hiszpania 2013 / Fot. ZPRP

Zdaniem starszego z braci Lijewskich ze Szwecją nasz zespół musi grać ekstremalnie długo w ataku. Gdy zabraknie tej konsekwencji, po 3-4 podaniach będę oddawane rzuty, to w każdej chwili Skandynawowie są w stanie wyprowadzać zabójcze kontry. – Ich skrzydłowi, na co dzień grający w Fuechse Berlin, Petersen i Zachrisson, są piekielnie szybcy – ocenił.

Dziś mija równo dwa lata od meczu Polska – Szwecja z poprzednich mistrzostw Europy. Po pierwszej połowie Biało-czerwoni przegrywali 9:20, by po szaleńczej pogoni zremisować 29:29. – Taki mecz się już nie powtórzy. Odrobienie 11 bramek graniczyło z „Cudem nad Wisłą”, a raczej z rzeką, nad którą leży Belgrad. Szwedzi, gdy będzie ku temu okazja, na pewno nie roztrwonią już takiego dorobku – uzupełnił.

Lijewski często kontaktuje się ze swoim bratem Krzyśkiem i z tego źródła wie, że w polskiej reprezentacji panuje bardzo dobra atmosfera. Podkreśla, że plusem na korzyść Biało-czerwonych jest brak w składzie drużyny „Trzech Koron” Kima Anderssona.

– Nie wiem już co robić, gdyż jak oglądam z Danii mecze naszej reprezentacji, to zaczyna przegrywać. Gdy tylko wychodzę z pokoju, to sytuacja diametralnie się zmienia. Chłopaki zaczynają wygrywać. Wolę już to i dopytywać się żony, Justyny jaki jest aktualny wynik – zakończył starszy z braci Lijewskich.