Strona główna | PGNiG Superliga Kobiet | MKS Lublin liderem po 11.kolejkach

MKS Lublin liderem po 11.kolejkach

 

Ligowe rozgrywki 4. reprezentacji świata zostały wznowione. Pozycję lidera na półmetku rundy zasadniczej PGNiG Superligi kobiet zajmuje MKS Selgros Lublin, który na wyjeździe pokonał Ruch Chorzów 33:24. Na drugie miejsce awansował Vistal Gdynia, zwyciężając u siebie MKS Olimpię-Beskid Nowy Sącz 24:19.

Vistal Gdynia – MKS Olimpia-Beskid Nowy Sącz 24:19 (12:11)
>Trener zespołu gości, Lucyna Zygmunt przed meczem nie ukrywała, że liczy na niespodziankę i zaciętą walkę. Duński szkoleniowiec Vistalu, Jens Steffensen nie mógł skorzystać z usług Ewy Andrzejewskiej i Jessici Quintino, w składzie gdynianek zabrakło też Małgorzaty Gapskiej, Ines Khouildi oraz Loredany Matyki. Jak widać przyjezdne miały nieco ułatwione zadanie, ale wyrównana rywalizacja toczyła się wyłącznie w pierwszej połowie. Po zmianie stron przebieg wydarzeń na boisku zdominowały gospodynie. Indywidualne zrywy Anny Maślanki i Joanny Gadziny (w sumie rzuciły 13 bramek) nie odmieniły losów spotkania. Vistal do czasu meczu Ruch-MKS Selgros objął przodownictwo w tabeli.

Pogoń Baltica Szczecin  KPR Jelenia Góra 28:22 (14:11) 
O sukcesie Pogoni zadecydowała bardzo dobra gra zespołowa, szczególnie w defensywie. Gdyby nie kilka strat w ataku zwycięstwo mogłoby być jeszcze bardziej okazałe. Szczecinianki wygranie pierwszej części gry zawdzięczają w dużej mierze swojej bramkarce Adriannie Płaczek. Druga połowa była kontynuacją bardzo dobrej gry defensywnej Pogoni. W tę formację bardzo dobrze wkomponowała się Katarzyna Duran, dla której był to debiut przed szczecińską publicznością. Z dobrej strony zaprezentowały się uczestniczki mistrzostw świata w Serbii, Małgorzata Stasiak i Monika Stachowska. W szeregach jeleniogórzanek na wyróżnienie zasłużyła Mariola Wiertelak, zdobywczyni ośmiu bramek.


Dorota Małek poprowadziła koleżanki do zwycięstwa w Chorzowie / Fot. MKS Lublin

Energa AZS Koszalin – EKS Start Elbląg 25:20 (16:7)
Gospodarze przed spotkaniem Kindze Grzyb, Katarzyna Koniuszaniec oraz drugiemu trenerowi reprezentacji Polski Antoniemu Pareckiemu wręczyli po bukiecie kwiatów. Po uprzejmościach związanych z występem w mistrzostwach świata rozpoczęła się walka o ligowe punkty. Koszalinianki, grając zespołowo, szybko wypracowały kilkubramkowe prowadzenie. Zdobywały gole grając nawet w osłabieniu. Między słupkami formą popisywała się Iza Czarna.  Zdecydowana dominacja Koszalina mogła być zaskoczeniem, ale drużynie Startu w pierwszej połowie brakowało właściwego rytmu w rozgrywaniu piłki. Od 40 minuty elblążanki zaczęły odrabiać straty w tempie jeden gol na minutę. Od stanu 11:21 doprowadziły do wyniku 20:24. Nic więcej nie były w stanie dokonać. – Powinniśmy wstydzić się za pierwszą połowę – podsumowała Koniuszaniec  

KPR Ruch Chorzów – MKS Selgros Lublin  24:33 (13:15)
Tylko dzień podopieczne Sabiny Włodek nie przewodziły stawce zespołów PGNiG Superligi. Mecz z mistrzyniami Polski wywołał umiarkowane zainteresowanie kibiców w Chorzowie. MKS rozpoczął od prowadzenia 3:0. Później na parkiecie długo trwała wyrównana walka. Jeszcze przed przerwą uwidoczniła się nieznaczna przewaga lublinianek, która po zmianie stron stopniowo wzrastała. W szeregach Ruchu skutecznością imponowała była reprezentantka kraju Katarzyna Sadowska (Gleń), której trafiła dziewięć razy. Warto odnotować powrót do gry, po dłuższej przerwie, rekonwalescentki, skrzydłowej MKS i reprezentacji Polski Agnieszki Koceli.

MKS Piotrcovia Piotrków Tryb. – SPR Olkusz 23:23 (13:11)
Rywalizacja ligowych outsiderów zakończyła się podziałem punktów. Gwoli prawdzie to Piotrcovia może mówić o szczęściu. Gospodynie zaczęły od prowadzenia 4:0, co niezwykle satysfakcjonowało 800 kibiców (najwyższa frekwencja od wielu miesięcy). Zespół gości mozolnie zaczął odrabiać straty. W drugiej połowie Piotrcovia zupełnie się pogubiła. Gdyby na świetna postawa Justyny Jurowskiej mogło być jeszcze gorzej. Drużyna trenera Zdzisława Wąsa bliska była wywiezienia dwóch punktów. W 57 min prowadziła bowiem 23:21. Ostatnie dwie bramki meczu na konto zapisały zawodniczki Piotrcovii i pierwszy remis w sezonie obu drużyn stał się faktem. 

Pauzowało: KGHM Metraco Zagłębie Lubin.