Strona główna | ZPRP | Zwycięstwo i triumf w całym turnieju!

Zwycięstwo i triumf w całym turnieju!

 

Na zakończenie rozgrywanego na Węgrzech noworocznego turnieju towarzyskiego Provident Cup reprezentacja Polski pokonała drużynę gospodarzy 30:23 (15:12) i tym samym zapewniła sobie pierwsze miejsce w imprezie. Było to możliwe dzięki wcześniejszemu zwycięstwu Czechów nad Białorusinami 32:30 (15:16).

Zgodnie z przed turniejowymi założeniami w trzecim kolejnym spotkaniu trener Michael Biegler dokonał zmian w pierwszej siódemce. Polskich kibiców ucieszy obecność w wyjściowym składzie Mariusza Jurkiewicza, który na środku rozegrania odciążył Bartłomieja Jaszkę. Co ważne, rozgrywający płockiej Orlen Wisły, tuż przed startem finałów mistrzostw Europy w Danii, sygnalizuje powrót do wysokiej formy po kontuzji mięśni brzucha, która wykluczyła go z gry na kilka tygodni..

Pierwsze minuty miały bardzo wyrównany przebieg, obie ekipy śmiało poczynały sobie w ofensywie. Zarówno w ataku i w obronie zobaczyliśmy Kamila Syprzaka, który spisywał się co najmniej poprawnie po obu stronach placu gry. Szczególnie dobrze radził sobie pod węgierską bramką, nie tylko notował na swoim koncie ważne trafienia, ale też po faulach na naszym obrotowym sędziowie odgwizdali rzuty karne, zamienione na bramki przez Roberta Orzechowskiego.

Dobrze spisywała się też druga linia Biało-czerwonych i na kilka minut przed końcem pierwszej partii, dzięki bramkom Krzysztofa Lijewskiego oraz Jurkiewicza, zarysowała się lekka przewaga Polaków. Do przerwy nasz zespół prowadził 15:12.

Gospodarzy stać było jeszcze na zryw na początku drugiej partii, kiedy szybko doprowadzili do wyrównania. Wynik oscylował wokół remisu do 45. minuty meczu. Na szczęście w ostatnim kwadransie nasz zespół udowodnił, która z ekip prezentuje tego dnia wyższą dyspozycję.

Już po chwili Polska wyszła na czterobramkowe prowadzenie, co więcej Biało-czerwoni zanotowali osiem trafień z rzędu, nie tracąc przy tym żadnej bramki.

Podopieczni Lajosa Mocsaia nie byli już w stanie odpowiedzieć na taki obrót spraw. Ostatecznie Polacy pewnie pokonali Węgrów 30:23.

WĘGRY – POLSKA 23:30 (12:15)

Węgry: Tatai, Mikler – Ilyes 1, Szöllősi 1, Schuch, Mocsai 2, Csaszar 3, Ivancsik 1, Harsanyi 1, Putics 1, Nagy, Gulyas, Vadkerti 2, Zubai 3, Zdolik 1, Ancsin 4, Lekai 3.

POLSKA: Szmal, Wichary, Wyszomirski – Jaszka, Lijewski 6, Bielecki 1, Wiśniewski 3, Jurecki B., Syprzak 5, Łucak 2, Krajewski 1, Kubisztal 2, Orzechowski 4, Szyba, Chrapkowski 2, Pilitowski, Jurkiewicz 4.   

Turnieju Noworoczny Provident Cup 2014:

03.01 (piątek)

Polska – Białoruś 28:29 (16:13)

Węgry – Czechy 28:29 (14:15)

04.01 (sobota)

Białoruś – Węgry 28:31 (11:17)

Czechy – Polska 23:31 (10:14)

05.01 (niedziela)

Białoruś – Czechy 30:32 (16:15)

Węgry – Polska 23:30 (12:15)

Tabela końcowa:

M.

Drużyna

Z

R

P

Bramki

Pkt

1.

Polska

2

0

1

89:75

4

2.

Czechy

2

0

1

84:89

4

3.

Węgry

1

0

2

82:87

2

4.

Białoruś

1

0

2

87:91

2