Strona główna | Europejskie Puchary | LM: Wisła przegrała w Kilonii

LM: Wisła przegrała w Kilonii

 

Czwartą porażkę w Lidze Mistrzów zanotowali piłkarze ręczni płockiej Orlen Wisły. W meczu 7. kolejki musieli uznać wyższość THW Kiel. W zasadzie przez cały mecz Niemcy kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie i nie pozwolili na zbyt wiele wicemistrzom Polski.

W okrojonym składzie, jednak pełni ambicji płocczanie, pojechali do Niemiec rozegrać kolejne spotkanie w ramach Ligi Mistrzów. Tym razem na ich drodze stanęło THW Kiel, czyli rywal z najwyższej półki. Wicemistrzowie Polski nie zamierzali jednak składać broni już przed pierwszym gwizdkiem i zapowiadali walkę o jak najlepszy wynik.

Pierwsze minuty to bardzo dobra gra polskiej drużyny, która przeciwstawiła się faworyzowanym rywalom. Atak płocczan napędzał Marcin Lijewski, dzięki czemu „Zebry” nie mogły wypracować przewagi. Przez piętnaście minut na tablicy świetlnej widniał remis. Niestety na tym skończyła się równorzędna walka obu drużyn.

„Niebiesko-biało-niebiescy” zaczęli gubić się w ataku, popełniać proste błędy, co bardzo dobrze wykorzystali gospodarze. Pierwsze skrzypce w ekipie THW grali Aron Palmarsson oraz Filip Jicha, którzy prowadzili grę swojej drużyny. Dzięki ich wyczynom szczypiorniści z Kiel schodzili do szatni z pięcioma bramkami zaliczki.

W drugiej połowie gospodarze zbyt łatwo zdobywali bramki, dzięki czemu utrzymywali swoją przewagę (23:16; 40 min.). Siły wyrównały się kiedy karę dwóch minut otrzymał Patrick Wiencek. Na dodatek dobrze w bramce spisywał się Marcin Wichary, który m.in. wybronił kontratak Filipa Jichy, jednak nie było to wystarczające na ekipę THW. Gospodarze bardzo szybko wznawiali akcję, wykorzystując zmiany płocczan do defensywy. Szansę na trafienie miał Mateusz Góralski, jednak lepszy okazał się Johan Sjŏstrand.

Przy stanie 27:20 o czas poprosił Manolo Cadenas, ale nie wpłynęło to na sytuację na parkiecie. „Zebry” kontrolowały przebieg spotkania i utrzymywały przewagę siedmiu bramek. Trener wicemistrzów Polski rotował składem, jednak na nic się to zdało. Jego podopieczni popełniali proste błędy i mogli walczyć jedynie o mniejsze straty sam koniec. Niestety dobrze dysponowany był Sjŏstrand, który raz po raz zatrzymywał rzuty „Nafciarzy”. Końcowe minuty nie przyniosły zmian i dwa punkty pozostały w rękach Niemców.

THW Kiel – Orlen Wisła Płock 34:25 (16:11)

THW: Sjŏstrand, Palicka – Sigurdsson 2, Sprenger 3, Ekberg 1, Klein 2, Toft Hansen 3, Wiencek 1, Zeitz 1, Jallouz 1, Palmarsson 8, Jicha 6 (4), Vujin 6.

Orlen Wisła: Šego, Wichary, Morawski – Wiśniewski 3, Zrnić, Góralski, Nikčević 1, Kwiatkowski, Toromanović 4, Nenadić 9 (2), Kavaš 2, Piechowski, Lijewski 5, Eklemović 1, Milas.

Kary: THW – 6  min. (Wiencek – 4 min.; Vujin – 2 min.); Orlen Wisła – 8 min. (Góralski, Kwiatkowski, Toromanović, Kavaš – 2 min.).

Sędziowali: Bogdan Nicolae Stark oraz Romeo Mihai Stefan (Rumunia).