Strona główna | Europejskie Puchary | LM: Ważne zwycięstwo Orlen Wisły

LM: Ważne zwycięstwo Orlen Wisły

 

W 5. serii spotkań fazy grupowej Ligi Mistrzów Orlen Wisła Płock pokonała na wyjeździe FC Porto Vitalis i tym samym zdobyła niezwykle cenne punkty, przybliżając się do awansu. Kluczem do wygranej była bardzo dobra postawa w bramce Marina Šego oraz Marcina Wicharego. Do rewanżu dojdzie już w czwartek w płockiej Orlen Arenie.

/Fot. GT (Archiwum)

Spotkanie z FC Porto Vitalis miało niezwykle istotny wpływ na układ w tabeli i szanse Orlen Wisły na awans do TOP16. Przed sobotnim meczem obie drużyny miały po dwa punkty, które zdobyły zwyciężając z francuską Dunkierką. Ze względu na naderwanie mięśnia bicepsa na parkiecie nie pojawił się Mariusz Jurkiewicz, jednak do płocczan dołączył nowy nabytek wicemistrzów Polski, Vedran Zrnić.

Mecz rozpoczął się po myśli gospodarzy, którzy już w 6. minucie prowadzili 5:1. Na całe szczęście zawodnicy Orlen Wisły przebudzili się, a seria zdobytych bramek pozwoliła im dojść do stanu 5:9. Warto nadmienić, iż dające remis trafienie, rzutem przez całe boisko, zdobył… Marin Šego. Szybką odpowiedzią Portugalczyków były bramki dobrze dysponowanego Ferraza, dzięki któremu gospodarze zbliżyli się do ekipy wicemistrza Polski. Serię portugalskiego rozgrywającego przerwał Nikola Eklemović, a chwilę później swoje pierwsze trafienie dla Orlen Wisły zaliczył Zrnić.

Gdy karę dwóch minut otrzymał Kamil Syprzak, obie drużyny zaczęły popełniać błędy, jednak inicjatywa w dalszym ciągu była po stronie płocczan (8:12; 24min.). Na bardzo wysokim procencie skutecznych interwencji grał Marin Šego, który wprost zatrzymał gospodarzy. Gra chorwackiego bramkarza pozwoliła Wiśle schodzić do szatni z pięcioma bramkami zaliczki (9:14).

Początek drugiej połowy to spore problemy płocczan z pokonaniem portugalskiej defensywy. Szansą na to była kara dwóch minut Hernandesa, ale popełnione przez Wisłę błędy uniemożliwiły zwiększenie przewagi. Gospodarze nie zamierzali odpuszczać i ambitnie walczyli o jak najbardziej korzystny rezultat, jednak różnica między zespołami cały czas oscylowała wokół trzech-pięciu bramek. W międzyczasie dobrą zmianę w bramce dał Wichary, a zwycięstwo wicemistrzów Polski stawało się coraz bliższe. Przypieczętował je, bramką z rzutu karnego, Zrnić (18:23; 52 min.), bowiem w ostatnich minutach zawodnicy obu drużyn razili nieskutecznością.

FC Porto Vitalis – Orlen Wisła Płock 20:24 (9:14)

FC Porto: Bravo, Laurentino – Moreira 3, Santos 3 (1), Pereira, Schubert, Salina, Borges, Duarte 4, Santos, Ferraz 6, Martins 1, Spinola, Davyes 3, Rosario.

Orlen Wisła: Šego 1, Wichary – Wiśniewski 1, Zrnić 3 (1), Ghionea 1 (1), Nikčević 3, Kwiatkowski, Toromanović, Syprzak 4, Nenadić 6, Lijewski 3, Eklemović 2, Milas.

Kary: FC Porto – 6 min. (Salina, Hernandes Borges, Ferraz – 2 min.); Orlen Wisła – 12 min. (Syprzak – 6 min.; Kwiatkowski – 4 min.; Lijewski – 2 min.).

Czerwona kartka z gradacji kar dla Kamila Syprzaka w 57. minucie.

Sędziowali: Evgenij Zotin oraz Nikolaj Volodkov (obaj Rosja).