Strona główna | PGNiG Superliga Kobiet | W Lubinie i w Chorzowie liczą na punkty

W Lubinie i w Chorzowie liczą na punkty

 

PGNiG Superliga w wydaniu pań ostatnio nie próżnuje. Terminy meczów ligowych, przeplatają się ze spotkaniami zespołu narodowego i występami rodzimych klubów w europejskich pucharach. To wszystko sprawia, że wiele meczów o mistrzostwo Polski rozgrywanych jest awansem. A już wkrótce nastąpi długa przerwa w rozgrywkach związana z Mistrzostwami Świata Serbia 2013. Aktualnie jesteśmy w trakcie 9.kolejki. Za nami trzy mecze jej przypisane.  

SPR Olkusz – MKS Selgros Lublin 26:42 (13:22)

Beniaminek w konfrontacji z mistrzem Polski nie zaprezentował zbyt dużo atutów. ”Srebrne Lwice” fragmentami przewyższały rywalki jedynie ambicją. Mecz pierwotnie miał się odbyć 9 listopada, jednak ze względu na potyczkę MKS w Lidze Mistrzyń z drużyną z Podgoricy został rozegrany awansem. Zgodnie z przewidywaniami od pierwszych minut na parkiecie w Olkuszu przeważały przyjezdne, które systematycznie powiększały przewagę. W zespole Sabiny Włodek z uwagi na uraz kręgosłupa zabrakło Marty Gęgi. Szansę na grę otrzymała za to Honorata Syncerz. Była zawodniczka KSS Kielce wystąpiła wcześniej w zaledwie jednym meczu. Było to na inaugurację PGNiG Superligi w Jeleniej Górze, gdzie zdobyła dwie bramki.

Vistal Gdynia – EKS Start Elbląg 29:21 (14:8)  

Gdynianki, podrażnione stratą punktu, w Jeleniej Górze do konfrontacji ze Startem Elbląg przystąpiły bardzo skoncentrowane. Efekty przyszły bardzo szybko. Vistal po kwadransie prowadził bowiem 8:1 i wypracowanego prowadzenia nie oddał do końcowej syreny. Co prawda drużyna gości kilka razy zbliżyła się na różnicę czterech trafień. Wynikało to głównie z faktu, że trener Jens Steffensen dużo rotował składem. Gdy gdynianki wracały do podstawowego składu ich przewaga ponownie rosła. – Nie pokazałyśmy nawet 50 procent tego co potrafimy – mówiła po meczu rozżalona skrzydłowa Startu, Katarzyna Koniuszaniec.


Zagłębie może już koncentrować się wyłącznie na rywalizacji z krajowymi rywalami

Energia AZS Koszalin – Pogoń Baltica Szczecin 29:24 (15:11)

Koszalinianki po raz pierwszy wystąpiły we własnej hali pod nowym szyldem. Wygrana nad wyżej klasyfikowanym przeciwnikiem tchnęła sporo optymizmu w serca kibiców AZS, zważywszy że był to ostatni tegoroczny ligowy mecz w Koszalinie.  Podopieczne Reidara Moistada po słabszym początku sezonu wciąż walczą o miejsce uprawiające do gry w play off. Jak na derby Pomorza przystało dopisali też kibice. 2400 osób to nowy rekord frekwencji na meczach piłki ręcznej w Koszalinie. Rekord z poprzedniego sezonu wynosił 2250, tylu kibiców przyszło wtedy na mecz z … Pogonią Baltica Szczecin.


KGHM Metraco Zagłębie Lubin – KPR Jelenia Góra / piątek, godz. 19.30

Derby Dolnego Śląska raczej nie powinny przynieść takich emocji jak te opisywane wyżej., choć młody, waleczny zespół KPR w trzech ostatnich meczach zainkasował aż pięć punktów. Ma tego świadomość rozgrywająca Zagłębia, Anna Pałgan, która ma nadzieję, że dwa punkty zostaną w Lubinie. W składzie Miedziowych przed szansą debiutu w PGNiG Superlidze stanie Brazylijka Juliana Malta Varela.    

KPR Ruch Chorzów  – MKS Olimpia-Beskid Nowy Sącz/ sobota, godz. 16.00

W Chorzowie wszyscy, kibice, piłkarki i włodarze klubu. nie mogą się już doczekać spotkania z nowosądeczankami. Miejscowe zawodniczki bardzo liczą na doping, co zakończy się drugim zwycięstwem w sezonie. Liczą też, że wypożyczona z Zagłębia Lubin Sabina Kobzar szybko wkomponuje się do drużyny. Tak naprawdę trudno jednak wskazać faworyta tego meczu. Góralki ostatnio rozprawiły się ze SPR Olkusz 36:20, a ich czołowa snajperka, Słowaczka Kataryna Dubajova poraziła rywalki aż jedenastoma bramkami. – W ubiegłym sezonie dwa razy z nimi przegrałyśmy i teraz na pewno chcemy pokazać, kto jest zespołem lepszym. Znowu będziemy walczyć od pierwszej do ostatniej minuty – zapowiada reprezentacyjna skrzydłowa ‘Niebieskich” Monika Migała.