Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Męska PGNiG Superliga wraca do gry

Męska PGNiG Superliga wraca do gry

 

Po przerwie związanej ze spotkaniami reprezentacji, czas wrócić na ligowe parkiety. Ósma kolejka PGNiG Superligi mężczyzn rozpocznie się w Płocku, gdzie dziś Orlen Wisła podejmie Gaz-System Pogoń Szczecin. Do ciekawej rywalizacji może również dojść w meczu Górnika Zabrze z Chrobrym Głogów.

Orlen Wisła Płock – Gaz-System Pogoń Szczecin / piątek, godz. 20.30, Polsat Sport

Piątkowe spotkanie promowane jest jako pojedynek snajperów tj. Valentina Ghionei oraz Bartosza Konitza. W dotychczasowych siedmiu meczach obaj zdobyli po 50 bramek, więc będzie to bezpośrednia rywalizacja o pierwsze miejsce w klasyfikacji strzelców. Ważniejsza jest jednak ligowa pozycja zespołów w tabeli. Płocczanie mają tylko jeden punkt więcej, co oznacza, że ewentualne zwycięstwo gości pozwoliłoby im wskoczyć na drugą lokatę. Nie będzie to łatwe zadanie, bowiem wicemistrzowie Polski zagrają w optymalnym składzie i w pełni skoncentrowani po powrocie kadrowiczów ze zgrupowań reprezentacji.


Puławianie podejmą Gwardię Opole /Fot. G.J.

KS Vive Targi Kielce – KPR Legionowo / sobota, godz. 16.00

Choć KPR miał czas, by przygotować się do sobotniego spotkania, to nie ulega wątpliwości, że zdecydowanym faworytem są gospodarze. Kielczanie wrócili do swojego klubu i z marszu wznowią ligowe rozgrywki. Bogdan Wenta nie będzie miał do dyspozycji Uroša Zormana, a po urazie do pełnej dyspozycji powraca Piotr Grabarczyk. Vive dysponuje na tyle mocnym składem, że nie powinno mieć większych problemów ze zdobyciem dwóch punktów. Oczywiście w zespole z Legionowa nie brakuje doświadczonych zawodników, którzy będą chcieli potwierdzić swoje umiejętności.

Górnik Zabrze – KS SPR Chrobry Głogów / sobota, godz. 17.30, Polsat Sport

Wielu emocji możemy spodziewać się w Zabrzu, gdzie Górnik podejmie Chrobrego Głogów. Obie ekipy dzieli w tabeli tylko jeden punkt, więc będzie to znakomita okazja do zmiany miejsc. Spotkają się drużyny, które w obecnym sezonie prezentują się dobrej strony. Zapowiadają się więc nie lada emocje, co podkreślają także sami zawodnicy, pragnący przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Warto zauważyć, że zarówno dla Górnika, jak i Chrobrego, sobotnie spotkanie to odpowiedni moment, by zrehabilitować się za ostatnie porażki z Kwidzynem oraz Opolem.

KS Azoty Puławy – Gwardia Opole / sobota, godz. 18.00

Do Puław przyjedzie beniaminek z Opola, który po ostatniej wygranej z głogowianami pragnie powtórzyć wynik i sprawić Azotom niemiłą niespodziankę. – Jesteśmy już niecierpliwi i głodni gry – podkreśla trener Gwardii, Marek Jagielski. Zaznacza także, że jego zawodnikom gra się lepiej, gdy nikt na nich nie stawia. Tak też będzie w sobotę, bowiem gospodarze to drużyna aspirująca do medalu, więc poprzeczka umieszczona jest bardzo wysoko. Puławianie przegrali swoje ostatnie dwa mecze, co powinno ich dodatkowo zmobilizować, by zaprezentowali przed swoimi kibicami piłkę ręczną na dobrym poziomie.

MKS Piotrkowianin Piotrków Tryb. – MMTS Kwidzyn / sobota, godz. 18.00

Ostatnie dwa zwycięstwa kwidzynian wprawiły w dobry nastrój kibiców i zawodników tej drużyny. Ósma kolejka to szansa na przedłużenie serii, bowiem podopieczni Krzysztofa Kotwickiego udadzą się do Piotrkowa Trybunalskiego, gdzie rywalizować będą z Piotrkowianinem, ostatnią drużyną tabeli. Gospodarze sobotniego spotkania nie wygrali jeszcze w tym sezonie i mają świadomość, że utrzymanie się w elicie z każdym meczem staje się coraz mniej realne. Jeśli MMTS zaprezentuje się na swoim poziomie, sytuacja ta nie powinna ulec zmianie.

MKS Zagłębie Lubin – SPR Stal Mielec / sobota, godz. 19.30

Podczas ponad dwutygodniowej przerwy szczypiorniści Zagłębia pracowali nad defensywą, która – jak do tej pory – jest najgorsza w całej lidze. Miedziowi stracili bowiem 249 bramek. – Nie pozostaje nam nic innego, jak zaprezentować się dobrze i wygrać z Mielcem – stwierdził trener gospodarzy, Dariusz Bobrek. Liczy on na wygraną, bowiem jego podopieczni ostatni raz zwyciężyli 23 września w meczu z Piotrkowianinem. Mielczanie pragną natomiast zdobyć kolejne punkty, które umocnią ich w czołowej ósemce tabeli. Trener Paweł Noch powoli wprowadza swoje elementy gry, które mają przynieść efekt już w meczu z Lubinem.